Zależy od podejścia faceta.Mój mąż po zdradzie od razu się przyznał,nigdy też nie mówił ,że ja jestem zła,a ona dobra.Po prostu powiedział i przeprosił.Sytuacja była wtedy nieco
Zdrada to niewątpliwie jedno z najgorszych przeżyć w życiu. To nie tylko utrata ukochanej osoby ale przede wszystkim zszargane zaufanie i zranione serce. Nie ważne czy był to jednorazowy wyskok, czy długotrwały romans. Cierpienie wywołane wiadomością o zdradzie jest ogromne, boli przez bardzo długi czas, skutkuje często problemami w kontaktach z innymi ludźmi i stanowi swoistą barierę przy następnym lokowaniu uczucia. Jak zatem po tak przykrym doświadczeniu stanąć na nogi i znaleźć ponownie szczęście? Wskazówki znajdziesz w poniższym pierwszej chwili po otrzymaniu druzgocącej informacji, bądź odkryciu zdrady mamy mętlik w głowie. Mieszają się w nas różne, skrajne emocje. Wściekłość, rozpacz, żal, smutek oraz pojawia się pytanie co dalej? Przecież teraz wszystko się zmieni, trzeba zacząć wszystko od nowa! Znowu trzeba wracać do początku. Ta świadomość potęguje w Nas wszystkie negatywne emocje i poczucie bezsilności. Jak się z tym wszystkim uporać, jak ponownie stworzyć szczęśliwy związek i jak wyjść z dołka psychicznego? Na wszystko jest lekarstwo, nawet na Wyżyj się!Najpierw daj upust swoim emocjom. Nie żałuj sobie. Jeśli chcesz krzyczeć, to krzycz. Masz ochotę czymś rzucić żeby się roztrzaskało, rzucaj. Najważniejsze to aby nie tłumić w sobie tych wszystkich nagromadzonych emocji bo to tylko pogorszy sprawę. Jeśli masz kogoś bliskiego, komu możesz się wygadać zadzwoń do niej. Poproś żeby do Ciebie przyjechała albo wypłacz się jej do oszczędzaj też partnera który Cię zdradził. W takim momencie nie może mieć do Ciebie o nic pretensji. Wszelkie zachowania z Twojej strony są jak najbardziej wytłumaczalne i Zastanów się, co poprawi Ci humorGdy już się wykrzyczysz i dasz upust swoim emocjom, pomyśl o sobie. Zastanów się co poprawiłoby Ci humor. W takich sytuacjach możesz sobie pozwolić na co tylko chcesz, bez żadnych ograniczeń. Jeśli czujesz, że w danym momencie potrzebujesz zjeść całe wiaderko lodów, to proszę bardzo. Jeśli czujesz, że spotkanie z kolegami na piwie poprawi Ci nastrój, to sobie nie żałuj. Każdy inaczej odreagowuje swoje problemy, ból i cierpienie. Musisz znaleźć swój Przeanalizuj swój związekKiedy już opadną wszystkie emocje, Ty zdążysz się już wykrzyczeć, wyszumieć i odreagować, zastanów się w którym momencie coś powinno było dać Ci do myślenia. Przemyśl cały swój dotychczasowy związek i spróbuj znaleźć źródło, które zapoczątkowało całą sytuację. Oczywiście wracanie wspomnieniami do pewnych rzeczy będzie bardzo bolesne, zwłaszcza na początku, ale jest to ważne ponieważ od tego zależy czy dasz swojej drugiej połówce szansę na odbudowanie relacji czy też nie. Poza tym w przyszłości będziesz wiedzieć, kiedy powinna Ci się zapalić czerwona nie łatwo jest to przyznać, to wina za zdradę leży zwykle po obu stronach. Oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia to partnera bo to on (lub ona), dopuścił się zdrad i on ponosi pełną odpowiedzialność za rozpad związku. Jednak za jakość związku odpowiadają obie strony. Gdyby wszystko grało, to do zdrady by nie doszło. Dlatego w każdym związku tak ważna jest rozmowa, szczera aż do bólu podczas którego wyjawiamy co nas boli, czego nam brakuje, za czym tęsknimy. Związek wymaga ciągłej pielęgnacji bo inaczej Zastanów się nad wizytą u psychologaNigdy, przenigdy nie użalaj się nad sobą! Jeśli chcesz stanąć na nogi i nigdy więcej nie musieć przeżywać podobnej sytuacji, wówczas musisz sięgać po zdecydowane środki. Idź na spotkanie z psychologiem, wygadaj mu się, zrzuć z siebie cały ciężar, powiedz o swoich obawach i wszystkich dręczących Cię emocjach. Razem znajdziecie sposób na to, aby pozytywnie zatrzeć w przyszłość i zbudować w przyszłości szczęśliwy związek. Przeszłość zostaw za sobą i staraj się budować lepszą przyszłość dla siebie. Poza tym, ktoś musi nauczyć Cię jak sobie poradzić z bólem, jak odbudować stracone zaufanie i poczucie własnej wartości, która w przypadku zdrady bardzo myśl i pamiętaj o sobie. Swoje potrzeby stawiaj na pierwszym miejscu, rób to na co masz ochotę, co sprawia Ci radość, powoduje uśmiech na twarzy i sprawa że czujesz się na nowo szczęśliwym człowiekiem.

Zdanie to słyszy małżeństwo, które zdecydowało się na terapię dla par doświadczających zdrady. Zdrada może być linią demarkacyjną oddzielającą jeden związek od drugiego związku, który tworzą wciąż te same osoby. Jest to zupełnie nowe spojrzenie na to, co może być możliwe po zdradzie. Raczej pary zadają sobie pytanie

Większość kobiet ma za sobą bolesne rozstanie. Niektóre z nich spowodowane są zdradami, po których szczególnie ciężko jest na nowo zaufać mężczyznom. Jak się przełamać? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedziała life coach, Katarzyna zdrady na życie kobietW 2020 roku Instytut Badań Społecznych opublikował raport "Jak zdradzają Polacy", w którym możemy przeczytać, że zdradza aż 61 proc. mężczyzn i 38 proc. kobiet. Jest to zatem bardzo częste zjawisko, po którym niejednokrotnie ciężko jest się pozbierać. Wiele kobiet ma problem z otwarciem się na nowo poznaną osobę, kiedy w dalszym ciągu pamiętają o swoich przykrych doświadczeniach z poprzednich Trzeba zdać sobie sprawę z tego, że zdrada jest jednym z najbardziej traumatycznych i dewastujących nas doświadczeń życiowych. Prawda jest taka, że ten ból, który zdrada ze sobą niesie - psychiczny i emocjonalny, jest znacznie trwalszy niż ból fizyczny i my potrzebujemy też czasu, żeby po tej zdradzie się odbudować, żeby przyjrzeć się temu, co tak naprawdę ta zdrada nam zrobiła. Bardzo często w wyniku zdrady tracimy poczucie własnej wartości, pewność siebie, poczucie kobiecości, ale też - co najważniejsze - tracimy zaufanie do drugiego człowieka i bardzo często zamykamy się na bliskość, a co za tym idzie, zamykamy się na wejście w nowy związek - powiedziała Katarzyna zaufać na nowo?Szukanie winy na zewnątrz i obwinianie świata tworzy barierę, którą trudno potem pokonać. Jeżeli kobieta widzi siebie jako zranionego ptaka i postrzega miłość jako potencjalne zagrożenie, automatycznie się od niej oddala. Trzeba zatem dać sobie czas na to, by "przetrawić" zdradę. Ile to zajmuje? Otóż jest to kwestia indywidualna. Wiele zależy od tego, jak długo trwał zakończony związek - trudno porównywać 3-miesięczne i 3-letnie relacje. Zdrada jest bowiem związana z pewnego rodzaju stratą, a po każdej stracie powinniśmy przejść żałobę. Teoretycznie na żałobę po kilkuletnim związku potrzeba około roku, czasem dwóch lat. Jak później zbudować nowy związek?- Potrzebujemy czasu, by zaufać drugiemu człowiekowi i to zaufanie buduje się w przestrzeni, w której czujemy się bezpiecznie. (...) Zawsze też dobrym rozwiązaniem jest szczera rozmowa z drugą osobą. Jeśli wchodzimy w nowy związek i mamy za sobą doświadczenia zdrady, to myślę, że warto z nowym partnerem czy partnerką porozmawiać, że będą momenty, w których będzie mi się odpalała np. nadmierna kontrola, podejrzliwość czy gniew - doradziła life coach w naszym podsumować też w głowie poprzednie związki, zastanowić się nad tym, co dali nam partnerzy z przeszłości i wyrazić wobec nich wdzięczność - niekoniecznie osobiście, tylko np. w pamiętniku. Ważne jest również wybaczenie - pomaga zostawić za sobą męczącą przeszłość, ucina pretensje, wyrzuty wobec tych, którzy skrzywdzili, ale także uwalnia od obwiniania "Wybaczanie" to nie znaczy akceptacja i przyzwolenie na to, co się stało, ale wybaczenie jest uwolnieniem siebie od takiego wewnętrznego "emocjonalnego więzienia", bo jeżeli będziemy miały w sobie cały czas podejrzliwość, brak zaufania, poranienie wewnętrzne, to ciężko będzie nam obdarzyć drugiego człowieka miłością i radością, ale też ciężko będzie to przyjmować. (...) Badania pokazują, że kolejne związki są dużo szczęśliwsze, bo my wchodzimy w nie z pewnego rodzaju doświadczeniem i też z uważnością na siebie i drugiego człowieka - dodała Katarzyna także:Autor:Sabina ZiębaŹródło zdjęcia głównego: Mateusz Grochocki/East News
Książka Szczęśliwe związki. O miłości, wolności i szczęściu autorstwa Pawlikowska Beata, dostępna w Sklepie EMPIK.COM w cenie 36,40 zł. Przeczytaj recenzję Szczęśliwe związki. O miłości, wolności i szczęściu. Zamów dostawę do dowolnego salonu i zapłać przy odbiorze! Nie umiem wybaczyć zdrady…Czy można wybaczyć zdradę?Jak wybaczyć zdradę?Nie umiem wybaczyć zdrady…Nadużyte w związku zaufanie często sprawia, że partnerzy nie potrafią już iść razem przez życie. Niezwykle trudno jest przebaczyć drugiej osobie to, że nie była z nami szczera, oszukała nas lub co gorsza zdradziła. Niewierność partnera jest jedną z najgorszych rzeczy, jaka może przydarzyć się zakochanej osobie. Mimo tego niektórzy decydują się dać drugiej połówce kolejną szansę. Czy można wybaczyć zdradę i jeżeli tak, to jak to zrobić?Czy można wybaczyć zdradę?Bywają takie sytuacje, kiedy partner zdradza, a mimo to związek się nie rozpada. Niejednokrotnie ogromna miłość lub strach przed samotnością sprawiają, że zdradzony człowiek nie chce mimo wszystko odejść od partnera. Oczywiście zdradę można wybaczyć, jednak całkiem możliwe, że zaufanie będzie się na nowo budować latami, a każda sytuacja, w której partner będzie daleko od nas może powodować obawy i wątpliwości co do jego wybaczyć zdradę?Jeżeli mimo wszystko chcesz wybaczyć krzywdę, jaka została Ci wyrządzona, to możesz spróbować. Warto pamiętać, że każda sytuacja jest inna, a to czy zdecydujesz się dać kolejną szansę zależeć będzie od wielu czynników. Nie daj więc sobie wmówić, że partner, który raz zdradził, zrobi to ponownie. To nie jest żadna reguła, a do nadużycia zaufania może dojść tak czy inaczej, niezależnie od tego, czy wcześniej miała miejsce zdrada czy też nie. Jak możesz sobie pomóc i wybaczyć zdradę?Poczekaj aż emocje opadną. Nie podejmuj żadnych decyzji, kiedy jesteś wzbudzona i targają Tobą same negatywne uczucia. Początkowo z pewnością poczujesz się źle i trudno będzie Ci ocenić, czy jesteś w stanie wybaczyć coś tak bolesnego. Dobrym rozwiązaniem jest więc chwilowa separacja od partnera i czas na to, abyś mogła poukładać sobie w głowie to, co się stało i zrozumieć co Nie musisz oczywiście katować się szczegółami dotyczącymi tego, w jakich okolicznościach partner Cię zdradził. Wysłuchaj go i powiedz o swoich obawach. Jego zachowanie oraz reakcja mogą ułatwić Ci zadanie i pomóc zdecydować, czy jesteś gotowa zaczynać od wracaj do tego tematu. Jeżeli postanowiłaś, że przyjmiesz przeprosiny, to przed Tobą najtrudniejsze. Musisz nauczyć się nie myśleć o tym, co było i nie wypominać tego sobie i jemu na każdym kroku. Początkowo możesz być nieufna i nikt nie oczekuje, że rzucisz mu się w ramiona, jednak staraj się nie zaprzątać sobie głowy myślami o tym, czy dobrze coś dla siebie. Postaraj się zadbać przede wszystkim o siebie. Zdradzone kobiety często czują się gorsze i spada ich samoocena. Nie dopuść do tego i nie myśl, w czym tamta była lepsza od Ciebie. Zrób coś dla siebie i uwierz, że jesteś kimś terapię. Jeżeli czujesz, że kochasz swojego faceta, ale nie umiesz sama poradzić sobie z tym co się stało, to warto zaproponować podjęcie wspólnej terapii. Być może on będzie protestował, jednak skoro zależy mu na Waszej relacji, to powinien zgodzić się na Twoje warunki. W końcu to on zawiódł jest czymś, co niezwykle trudno wybaczyć. Zranione uczucia i nadużyte zaufanie nie pomagają budować zdrowej relacji. Kiedy wybaczysz partnerowi niewierność, to całkiem możliwe, że będziecie żyć w zgodzie i taka sytuacja więcej się nie powtórzy. Możliwe jednak także, że uczucie niepewności co do jego osoby będzie ciągle wracało. Możesz spróbować odbudować taki związek, jednak kiedy poczujesz, że nie dasz rady żyć jakby nic się nie stało, to odejdź i pozwól sobie na szczęście. Dobrym rozwiązaniem jest więc uprzedzenie partnera, że możecie spróbować być razem, ale nie dajesz gwarancji, że to się uda. Sama przekonasz się, czy będzie się starał i czy to, co zrobił możesz w jakikolwiek sposób wytłumaczyć i uwierzyć, że nigdy już do tego nie dojdzie. Tagi: ⭐ szczęśliwy związek po zdradzie, jak wybaczyć zdradę żonie, wybaczyć zdradę czy odejść, jak wybaczyć zdradę męża, Jak wybaczyć zdradę i zaufać, Jak wybaczyć zdradę i zapomnieć, Jak wybaczyć zdradę kobieciejakprzebaczyczdrade Impreza u znajomych, wyjazd integracyjny w pracy, nowa znajomość na portalu społecznościowym – nieważne gdzie, nieważne z kim, ważne że miała miejsce

Strona Główna Choroby Kryzys W Związku Szczęście Po Zdradzie 18 odpowiedzi Witam. Czy da się wybaczyć zdradę ? to zdarzyło się 4 lata temu(tyle trwa związek )bądź nawet na etapie przed związkiem. Powoduje to kłótnię i brak zaufania. Mam ciężki czas (choroby bliskich osób), różnego rodzaje stres. Nie potrafię cieszyć się życiem. Kocham partnera,ale boje się , że tak naprawdę to niszczy mnie to rozpamiętywanie. Jestem nieszczęśliwa i już sama nie wiem czego chcę od życia... Zawsze duszę wszystko w sobie . Mam 21 lat , o zdradzie nie wiedzą najbliżsi ,ponieważ bałabym się krytyki, a czuje,że na tej osobie mi zależy. Nie lubię przekreślać ludzi i chciałam dać nam szansę, ale nie wiem czy słusznie postąpiłam. Jak być szczęśliwym?Nie wiem już,czy sama wymyślam w swoim życiu problemy,czy jestem naiwna. Pozdrawiam Myślę, że przede wszystkim powinna Pani porozmawiać o swoich wątpliwościach i emocjach, związanych ze zdradą czy Waszym związkiem, z partnerem. Terapia pary wydaje się bezpieczną przestrzenią do podobnej rozmowy, jeśli trudno podjąć ją Pani we własnym zakresie. Mogłaby ona dotyczyć Pani emocji, potrzeb i oczekiwań w związku i wobec partnera, co prawdopodobnie pomogłoby Pani bardziej świadomie podejmować decyzje dotyczące Waszego wspólnego (lub nie wspólnego) życia. Pozdrawiam. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Dzień dobry. Z tego co Pani pisze jest Pani niełatwo na różnych płaszczyznach. Nasilenie trudności którego Pani może teraz doświadczać nie ułatwia odpowiedzi na postawione przez Panią pytanie. Czy próbowała Pani szczerze i otwarcie porozmawiać o nich z partnerem? Jeśli nie, to może to być dobry pierwszy krok. Rozważenie konsultacji z psychologiem, osobistych lub wspólnie z partnerem także jest wskazane. Pozwoli na lepsze przyjrzenie się temu, co faktycznie utrudnia zapomnienie o zdradzie. Nie jestem pewien czy taka odpowiedź Panią satysfakcjonuje, ale tu nie ma żadnych złotych rad lub odpowiedzi. Tylko Pani może sobie tak naprawdę udzielić odpowiedzi, choć wymaga to włożenia pewnej pracy w jej świadome zrozumienie. Polecam terapię par. Pozdrawiam Maria Imbierowicz Zadaje Pani wiele ważnych pytań. Czy da się wybaczyć zdradę, a także to najpotężniejsze- jak być szczęśliwym? Nie jestem pewna czy moja odpowiedź Panią usatysfakcjonuje, ale uważam, że tylko Pani zna odpowiedzi na te pytania. Na drodze ku szukaniu odpowiedzi zachęcam do przeczytania książki Katarzyny Miller "Kup kochance męża kwiaty". Powodzenia! Dzień dobry, myślę, że wątek "zdrady" jest jakimś przyczynkiem do dalszych rozważań nad Pani obecną kondycją psychiczną. Trudny do zdefiniowania jest sam moment zdrady - czy przed związkiem tak można to nazwać? Niezależnie od tego, ważnym pytaniem jakie Pani sobie stawia, jest kwestia tego, czego Pani chce oraz jak być szczęśliwą. Myślę, że może Pani poszukać odpowiedzi na te pytania przy wsparciu specjalisty psychologa, ale też mam wrażenie, że jest to charakterystyczny moment rozwojowy, kiedy jest Pani jedną nogą w dorosłości, ale jeszcze nie zakończył się okres młodzieńczości. Stąd te rozterki i wątpliwości, a dodatkowo życie przynosi różnego rodzaju stresujące wydarzenia. Życzę powodzenia w poszukiwaniu odpowiedzi oraz rozwiązywaniu trudności oraz utwierdzaniu się w poczuciu tożsamości. Pozdrawiam Anna Jerzak/ Dzień dobry, Z tego co Pani pisze, wynika że przeżywa Pani wątpliwości dotyczące tego- czy można ufać i polegać na partnerze. Może to być związane z relacją z partnerem i aktualnym kryzysem, ale pisze Pani też o " duszeniu w sobie przeżyć" Być może wątpliwości i rozpamiętywanie pojawiły się w sytuacji dużego stresu, zagrożenia zdrowia bliskich i uruchomiły w Pani przeżycia do tej pory tłumione oraz zaburzyły poczucie bezpieczeństwa. Pomocna w rozeznaniu tego, byłaby zarówno konsultacja pary, jak i konsultacja indywidualna. Psychoterapia indywidualna mogłaby Pani pomóc uporządkować i zrozumieć aktualne przeżycia. Dzień dobry, tylko Pani może odpowiedzieć na pytanie, czy tej konkretnej osobie chce Pani wybaczyć. Pani cierpienie nie jest wymyślone, jest realne. Warto skorzystać w tym ciężkim dla Pani okresie ze wsparcia psychoterapeuty. Pozdrawiam Panią serdecznie. Katarzyna Zalewska Witam Panią Trwanie w związku po zdradzie jest trudne ale nie niemożliwe. To Pani powinna zdecydować czy chce Pani mimo wszystko trwać w tym związku czy nie. Odpowiedz na to pytanie determinuje to co należy zrobić. Z treści listu wynika, ze zależy Pani na tej osobie zatem koniecznym jest odcięcie się od tego co było. Żal odnoszący się do przeszłości jest błędem logicznym myślenia ponieważ nic już z tym nie można zrobić bo to już się wydarzyło. Trzeba patrzeć w przyszłość i nie odwracać się. Jest to sytuacja z którą nic Pani nie zrobi, więc albo trzeba zmienić własne myślenie albo otoczenie czyli nie brnąć w ten związek. Dobrze Pani zobaczyła,że niszczy Panią to rozpamiętywanie. Myślę, że tak może być. Warto rozpatrzyć również konsultację u psychologa psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie Witam, Zdradę można wybaczyć, ale zapomnieć o niej się nie da. Dlatego zdrada zmienia nieodwracalnie każdy związek. Po zdradzie mamy dwie opcje odejść albo wybaczyć, ta druga jest bardzo trudna i wymaga dużej pracy z obydwu stron. Jeśli rozpoczęliście Państwo proces naprawy waszego związku, rozmawiajcie ze sobą często o wzajemnych oczekiwaniach, rozwijajcie swoje pasje, gdyż nic nie niszczy związku tak jak rutyna. Wyjdźcie gdzieś razem, stwórzcie swoje rytuały. Chodzi o to by pokazać, że zależy wam na sobie. Po zdradzie nie istnieje zaufanie, nikt nie udziela na niego kredytu. Należy je odbudować na nowych zasadach dogodnych dla was obojga. Oczywiście największy wkład ma osoba, która popełniła błąd. Zachęcam Panią do zwrócenia się o pomoc do bliskiej osoby, do porozmawiania o sytuacji z przeszłości, po to żeby wyrzuć to z siebie. Jeśli nie chce Pani dzielić się swoimi doświadczeniami z bliską osobą to zachęcam do wizyty u psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie, Natalia Kabała - Michna Witam Panią, wybaczenie jest możliwe, jeśli wierzy się w to, co tworzy się po zdradzie. Wiele zależy od drugiej osoby. Kim naprawdę jest Pani partner, jakie wyznaje zasady, jak wygląda Wasza relacja dzisiaj. Jeśli związek jest pełny, partner ma mniejszą motywację do zdrady. I tu jest często paradoks. Im bardziej boimy się zdrady, tym bardziej obawiamy się dać zbyt wiele, przezc co związek staje się mniej satysfakcjonujący i bardziej narażony na zdradę. Terapia partnerska służy lepszemu poznaniu siebie i siebie nawzajem, polecam. Zapraszam do siebie na darmową konsultację (kontakt przez FB lub telefonicznie). Pozdrawiam Witam Panią! Czy proszę otwarcie i na spokojnie porozmawiać z partnerem o Pani emocjach i wątpliwościach związanych z tym wydarzeniem w przeszłości. Bez wyrzutów, bez podnoszenia głosu...spróbujcie po prostu przepracować ten problem, na razie sam na sam. Zachęcam do tego, aby mówiła Pani o tym, co Pani czuje, bez oceniania zachowania partnera. Jeśli Pani go kocha, też proszę nie zapomnieć o tym wspomnieć ;) Jeżeli to nie pomoże i nadal temat będzie zakłócał Państwa spokój zachęcam do udania się na konsultację psychologiczną. Pozdrawiam serdecznie! Milena Wyszyńska Dzień dobry, z tego co Pani pisze wynika, że jest Pani bardzo ciężko i mimo, że zdrada miała miejsce 4 lata temu to nadal Pani o tym myśli przez co ciężko o zaufanie w związku. Na pewno trudna sytuacja z chorobą bliskich nie pomaga. Wydaje mi się, że problem ze zdradą jest w tej chwili w Pani życiu jak błędne koło: boi się Pani ewentualnej kolejnej zdrady przez co nie potrafi się Pani cieszyć życie, nie potrafi się Pani cieszyć życiem, bo partner już Panią zdradził itp. Na pewno odczułaby Pani ulgę, gdyby udało się przerwać to błędne koło. Jeśli trudno jest Pani żyć w stanie, w jakim się Pani znajduje i myśli Pani, że nie poradzi Pani sobie z tym sama, to zapraszam do gabinetu. Porozmawiamy o tym co Panią męczy i być może wspólnie znajdziemy rozwiązanie. Pozdrawiam serdecznie Sugeruję wizytę: - 100 zł Na wizytę można umówić się przez serwis klikając w przycisk Umów wizytę. Dzień dobry, warto tutaj zadać więcej dodatkowych pytań i myślę, że spotkanie z psychologiem byłoby dla Pani zasadne. Pozdrawiam Dzień dobry. Przede wszystkim musi Pani ustalić, czy to w ogóle była zdrada. Jeżeli Pani partner nie był wtedy z Panią w związku, to o zdradzie nie może być mowy. Jeżeli natomiast już się Państwo zdecydowali na bycie razem, to rodzi się pytanie, dlaczego w ogóle postanowiła Pani tkwić w relacji, która już na samym początku zaczęła się od oszustwa partnera. Chciała Pani dać partnerowi szansę, i dała ją Pani, ale skoro nie jest Pani szczęśliwa, to ewidentnie należy się przyjrzeć Pani uczuciom do niego. Polecam Pani skorzystanie z pomocy psychologa w ramach indywidualnych spotkań. Pozdrawiam, Natalia Słowik Dzień dobry, przemyślenia i pytania jakie Pani sobie zadaje są zupełnie naturalne i nie świadczą o Pani naiwności a raczej o samoświadomości i poszukiwaniu komfortu. Jeśli czuje Pani, że pojawiają się one bardzo często i zaburzają Pani codzienne dobre samopoczucie- może Pani spróbować rozwiązać je z terapeutą. Dobry psychoterapeuta z pewnością będzie posiadał narzędzia pozwalające Pani na spojrzenie na swoje życie z innej perspektywy i udzielenie sobie odpowiedzi na pytania i refleksje obecne w Pani życiu. Pozdrawiam serdecznie, Martyna Sobczyk/ Tak zdradę da się wybaczyć i zbudować na nowo związek oparty na nowych zasadach. Wymaga to jednak czasu i często pomocy specjalisty psychoterapeuty. Niszczy Panią duszenie w sobie, rozpamiętywanie. Jest Pani młodą kobietą i mam poczucie że jest to czas by zadbała Pani o siebie, swoją psychikę i radość życia. Polecam kontakt z psychoterapeutą. Dzień dobry i dziękuję za zaufanie, Pani mówi, że " zdrada" była na etapie przed związkiem..prawda? a o zdradę można mówić tylko w kontekście związku bo dotyczy umowy o wyłączność seksualną dla partnera/partnerki. Sądzę, że to co Pani przeżywa nie dotyczy Pani relacji seksualnej z tą drugą osobę ..bardziej czegoś innego i myślę, że byłby wskazane skontaktować się z zaufanym psychologiem aby porozmawiać o tych kłopotach emocjonalnych. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Pani szczęście. Witam, proszę skorzystać z rozmowy z psychologiem. Jeżeli chce Pani pracować nad związkiem, dać mu szanse, warto skorzystać z pomocy. Aby rozpocząć na nowo niezbędne jest zaufanie i przebaczenie. Pozdrawiam serdecznie Dzien dobry Zwracam sie do Panstwa z prosba o pomoc co zrobic gdy maz zakazuje mi pojsc z dzieckiem rocznym na kontrole do lekarza mowi ze z katarem sie nie chodzi zaraz tescie ze lekarzom sie nie ufa ze mam wysrodkowac ze niby chce dziecku krzywde zrobic bo zaraz sa i covid i ze 8nhalacje tez zle bo… Dzień dobry Tydzień temu zerwałam z chłopakiem, byliśmy parą prawie 2 lata za to najlepszymi przyjaciółmi byliśmy 4 lata… i byłam z nim bardzo szczęśliwa. Zerwałam, bo nie czułam się ważna dla niego, chciałam stabilizacji i bezpieczeństwa. Zawsze ważniejsi byli dla niego jego przyjaciele, mógł z nimi… Od dwóch lat mąż ma nowe hobby fotografię. Często fotografuje młode modelki. Jestem zazdrosna o czas, który im poświęca. Pracuje codziennie do późna. A w weekendy te sesje i obróbka zdjęć. Dla mnie zero czasu. Kłóciliśmy się o to kilka razy, mąż rezygnował z fotografii, ale nie czuł się szczęśliwy. Znerwicował… Chłopak zerwał że mną po 4 latach. Ostatnie 2 lata to plątanina kłótni i szczęścia. Na początku akceptowalam jego przyjaciółke, która jest jego była a później stałam się o nią zazdrosna o ich wspólny czas i relacje i wspólne wyjazdy. Nie lubimy się. Były momenty, że czepiałam się o to, że gra i poświęca… Witam. Mam problem który zaistniał po powrocie z Partnerką która zaszła w ciąże ze mną. Jej ojciec to totalny gbur z dawnego wojska Polskiego. Zero tolerancji i litości. Jak wyprostować nie które wiązki komunikacji. Ja wiem że święty nie byłem. I wiele moich zachowań tez do tego się. Przyłożyło Dzień dobry. Moja dziewczyna ma duże problemy emocjonalne które sprawiają, że jest niesamowicie toksyczna. Nie lubi kontaktu fizycznego, nawet jak się na nią patrzy z zachwytem bo czuje się uprzedmiotawiana. W dodatku każda próba rozmowy z nią bardzo szybko ją "blokuje" przez co często pół godziny czekam… Witam. Z Chłopakiem jestem prawie 3 lata, zaczęliśmy mieszkać razem z Moimi rodzicami. Wiadomo, że różnie bywało, ale raczej było bardzo dobrze. Robilam wszystko, żeby czuł się swobodnie. On jest z innego miasta ok 30 min drogi. Niestety przechodzimy poważny kryzys. Zmienił pracę i teraz dojeżdża od… Dzień dobry, Uczestniczę w psychoterapii indywidualnej od 1,5 roku. Z partnerem podjęliśmy decyzje o rozpoczęciu psychoterapii dla par z terapeuta niezależnym. Czy fakt mojego indywidualnego leczenia jest przeszkoda do rozpoczęcia terapi dla par równocześnie? Pozdrawiam Chodzę na terapię indywidualną, mój mąż również. Chcielibyśmy pójść wspólnie do terapeuty małżeńskiego. Czy możemy kontynuować swoje terapie i jednocześnie uczestniczyć w terapii małżeńskiej? Byłam z partnerem w związku od 15lat. Od 2jestesmy rodzicami. Od kiedy pojawiło się dziecko partner zaczął "uciekać" z domu, wolał spędzać czas w pracy. Na początku roku straciłam pracę, ale szybko zdobyłam nową, musiałam przez jakiś czas pracować na dwa etaty. Partner chciał żebym została w domu"za… Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 70 pytań dotyczących usługi: kryzys w związku Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Ale jeśli obie strony wyrażają zainteresowanie jej kontynuowaniem, być może można ocalić związek. Problem polega na tym, jak zachowają się zaangażowane strony, ponieważ pewne postawy mogą utrudniać pojednanie. Czy można ocalić związek po zdradzie? Zaufanie jest podstawą każdego związku. Zbudowanie go wymaga czasu i wysiłku Szczęście małżeńskie. Czy poziom satysfakcji z małżeństwa wpływa na prawdopodobieństwo dopuszczenia się zdrady? Czy szczęście w związku małżeńskim eliminuje ryzyko niewierności? Z tymi pytaniami, w 1985 roku, postanowili rozprawić się Shirley Glass oraz Thomas Wright. Zbadali oni zależność pomiędzy szczęściem a kontaktami pozamałżeńskimi odkrywając, że stopień satysfakcji ze związku nie wpływa na prawdopodobieństwo dopuszczenia się zdrady przez mężczyznę. Co ciekawe, aż 56 procent panów, którzy przyznali się do zdrady, oceniało swoje małżeństwo jako bardzo szczęśliwe. W przypadku aż 44 procent badanych, brak zachowania wierności nie wiązał się jednak z jakimkolwiek zaangażowaniem emocjonalnym, a relacja była czysto seksualna. Zupełnie inaczej wyglądało to jednak w przypadku pań, które w czasie trwania małżeństwa nawiązały romans. Kobiety stwierdziły, że to nieszczęśliwy związek małżeński pchnął je do zdrady. Spośród nich, tylko 11 procent zadeklarowało, że związek pozamałżeński nie wiąże się z emocjonalnym zaangażowaniem. Nie tylko szczęście małżeńskie Niewierność małżeńska czy zdrada małżeńska. Innymi słowy – cudzołóstwo. W ujęciu biblijnym dotyczy dobrowolnych kontaktów seksualnych osoby zamężnej lub żonatej z osobą niebędącą jej partnerem. Nie było, nie jest i raczej nigdy nie będzie zjawiskiem niszowym, a obyczajowość związana z instytucją małżeństwa nieustannie nas zaskakuje. I zaskakiwać będzie. Za nami czasy, kiedy niewierność małżeńska akceptowana była w sytuacji, gdy żona nie mogła mieć dzieci. Minęła epoka, gdy zdradzony mąż wyprowadzał z domu kochanka żony, trzymając go za przyrodzenie. Dziś, choć w niektórych miejscach na świecie za niewierność nadal obowiązuje kara śmierci, w innych szerokościach geograficznych istnieje forma zdrady kontrolowanej. I satysfakcja, którą daje świadomość bycia zdradzanym. Anna Rychlewicz Interesuje Cię temat zdrady? Sięgnij po Detektywa Wydanie Specjalne 2/2022 (tekst Anny Rychlewicz pt. Czego nie wiesz o cudzołożeniu). Cały numer do kupienia TUTAJ.
Jak naprawić związek po zdradzie Ten problem dotyczy również innego zagadnienia: jak naprawić zaufanie w związku . To właśnie ten element, który jest absolutnie kluczowy, jeśli chcemy ratować nasz związek po tym, gdy popełniliśmy błąd, którego szczerze żałujemy.
Czy po zdradzie można być razem? Czy to definitywny koniec tego, co was łączyło? Naukowcy mają już sporo do powiedzenia na temat zdrady. Przede wszystkim tyle, że dla mężczyzn zdrada wiąże się przede wszystkim z seksem. Z kolei kobiety poczułyby się oszukane, gdyby partner zdradził je emocjonalnie. Gdyby mężczyzna zakochał się w innej, byłoby to dla nas większą katastrofą niż seks poza związkiem. Do zdrady przyznaje się około 30 proc. mężczyzn oraz 20 proc. kobiet. I co ciekawe, niewierność częściej odkrywają mężczyźni. Tyle teoria. W praktyce zdrada jest poważnym zagrożeniem dla związku, która zabiła już niejedną miłość. Czy po zdradzie można być razem? Czy to definitywny koniec tego, co was łączyło? To koniec Dla większości zdradzonych kobiet niewierność partnera jest wystarczającym powodem, aby zakończyć związek albo wnieść pozew o rozwód. `Zdradził mnie facet. Jest mi z tym cholernie źle, jak każdej kobiecie w takiej sytuacji. Przepraszał, błagał, ale ja nie mogę go już po niej tknąć. Mimo uczucia obrzydza mnie po tym, dziwię się kobietom, które potrafią to zrobić po innej. Ja nie mogę, nie chcę go znać, dla mnie to koniec` – wyznaje jedna z internautek. Podobnego zdania jest inna kobieta, która uważa, że związek po zdradzie nie ma sensu. `Po co się ranić? Byłam w takim związku, po zdradzie odeszłam i nie żałuję – to była bardzo dobra decyzja` – twierdzi. Julita* była w związku przez cztery laty. Potem ją i jej partnera dopadła rutyna, zaczęły się kłótnie. On powiedział, że potrzebuje przerwy i w końcu wyznał, że był z inną kobietą. `Nie mogłam w to uwierzyć, szalałam. Dla mnie to był koniec świata, choć błagał mnie o wybaczenie. Mówił, że zrozumiał swój błąd i że więcej się to nie powtórzy. Ale nie wierzyłam w jego głowa, nie mogłam na niego patrzeć. Rzuciłam go, choć potem bardzo cierpiałam. Dopiero po roku doszłam do siebie` – opowiada Julita. Dodaje, że po rozstaniu było jej bardzo ciężko, ale nie ugięła się. `Żałowałabym do końca życia, że mu wybaczyłam. Nie był tego wart, skoro to zrobił` – zaznacza. Niewierność jednego z partnerów jest ogromnym sprawdzianem dla związku. Nawet pary, które przez to przeszły, zdają sobie sprawę ze zmian, które nastąpiły w ich relacji. Co na to specjaliści? `Trzeba się zastanowić, czy warto wybaczyć zdradę. Kolejna zdrada przyjdzie partnerowi znacznie łatwiej. Kiedy zostaniesz zdradzona, nie wstydź się szukać wsparcia, pomocy. Tak postępuje ponad 25 proc. zdradzonych. Najlepiej znaleźć się wśród ludzi, którzy przeszli przez to co ty. Zawsze możesz poprosić o pomoc psychologa. Pamiętaj również, iż psychologa obowiązuje tajemnica, tak jak lekarza` – podkreśla Michał Dziurdzik, autor poradnika `Oblicza zdrady`. To nie wszystko. Michał Dziurdzik twierdzi, że aż 67 proc. ankietowanych uważa, iż zdrada jest zła, niszczy związek oraz zaufanie. `Jeśli zdrada ma być porównana do lekarstwa, to najlepiej do cyjanku. Zanim zdradzisz, weź sobie te słowa do serca. Jeśli chcesz być uczciwa, to może najpierw rozstań się z osobą, z którą aktualnie jesteś. To też sprawi jej ból, ale nie taki, jakiego doświadczy, kiedy zdrada wyjdzie na jaw. A ona zawsze wychodzi na jaw` – zwraca uwagę specjalista. * Imiona bohaterek zostały zmienione Ewa Podsiadły-Natorska Miłość przetrwa wszystko? Nie każda kobieta jest na tyle twarda i stanowcza, żeby po zdradzie zakończyć związek i porzucić niewiernego partnera. Są dziewczyny, które nie potrafią znieść myśli o rozstaniu, dlatego zdradę wolą wybaczyć. Z jakim skutkiem? `Wybaczyłam i się z tym pogodziłam. Choć nie przyłapałam go na zdradzie, nie miałam żadnych złudzeń. To był ból nie do opisania. Kłuje mnie w środku do dziś, ale mimo to kocham swojego męża. Przebaczyłam mu. Odzyskał moje zaufanie i bardzo się stara. Nie krytykuję męża i nie wypominam mu tego, co się wydarzyło. Wręcz przeciwnie, otaczam go ciepłem. Na mojej twarzy znowu gościu uśmiech. Miłość przetrwa wszystko` – czytamy na jednym z forów dyskusyjnych. Jestem przerażona Częstym uczuciem, które towarzyszy zdradzonym kobietom, jest niepewność i rozdarcie. Zastanawiają się, czy powinny odejść, czy wybaczyć. Największy dylemat mają te z nas, które są mocne zaangażowane, a które niewierny partner przekonuje, że jego zdrada była jednorazowym skokiem w bok. `Zdradził, przyznał się, nie wie kogo wybrać. Jesteśmy kawał czasu po ślubie, mamy dzieci i coś się popsuło. Kilka dni temu wszystko mi opowiedział. Że zdradził i że to trwa od sześciu miesięcy, że chyba skończone, a okazało się, że jednak nie. Najgorsze, że on nie wie, co dalej z tym zrobić, nie wie, czy zostać, czy odejść. On się jeszcze nie określił, a ja jestem przerażona. Jestem załamana, nie mogę sobie z tym poradzić, nie umiem sobie znaleźć miejsca. Mam okropne myśli, nawet dzieci i myślenie o nich nie pomaga, jakby wszystko się zawaliło. Czuję się tak strasznie oszukana, zdeptana, zmieszana z najgorszym świństwem. To takie trudne i beznadziejne, runął mój świat... Jak żyć dalej?`– to wpis jednej z internautek. Ale nie wszystkie kobiety, które zdradzę wybaczyły, są z tego zadowolone. Niektóre przyznają wprost, że popełniły błąd. `Zdradził mnie, ale dałam mu drugą szansę, bo błagał o wybaczenie. I żałuję. Mam wrażenie, że nie jest ze mną szczery, ciągle myślę o tym, że może mnie znowu zdradzić. To nie ma sensu. Nie ma już tego, co nas łączyło. Gdybym odeszła od razu, byłoby mi łatwiej, a teraz się męczę. Popełniłam wielki błąd, który będzie się za mną ciągnął` – twierdzi Kasia*. Zdrada jak cyjanek Niekiedy bywa również tak, że to osoba, która zdradziła, odchodzi. `Niektórzy mnie potępią, ale odeszłam, bo nie umiałabym powiedzieć mu o zdradzie. To byłby dla niego cios w serce. Wolałam odejść i sama cierpieć. Jest mi bardzo ciężko, ale nie mogę z nim być` – wyznaje internautka na kobiecym forum dyskusyjnym. Ze zdradą mamy jeszcze inne doświadczenia. `Zdradził mnie, a potem wyzwał i zostawił. Nigdy się tak nie czułam` – czytamy na forum. Ta strona używa plików cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia
Ja podziwiam ludzi którzy potrafili wybaczyć i w jakimś stopniu puścić w zapomnienie. Podziwiam tych, którzy potrafią na nowo być szczęśliwi bo wyciągnęli jaką lekcje z tej sytuacji ale ja niestety jestem zbyt emocjonalna i nie umiałabym wybaczyć - Zdrada - Związki i seks - Forum - Wątek Zdradziłam. Żałuję. M±ż się dowiedział, pocz±tkowo zaprzeczałam, potem powiedziałam prawdę. Jestem gotowa wiele dać, by to naprawić. Tylko... Czy jest to możliwe? Czy s± tu może przypadki takich, co wygrali tę straszn± walkę o zwi±zek? I jak to wygl±da? Jest lepiej? Obawiam się, również pod wpływem lektury wpisów na tym forum, że facet po prostu nigdy sie z tym nie pogodzi. Będzie to wracało i dreczyło i jego i mnie. Czy nie lepiej się rozstać? M±ż chciałby dać radę jako¶ to poukładać. Zależy mu. Kocha mnie. Ja też go kocham. I też mi zależy. DoradĽcie co¶.. Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >> aster dnia kwietnia 28 2020 07:51:28 Co takiego zadziało się u Was, że szukała¶ czego¶ innego? Komentarz doklejony: napisz więcej o Waszym małżeństwie, relacjach. poczciwy dnia kwietnia 28 2020 08:18:25 Zdecydowanie za mało napisała¶. Napisz wszystko co mogłoby być istotne; 1. Jak długo się znacie i jak długo jeste¶cie małżeństwem 2. Czy posiadacie dzieci? 3. Jakie macie wspólne zobowi±zania? 4. Ile macie lat? 5. Z jakich rodzin pochodzicie? 6. W jakich okoliczno¶ciach wydarzyła się ta zdrada?Czy to jednorazowy skok w bok czy dłuższy romans? 7. Kiedy ona miała miejsce i w jaki sposób m±ż się dowiedział? Dobrze, że czytasz forum. Pamiętaj jednak, że każdy przypadek jest inny. Dlatego tak istotnym jest odpowiedĽ na powyższe pytania. Lililu dnia kwietnia 28 2020 08:19:28 Przez praktycznie 10 lat, które spędzili¶my razem było Ľle. Zaczęło się Ľle i Ľle skończyło. Dużo chłodu, obojętno¶ci, braku zainteresowania, blisko¶ci. Praca bez wytchnienia, używki, uzależnienia. Ciagłe walki, sinusoida, poczucie, że nigdy nie wiem co dzień przyniesie.. Brak stabilno¶ci. Odchodziłam wiele razy, zanim jeszcze podjęłam tę zł± i katastrofaln± w skutkach decyzję. Jednak wracałam, bo tak naprawdę kocham go, mamy syna.. W pewnym momencie co¶ pękło i uległam o 12 młodszemu mężczyĽnie... A teraz on tak cierpi, że bardzo chciałabym mu jako¶ pomóc, wynagrodzić to. I ja cierpię. Jak wybrn±ć z tego? Jestem gotowa na ostre cięcie i odej¶cie. Czy to bedzie lepsze niż walka o ten zwiazek? usun±łem dubel; poczciwy Komentarz doklejony: Pod¶wiadomie i coraz bardziej ¶wiadomie wiem, że powinnam odej¶ć. Nie byłam szczę¶liwa. Dużo było przemocy psychicznej, lekceważenia, obojętno¶ci, zimna. Romans trwał kilka tygodni. Kilka spotkań. 10 mcy temu. Od dawna zero jakiegokolwiek kontaktu. Temat zamknięty dawno temu. M±ż już wcze¶niej podejrzewał, pocz±tkowo kłamałam, ale w koncu powiedziałam prawdę. Ja chcę odej¶ć, chyba ze słabo¶ci, bo serce mi pęka jak on cierpi. On chce to przepracować, spróbować, liczy, że się uda.. aster dnia kwietnia 28 2020 08:31:02 Używki i uzależnienia? Z czyjej strony to było jego czy Twojej? czy to była główna przyczyna tego, że było Ľle? Zbyt mało napisała¶; poczciwy zadał Ci kilka pytań odpowiedz na nie, łatwiej będzie spojrzeć na sprawę. Romanos dnia kwietnia 28 2020 08:37:07 10 lat nie bylo milosci, dlaczego teraz miala by sie pojawic? Mowicie, ze chcecie byc ze soba, ale tak naprawde po co? Dla nastepnyxh 10 lat "chlodu, obojetnosci, braku zainteresowania, bliskosci" ? Dla dziecka? Z leku przed samotnoscia? Z obawy przed wysilkiem "zaczynania wszystkiego od nowa"? Z przyzwyczajenia? Gdzie i w czym miedzy Wami objawia sie ta "milosc", ze chcielibyscie budowac Wasz zwiazek na nowo? Technicznie rzecz ujmujac, tak. Sa tu osoby, ktore ogromnym wysilkiem obu stron odbudowaly zwiazek po zdradzie. Sa, ale w zdecydowanej mniejszosci. Lililu dnia kwietnia 28 2020 08:53:16 Romanos, dobrze prawisz, dzięki. Doszli¶my do ¶ciany, osi±gnęli¶my totalne dno. Jeste¶my oboje ¶wiadomi jak było Ľle i dlaczego ( używki). Teraz na trzeĽwo i osobno zastanawiamy się co dalej. Najważniejsze chyba jest to, że jest miło¶ć i jest obopólna chęć do walki. Ale piekło brukuj± dobrymi chęciami... Dlatego chcę wiedzieć, czy mimo chęci i wci±ż bardzo żywej miło¶ci - jest szansa? I co robić, żeby tę szansę zwiększyć? Czytaj±c wpisy innych czasami jestem przerażona jak okropne i toksyczne relacje powstaj± w wyniku tych prób pozostania ze sob± za wszelk± cenę... Romanos dnia kwietnia 28 2020 08:54:51 Paacholog? Moze terapia malzenska dokas Was zaprowadzi. Rylko pamietaj, ze to "ciezka orka na ugorze" i bez pewnosci, ze beda efekty takie, jakie na poczatku zakladacie Moze dzieki terapii nie "uratujecie" zwiazku tylko bedziecie w stanie "pokojowo" siw rozstac? To o niebo lepsze niz trwanie... Lililu dnia kwietnia 28 2020 08:58:51 Terapia oczywi¶cie, że tak. najpierw każdy z nas indywidualnie, od tego trzeba zacz±ć. Potem zobaczymy. My¶lę, że w wyniku terapii indywidualnej m±ż mój podejmie decyzję czy próbujemy, czy odpuszczamy. Romanos, a jak to u Ciebie było - udało się zebrać dobre plony z tej ciężkiej orki? czy nie warto było? Romanos dnia kwietnia 28 2020 08:58:53 "I wciaz bardzo zywej milosci" A w czym ta milosc miedzy Wami sie objawia, ze tak uwazasz, bo chyba nie w "chlodzie i obojetnosci"? Komentarz doklejony: Probowalem ratowac, ale po miesiau moja Byla wrocila do wczesniejszych "praktyk" wiec odszedlem. Praca nad soba, rozwod, dzis jestem w nowym, udanym moim zdaniem, zwiazku. W niedalekiej perspektywie slub. Lililu dnia kwietnia 28 2020 09:09:37 Miło¶ć JEST żywa. I nie chodzi tu nawet o deklaracje, które również s±, ale o postawę, żeby nie przekre¶lać, żeby zawalczyć. Wiadomo już, że uratować się nic już nie da. Można odci±ć grub± kresk± i zacz±ć od nowa. Ale.. brak mi wiary, że to możliwe... Zdrada wiele zmieniła w naszej relacji, udrożniła się komunikacja, spojrzeli¶my na nasze małżeństwo bez złudzeń. W tym momencie nie mamy już nic do stracenia. Ja jestem gotowa odej¶ć w ramach konsekwencji swojego czynu. On również jest ¶wiadom tego, że traktował mnie Ľle i skończyło się to tak, a nie inaczej. Mamy ¶wiadomo¶ć, jest chęć, miło¶ć wci±ż żywa. Co robić, żeby się udało? Strona 1 z 8 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ. Copyright © 2007-2021 39322 Unikalnych wizyt Powered by PHP-Fusion© 2003-2017 Portal zgadza się na powielanie tre¶ci w innych serwisach, pod warunkiem umieszczenia pod każdym skopiowanym tekstem następuj±cej informacji wraz z linkiem : Tekst pochodzi z portalu
Według danych statystycznych (GUS 2008), najczęstszą przyczyną rozwodów w Polsce jest niedopasowanie charakterów. W 2007 roku co trzecia rozwodząca się para jako powód ustania pożycia małżeńskiego podała niezgodność charakterów. Okazuje się zatem, że dla trwałości związku bardzo ważna jest syntonia celów życiowych i
Zdrada dla wielu osób wydaje się być jednoznaczna z końcem związku. Niektórzy mają za sobą tego typu bolesne doświadczenia, inni o końcu związku w obliczu zdrady mówią czysto teoretycznie. Istnieją jednak osoby, które mimo bycia zdradzonym nie decydują się na rozstanie. Wybaczają lub starają się zapomnieć o przeżywanym cierpieniu. Czy po bólu, którego źródłem była ukochana osoba, związek z nią może jeszcze przynieść szczęście? Szczęśliwy związek tylko na pewnych warunkach Okazuje się, że istnieją pary, które mając za sobą zdradę potrafią naprawić związek i czerpać z niego satysfakcję. Taka sytuacja może mieć jednak miejsce tylko przy zachowaniu pewnych założeń. Kluczowa jest w tym przypadku praca nad odbudową zaufania i umiejętność wybaczenia zdrady, co zdecydowanie nie jest łatwym zadaniem. Jeśli ktoś nie potrafi temu sprostać najprawdopodobniej bolesne doświadczenia będą powracać w jego myślach, co skutecznie zniszczy wszelkie pozytywne uczucia. W jakich przypadkach wybaczenie zdrady jest tylko przedłużeniem cierpienia? Pozostanie w związku z obawy przed samotnością Jeśli ktoś godzi się na niewierność z obawy przed samotnością lub ze strachu przed zmianami, jedynie dokłada sobie cierpienia. Wybaczenie zdrady musi mieć solidne przesłanki, żeby związek miał szansę zostać uratowany. Brak zaufania i życie w ciągłej niepewności Zdecydowanie się na ratowanie związku z jednoczesnym brakiem umiejętności zaufania „na nowo” sprawia, że życie staje się pasmem ciągłych rozterek i towarzyszącej niepewności. Osoby, które trwają w ciągłej obawie, że mogą zostać ponownie zdradzone, zabierają sobie szansę na prawdziwe szczęście. Zaprzeczanie faktom i złudne czekanie na zmiany Związek po doświadczeniach zdrady nie przyniesie również szczęścia, jeśli sytuacja zdarzyła się po raz kolejny. Każdorazowe zawierzanie tłumaczeniom drugiej osoby i liczenie na to, że się zmieni jest częstym błędem popełnianym przez osoby o niskim poczuciu własnej wartości. Wbrew obiegowym opiniom zdrada nie musi oznaczać końca związku. Jeśli jednak ma on nadal być szczęśliwy nie wystarczą szczere chęci. Potrzeba wiele pracy i siły, aby odbudować zaufanie i naprawić wyrządzone krzywdy.
szczęśliwy związek po zdradzie
Związek po zdradzie powinien stać się bardziej prawdziwy. Jeśli uczciwie i szczerze podejdziemy do rozprawienia się ze zdradą, zobaczymy, że przez długi czas nosiliśmy maski, które krótkoterminowo miały nas chronić, ale w dłuższej perspektywie doprowadziły do poczucia osamotnienia, braku zrozumienia i w końcu do zdrady. Dlaczego zdradzamy? Poznaj mechanizmy zdrady Data utworzenia: 31 stycznia 2015, 15:26. Marcin i Ewa. Na ślubnej fotografii szczęśliwi, zapatrzeni w siebie. A to fotka z wakacji. Oboje biegną roześmiani, trzymając się za ręce. Dlaczego więc po siedmiu latach szczęścia wydarza się historia jak z kiepskiego serialu? Zdrada Foto: Thinkstock Atrakcyjna koleżanka z pracy, firmowy wyjazd, trochę alkoholu. Potem Marcin częściej zostaje dłużej w pracy. I w końcu ten przypadkowo odkryty SMS, który wstrząsnął rodzinnym światem: "Kochany wczoraj było cudownie, już tęsknię..." Potem płacze i krzyki. Marcin przeprasza, wykrzykuje, że to bez znaczenia, że kocha tylko Ewę. Ale już nic nie jest takie jak było. Choć minęło już pół roku, Ewa wciąż nie potrafi powstrzymać łez. Jak to się mogło stać? Jak on mógł mi to zrobić?Czym jest zdrada? Nieuchronną konsekwencją partnerskiej rutyny? Sposobem na urozmaicenie? Zastrzykiem adrenaliny? Zaangażowanie kontra powinność Nasze wzajemne zobowiązania, obietnice, jakie sobie składamy, decydując się na wspólne życie wypływają z aktualnego stanu emocji. Kochamy się, chcemy być razem, pragniemy wspólnie budować swoje szczęście. Potem, niestety, zdarza się nam popełniać pewne błędy, które zamieniają dobrowolność w ciężkości przenosi się z przyjemności na potrzeby codzienności. Wracamy do podpatrzonych wzorców rodzinnych, w których więcej było obowiązków niż spontaniczności. To poniekąd oczywiste, ale jeśli rezygnujemy z tego, co dawało nam obojgu poczucie swobody, wpadamy w pułapkę. Zazwyczaj powodem zdrady jest uczucie, że nasze wspólne życie osiadło na mieliźnie, że emocje stały się przewidywalne, a rozmowy pozbawione głębi. I choć zdrada może okazać się zgubnym impulsem, czymś, czego potem żałujemy i czego się wstydzimy – jest odpowiedzią na emocjonalny brak. Bowiem kiedy zdradzamy, otrzymujemy coś, czego nie możemy otrzymać w inny sposób. Pasję, ekscytację, poczucie wolności. Czy to znaczy, że zdrada jest usprawiedliwiona? Nie chcę tak twierdzić, bo ona niszczy i boli. Jednak skoro istnieje i dotyka wiele związków, warto przyjrzeć się jej nie z potępieniem, ale z ciekawością. Warto się także zastanowić, jak skutecznie zamknąć jej drzwi przed nosem. Oczywiście możemy się powoływać na poczucie odpowiedzialności, przyzwoitości, na uczucia wyższe i moralność. Ale czy to wystarcza? Jaki jest stan waszego ducha, kiedy czujecie zaangażowanie i pasję? Jak reaguje wasz umysł, serce i ciało? A jakie są wasze odczucia, kiedy powinniście zachowywać się w określony sposób, ponieważ oczekują tego od was inni. No właśnie… różnica jest diametralna. Chcę przez to powiedzieć, że najlepszą gwarancją wierności jest to, że nie pragniemy zdrady. A nie pragniemy jej, kiedy nasz związek daje mam to wszystko, czego potrzebujemy. Kiedy są w nim autentyczne emocje, zaangażowanie. 7 sposobów, by uniknąć zdrady A oto zasady dotyczące obydwu płci, które pomogą wam w zachowaniu dobrej kondycji waszego związku i zapobiegną chęci zdrady. 1. Nie zmieniaj na siłę swojego partnera Nie staraj się zmienić swojego partnera i upodobnić go do siebie. Robiąc to, zabierasz mu mentalne poczucie bezpieczeństwa i okradasz z jego indywidualności. Twój partner to nie ty. Ma prawo widzieć świat swoimi oczami. Nie wszystko, co myśli, musi ci się automatycznie podobać. Jeśli wywieramy na partnera presję, cenzurując jego osobowość, sprawiamy, że oddala się od nas. Osoba, która go zaakceptuje – da mu poczucie, że wreszcie jest ktoś, kto go rozumie. 2. Nie wywołuj poczucia winy Jeśli twoje ulubione słowa to "tyle dla ciebie robię, to ja cię tak kocham, a ty…" itp. – to jesteś na dobrej drodze do partnerskiej katastrofy. Takimi słowami wywierasz emocjonalną presję. Miłość to stan ducha, a nie środek transakcyjny. Nie możesz jej używać do wymuszania określonych zachowań. Jeśli jakieś postępowanie partnera uważasz za niesprawiedliwe, rozmawiajcie o konkretach – bez krytyki i uczuciowego szantażu. 3. Stwórz fizyczne poczucie bezpieczeństwa Dobra atmosfera, komfort i wygoda oraz osobista przestrzeń dla każdego z domowników sprawia, że dom jest bezpiecznym miejscem. Każdy powinien mieć w nim równe prawa oraz poczucie swobody i intymności. To także ważny element więzi partnerskiej. Rozwiążcie także codzienne problemy typu wynoszenie śmieci itp., bo ciągłe domowe nieporozumienia to rdza, która sprawia, że wasze życie uczuciowe koroduje. 4. Nie zapominaj o przyjemności Bądź od czasu do czasu św. Mikołajem. Powiedz do swojej drugiej połowy: "Kochanie, dziś dostarczę ci mnóstwo przyjemności, a ty nic nie musisz robić". Wysłuchaj jej pragnień, włączając w to pragnienia seksualne i zaspokój je. Uszanuj także własne potrzeby i mów o nich, a może partner zacznie tę samą praktykę wobec ciebie. Brak satysfakcji emocjonalnej i seksualnej to krok do rozdzielenia rzeczywistości od pragnień. I do… zdrady. 5. Szanuj poczucie wolności obu stron Zaborczość męczy. Ludzie zdradzają, gdy czują, że znaleźli się w klatce. I gdy przez moment drzwiczki są niedomknięte, wyfruwają. Niech więc w twoim związku nie będzie krat. Kontrolę zastąp zaufaniem. Paradoksalnie, im bardziej kontrolujesz partnera, tym mocniej zwiększasz ryzyko zdrady. Ludzie stają się tacy, jakimi są postrzegani. Jeśli wysyłasz komuś sygnał "nie ufam ci" – tym łatwiej będzie tej osobie podjąć decyzję o zdradzie. Im więcej zaufania dajesz swojemu partnerowi, tym bardziej godny zaufania się on staje. 6. Dziel się swoimi najgłębszymi lękami To, co najbardziej zbliża ludzi – to otwartość. Bardzo często spotykam osoby, które cierpią z powodu emocjonalnego zamknięcia partnera. Nawet, jeśli powodem tego są jakieś dawne zranienia, jedyną drogą, by je przekroczyć, jest podzielić się nimi z kimś bliskim. Ta otwartość nie jest jednak oskarżycielska: "Czuję, że już mnie nie kochasz". Jedyne, co możesz wtedy uzyskać, to odpowiedź: "No coś ty, pewnie, że cię kocham". Pomogło? Chyba nie. Dlatego formułuj swoje obawy, koncentrując się na tym, co czujesz. Zamiast "Pewnie już ci się nie podobam", powiedz "Boję się, że czas mija, a ja staję się mniej atrakcyjna. Chciałabym wciąż ci się podobać". Albo zamiast "Jestem zmęczony, mam wszystkiego dosyć", powiedz "Wiesz, kochanie, czasem boję się, że nie odniosę sukcesu, że nie zrobię tego wszystkiego, co planowałem”. Takie słowa budują poczucie bezpieczeństwa – nawet, jeśli niosą ze sobą obawy o przyszłość. 7. Weź odpowiedzialność za swoje uczucia Nawet, jeśli wydaje ci się, że to postępowanie partnera wpływa na to, jak się czujesz – to nie jest prawda. Nie mów więc: "Przez ciebie jestem zła" albo "Ciągle mnie denerwujesz". Tylko dzieci oczekują od rodziców, że uspokoją je, rozbawią, dadzą im poczucie bezpieczeństwa. Twoje reakcje to zbiór doświadczeń i wzorców. Jesteś jak instrument, który wydaje określone dźwięki w zależności od tego jak jest nastrojony. Uświadom sobie, że nie ma żadnej gwarancji szczęścia na zewnątrz nas. Ale w nas samych jest ona możliwa do osiągnięcia. Jeśli uświadomisz sobie, czego oczekujesz, jak chcesz być traktowany, co masz do zaoferowania – odzyskasz kontrolę nad swoim samopoczuciem. W ten sposób także zyskujesz większą stabilność waszego związku. To są naczynia połączone. Autorka: Joanna Godecka jest life coachem i dziennikarką. Ekspertem i doradcą w sprawach relacji partnerskich. Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Kiedy praca nad związkiem w ramach małżeństwa nie przynosi efektów, warto skontaktować się ze specjalistą. Terapia małżeńska to najlepsza droga do zdiagnozowania problemów i zdefiniowania rozwiązań, a następnie wybrania tego najwłaściwszego dla nas i rodziny. Nawet po zdradzie można tworzyć szczęśliwy związek.
Nurtuje mnie ostatnio pytanie, dosyć ważne w moim życiu. Otóż mój mąż po 15 latach małżeństwa miał przygodę na boku. Strasznie to przeżyłam, ale już potrafię na to spojrzeć nieco chłodniejszym wzrokiem. Zastanawiam się czy związek po zdradzie jest możliwy i czy można jeszcze coś czuć do tej drugiej osoby, która tak bardzo nas zawiodła. Przyznam szczerze, że boję się samotności i zupełnie nie potrafię sobie bez niego wyobrazić życia, ale bardzo mnie zawiódł i nie wiem czy jestem w stanie to wybaczyć. No i są jeszcze dzieci, to wszystko, co tak długo i mozolnie razem budowaliśmy, nie chciałabym tego odpuścić, a z drugiej strony, to czy jak ktoś raz zdradził, to będzie zdradzał, czy możliwe jest, że teraz będzie mi wierny? Zapewniał, że to się nigdy nie powtórzy, ale przecież już kiedyś przysięgał mi wierność. Nie wiem co mam z tym zrobić. Ktoś z Was przeżył coś podobnego, miał podobne dylematy? Jak udało się je rozwiązać? Może podzielicie się ze mną własnymi doświadczeniami? Pamiętaj, że związek nie jest jedyną rzeczywistością, w której żyjesz. Musisz być szczęśliwy/a w pojedynkę, żeby móc tworzyć również z kimś szczęśliwy związek. 1. Kiedy nie kochasz lub nie masz pewności. Bywa, że przez różne problemy, trudne sytuacje, kłótnie, zaczynamy się zastanawiać, czy naprawdę kogoś kochamy. Jak żyć po zdradzie? Jak wybaczyć zdradę? I czy taki związek da się w ogóle odbudować? Psycholog powie – to zależy. Od czego więc zależy? Głównie od motywacji obojga. A jeśli motywacja jest, pozostaje podjąć kroki ratowania małżeństwa. Najpierw koniecznie zapoznaj się proszę z historią Olgi i Olka – małżeństwa, w którym doszło do zdrady. Pisałam o nim niedawno: Zdrada małżeńska – jak do niej dochodzi? Bez przykładu, bez przyjrzenia się konkretnemu związkowi, trudno byłoby skonfrontować się ze wskazaniami, które pojawią się w tym artykule. Na pierwszy rzut oka wydają się one intuicyjne, wręcz banalne. Tylko dlaczego, jak przychodzi co do czego, nawet nie próbujemy się do nich zastosować? Szukamy cudownych recept, które nie istnieją. Tymczasem Ameryka została już odkryta. Olga i Olek. Przyszli i deklarują, że chcą ratować małżeństwo. Od czego zacząć? 5 kroków ratowania związku po zdradzie – proste i trudne zarazem 1. Zakończenie romansu Nie ma innej drogi. Niewierny partner w pierwszej kolejności powinien raz na zawsze zerwać kontakt z kochanką/kochankiem. Oznacza to, że nie mogą się widywać, rozmawiać ze sobą ani esemesować. Trochę przypomina to walkę z nałogiem. W zależności od stopnia zaangażowania może być bardzo trudne do wykonania (co też pokazały zmagania Olka), jednak bezwzględnie konieczne. Lepiej nie łudzić się, że pozostanie w neutralnym, przyjacielskim kontakcie z kochanką czy kochankiem jest w takiej sytuacji możliwe. Zresztą nawet, jeśli byłoby do zrobienia, dla dobra osoby zdradzonej należy uczynić sytuację jak najbardziej jasną i czytelną. Bez cienia wątpliwości. Osobie, która cierpi z powodu zdrady partnera i ma trudności z zaufaniem, polecam artykuł: Jak poradzić sobie z brakiem zaufania po zdradzie? 2. Pożegnanie kochanki/kochanka W tej konkretnej sytuacji Olek, zdradzający mąż, decyduje się ratować małżeństwo i odbudowywać więź z żoną, raniąc jednocześnie co najmniej dwie kolejne osoby: kochankę i siebie. Rzadko bywa tak, że w relacji z kochanką/kochankiem chodzi wyłącznie o seks. Nawet, jeśli taka była pierwotna motywacja, to w większości przypadków oboje zdążyli się już przywiązać, a może nawet mocno zakochać. Swego rodzaju rozdarcie („tak wiele łączy mnie z żoną, ale też niesamowicie przywiązałem się do kochanki”) jest ceną, jaką trzeba zapłacić za błędy, pochopne decyzje i nieodpowiedzialne zachowania. Bez przywiązania byłoby dużo łatwiej. Przeczytaj: Seks bez zobowiązań nie istnieje Zdradzającemu partnerowi nie współczujemy aż tak bardzo, nawet jeśli cierpi z powodu zerwania więzi z kochanką, bo wydaje nam się, że sam sobie zasłużył, ale jej (kochanki) trochę nam szkoda. Może nie była wszystkiego świadoma, może wierzyła, że jego związek jest już właściwie martwy. Poza tym w obecnej sytuacji ona też przeżywa boleśnie rozstanie. Jest porzucona, opuszczona, może nawet czuć się wykorzystana. Temat cierpiącej kochanki poruszany jest chyba zbyt rzadko. Zostawiam go na któryś z kolejnych wpisów. Tymczasem wracamy do pożegnania, czyli właściwego zakończenia romansu. Może ono przybierać różne formy, jednak w przypadku Olka oraz osób, którym niezwykle trudno zerwać kontakt, zaleca się wysłanie listu do kochanki/kochanka, w którym wyjaśniają całą sytuację. Niewierny partner pisze w takim liście o swoim bezmyślnym zachowaniu, o cierpieniu, jakie przyniósł osobie zdradzanej, o postanowieniu odbudowania więzi małżeńskiej i o konieczności całkowitego zerwania kontaktu. Kategorycznie. Co więcej zaleca się też, aby zdradzony partner (w tym przypadku żona Olga) przeczytał i zaakceptował list, zanim zostanie on wysłany. Oczywiście z propozycją przeczytania listu wychodzi jego autor, czyli niewierny partner (Olek). Chodzi zarówno o odbudowywanie zaufania żony, jak i konkretny, choć w jakimś sensie też symboliczny sposób na zerwanie z przeszłością i rozpoczęcie nowego etapu życia. Życia po zdradzie. Niektórzy kochankowie kończą romans w sposób niewłaściwy. Czekają aż sam się wypali. I rzeczywiście wypala się. Choć wydaje im się, że dobrowolnie nigdy nie będą potrafili z niego zrezygnować, to jednak za jakiś czas rezygnują. Romans nie jest już tak ekscytujący, jak wszędzie pojawiają się też różnice zdań. Któregoś dnia wszystko się wali. Nie z powodu dojrzałej, przemyślanej decyzji, ale z powodu kłopotów między kochankami. Podobno około 95% romansów nie wytrzymuje nawet dwóch lat. Gdyby chociaż kochanek z kochanką stworzyli satysfakcjonujący, trwały związek, historia nabrałaby sensu. Jak widać zdarza się to dosyć rzadko. Niestety najczęściej obie relacje rozpadają się – najpierw małżeńska, potem między kochankami. Strategię „czekam, aż samo się wypali” wybierają osoby, które nie potrafią podjąć samodzielnie decyzji. Nie jest to chyba rozwiązanie najlepsze – ostatecznie tracą wszystko. 3. Separacja Jeśli ujawnienie romansu, a nawet próba właściwego jego zakończenia niczego nie zmieniła, potrzebna jest „przerwa” w postaci separacji. Choć najpierw zaleca się coś jeszcze. Gdy stroną zdradzającą jest kobieta, zaleca się, aby zdradzany mężczyzna przez sześć miesięcy do roku zaspokajał najważniejsze potrzeby emocjonalne niewiernej żony (za: W. F. Harley, 2014). Zakłada się tutaj, że kobieta nie weszłaby w romans, gdyby mąż zaspokajał jej potrzeby emocjonalne. Więc jeśli on wróci do tej praktyki, to ona również zrezygnuje z romansu. Oczywiście nie na zasadzie umowy, układu „coś za coś”, ale w sposób naturalny. Zostanie przywrócony dawny rytm związku. Choć z doświadczenia terapeutycznego wiem, że jeśli romans jest jawny (zdradzany mąż wie o nim), to rzadko któremu mężczyźnie starczy cierpliwości na te choćby sześć miesięcy. Trudno mu się dziwić. Natomiast gdy zdradzającym jest mężczyzna, zaleca się jego żonie, aby już po trzech, czterech tygodniach odseparowała się od niego. Wspólne mieszkanie w takiej sytuacji działa na kobietę destrukcyjnie, wyniszczająco wręcz. Słabiej radzi sobie z tą sytuacją, niż mężczyzna postawiony na jej miejscu. Poza tym zaczyna się coraz bardziej od męża oddalać, co ostatecznie może spowodować, że nawet, gdyby on „wrócił po rozum do głowy”, jej rezygnacja, być może nawet wstręt, mogą uniemożliwić potem odbudowanie związku. Dlatego dobrze zamrozić relację w tym momencie. Zatem separacja. Powinna ona polegać na całkowitym oddzieleniu się, tak aby osoba zdradzająca miała możliwość wyboru: albo kontakt z kochanką/kochankiem albo z dotychczasowym partnerem. Ale nigdy i jedno, i drugie. Bywa że w takiej sytuacji potrzebna jest osoba, która będzie pośredniczyła w wymianie informacji czy chociażby umożliwiała kontakt z dziećmi. Ile powinna trwać separacja? Do momentu aż niewierny partner postanowi autentycznie wrócić. W pełni zdecydowany ratować związek. Całkowicie rezygnujący z kontaktów z kochanką/kochankiem. Tu pojawia się pytanie, czy osoba zdradzana nadal chce tego. Zwykle jednak próba jest podejmowana. W końcu taki był cel separacji, po to właśnie separacja została wprowadzona. A górna granica? Mówi się, że jeśli po upływie dwóch lat separacji niewierny małżonek nie zakończy romansu, zaleca się rozwód. Te dwa lata to może być jednak za długo i za późno na ratowanie czegokolwiek. Choć naprawdę różnie bywa. Niektórzy wielokrotnie rozwodzą się i pobierają, i za każdym razem wchodzą w związek z nową siłą, determinacją. Przeczytaj, aby sprawdzić, czy rozstanie na pewien czas ma sens: Ochronny tryb życia małżeńskiego 4. Bezwzględna szczerość, zero tajemnic i jasna sytuacja Po co ją wprowadzać? Otóż partner zdradzający może w chwilach psychicznej słabości chcieć podtrzymywać kontakt z kochanką/kochankiem. W bezwzględnej szczerości nie tylko chodzi o ochronę przed pokusami, ale też o budowanie bliskości z partnerem. W tej sytuacji to baza, podstawa. I tu zastanawiam się nad pewnymi praktykami. Zwykle przyjęło się uważać, że prywatność w związku jest wskazana. Ufamy sobie. Nikomu nie przychodzi na myśl sprawdzać kieszenie partnera. A jak to wygląda w okresie poseparacyjnym? Może nawet nie o przeszukiwanie kieszeni chodzi, ale o udostępnianie wszystkiego, co mogłoby budzić niepokój wcześniej zdradzanego, a dziś przewrażliwionego i przelęknionego partnera. Dostęp do telefonu i komputera partnera może w tym momencie już tak nie szokować. Kto potrafi zaufać bez tego, niech ufa. Komu trudno, może ustalić nowe „reguły prywatności” z partnerem. Ma prawo. Sposoby są różne. Niektóre pary wprowadzają zwyczaj kilkukrotnego telefonowania do siebie w ciągu dnia jako formy meldowania się. Znają swoje szczegółowe rozkłady dnia. Nie po to, aby sprawdzać. Po to, aby budować. Partner wcześniej wcześniej zdradzający sam proponuje takie rozwiązanie. Chce być w kontakcie, chce na każdym kroku udowadniać, że jest skupiony wyłącznie na odbudowywaniu związku. A gdyby nawet partner zdradzany zaproponował takie postępowanie, to i tak nikogo to nie bulwersuje. Co może bardziej zbulwersować niż zdrada, która już miała miejsce. Teraz chwytają się tego, co się u nich sprawdza, co działa. Strategia „zero tajemnic” może w tym momencie się sprawdzić. O ile oczywiście jest przez obie strony akceptowana. I dobrowolna. 5. Zaspokajanie wzajemnych potrzeb Kiedy przywołamy historię Olgi i Olka, jasno widzimy, czego zabrakło. Namiętności. I wspólnego spędzania czasu (np. wspólna rekreacja). Najczęściej brak zaspokajania potrzeb przez jedną ze stron jest spowodowany brakiem zaspokajania innych przez drugą. Olga twierdziła, że potrzebuje czułości i rozmowy. Seks z mężem zmienił się według niej w szybki i mechaniczny. Dlatego też nie miała na zbliżenia ochoty. Olek akceptował to i do niczego jej nie zmuszał. Jednak jak tylko spotkał ciepłą kobietę, która po pierwsze zainteresowana była nim, jego życiem, a po drugie odpowiedziała też na seksualne potrzeby, zaangażował się bez reszty. Wszystko ma swoją przyczynę. W każdym związku może brakować czegoś innego, dlatego na starcie (najlepiej w obecności terapeuty) odkrywamy, „o co chodzi”, gdzie to się zaczęło. Niektórym się wydaje, że dobry związek to ten, w którym oboje partnerzy toczą od rana do wieczora interesujące dyskusje, a w przerwach między nimi wskakują ochoczo do łóżka. I tak przez 20, 30, 40 lat… Nawet najcudowniej na świecie dopasowani partnerzy wkładają w relację jakiś wysiłek. I to zwykle niemały. Może to nie jest wysiłek oparty na udręce czy wyrzeczeniu, ale jednak rzadko też na czystej przyjemności. Czasem oboje dają coś z siebie mimo braku ochoty. A jednak ostatecznie wynik wychodzi na plus. Warto czy nie warto? Niestety odbudowywanie relacji nie przypomina pięknych scen z filmu, kiedy to oboje rzucają się sobie w ramiona i od tej pory są pewni, że chcą być razem już na zawsze, nie zważając na niedaleką przeszłość. Przez jakiś czas osoba uprzednio zdradzająca wraca myślami do kochanki/kochanka, będąc nadal w stanie zakochania czy może delikatniej – zauroczenia. Natomiast osobę zdradzaną jeszcze bardzo długo męczy podejrzliwość i brak zaufania. To wszystko wydaje się niezmiernie trudne do wykonania. Samo wspomnienie o zdradzie skutecznie zniechęca. Niepewność obciąża i podcina skrzydła. Nagle tracimy wizję nas jako idealnej pary, która miała żyć długo i szczęśliwie. Otrzymujemy miano „związku po przejściach”. Kiedy opadnie kurz… Zdrada. Jeśli nie zabije, to niestety bardzo zrani. Nielicznych, naprawdę nielicznych wzmocni. Ale żeby to stwierdzić, żeby się przekonać, trzeba przeżyć ze sobą potem co najmniej te kolejne 10, 20, 30 lat. Jeżeli chcesz stworzyć szczęśliwy zwiazek z tym meżczyzną - to ok - jak najbardziej każdy kto zrozumie swój błąd wyzna go szczerze przeprosi i zadośćuczyni - zasługuje na szansę. Twój mąż jest niezwykle pewny siebie. Raz uległ kowalsk8ej ale wie że już tego nie zrobi. Dlaczego? Jak on pracuje nad sobą? Tylko ustne deklaracje?
To druga część do tego co napisała Anita, mam nadzieję, że już chcecie ratować związek, niezależnie, czy jesteście mężczyzną, czy kobietą, zakasujecie rękawy i jesteście pełni werwy i zapału, bo czeka Was ogrom pracy, oczywiście o ile nie jest to związek toksyczny, wtedy od razu przechodzicie do tego artykułu a potem jak wyliżecie rany do tego. (mówię z przekorą trochę, wiadomo, że nie jest to takie łatwe, mam nadzieję, że wiecie co myślę na temat takiego gadania, że hop do przodu sobie wszystko rozwiążemy po tym jak obejrzemy 3 motywacyjne filmiki na youtubie, no niestety tak nie jest, gdyby tak było to dawno, by się posypały hurtowo noble w dziedzinie psychologii). ale odbiegłam od tematu: Zdrada to rzecz STRASZNA A dokładnie, żebym nie popadła w ocenianie i to opisała. Jeśli partner nas zdradzi, mam na myśli kobietę lub mężczyznę, bo statystycznie zdradzamy równie często bez względu na płeć (Mark i wsp., 2011) możemy czuć (emocje/objawy z ciała): odrzucenie panikę smutek odrętwienie dysocjacje depresja złość wściekłość lęk Możemy mieć różne nieprzyjemne myśli: nie kocha mnie już, zostanę sam/a, nie chcę nigdy więcej tak strasznie cierpieć, mój świat się rozpadł na kawałki, tak samo jak ja, już nigdy nikomu nie zaufam, nigdy nikogo nie pokocham, nie chcę żyć, moje życie nie ma sensu, bo On/a był/a moim życiem, wszystko w co wierzyłam, wierzyłem właśnie okazało się kłamstwem, runął mój system wartości. Możemy to wręcz przeżywać jak traumę, mimo, że nie można tego diagnozować jak PTSD, to jednak objawy mogą być podobne. Dokładnie o tym koszmarze pisałam tutaj ale nie dotyczy to tylko osób z zaburzeniem borderline, choć oczywiście osoby, te ogólnie przeżywają wszystko intensywniej, więc i z powodu zdrady mogą cierpieć mocniej i dłużej. Jak pisze Gottman cytując Shirley Glass osoba zdradzona jest jak żołnierz, który wrócił z frontu i cierpi z powodu stresu posttraumatycznego. Patrzy, czy wróg nie czai się za kolejnym rogiem, tak jak zdradzona/ny również każdy najdrobniejszy sygnał interpretuje jako zagrożenie, nadmierna czujność to normalny objaw w takiej sytuacji. Tak samo jak bezsenność, koszmary, flashbacki – wszystko to oczywiście dotyczy zdrady, czyli śni się partner który uprawia seks z kochanką, albo nagle, mimowolnie, w środku dnia nawiedza nas obraz żony, która całuje się z kolegą z pracy, zlewa nas zimny pot, albo wpadamy w rozpacz, czy panikę. Nie możemy powstrzymać tych obrazów, nie możemy się pozbyć tych natrętnych myśli. Nie potrafimy kontrolować emocji, wyrzucamy z siebie mniej lub bardziej krwisty potok werbalnych oskarżeń. Również chęć sprawdzania telefonu, komputera, śledzenia każdego ruchu jest tutaj zupełnie naturalna, chodzi o nasze bezpieczeństwo, które zostało zagrożone. A JEDNAK, nic nie dzieje się bez przyczyny, w sensie, że każde zachowanie można prześledzić i znaleźć jego powody, a obwinianie NICZEGO nie zmieni. Jeśli chcemy uratować nasz związek, cóż trzeba będzie to zaakceptować, tymczasem: Gottman, który badał pary w laboratorium przez 30 lat, ma odpowiedź dla par, które przeżyły zdradę i chcą pozostać ze sobą. Postępowanie w takim przypadku składa się z trzech faz: 1) pokuta/zadośćuczynienie (atonement); 2) dostrojenie/dopasowanie (attunement); 3) przywiązanie (attachment). Faza Pierwsza: POKUTA Niestety mój drogi niewierny, moja droga niewierna – bez tego się nie obejdzie, nawet jeśli naprawdę miałaś powody, nawet jeśli nie uprawialiście seksu od 5 lat a ty prosiłaś/eś o to wielokrotnie przedstawiając spokojnie jakie to ważne i jakie mogą być konsekwencje (to tylko przykład), jeśli zależy ci na uratowaniu związku nie może być po prostu inaczej. Nie mogę ci też obiecać, że rach ciach się z tym uporacie, to może trwać kilka tygodni, ale może też kilka miesięcy, to trudne, wiem, ale tak jest. To też zwykle najtrudniejsza część dla par. co musi zostać zrobione? PTSD partnera może zostać przezwyciężone tylko, jeśli może do woli zadawać pytania, a partner będzie szczerze i niedefensywnie odpowiadać na te pytania, od nowa i od nowa, i od nowa, tutaj nie ma miejsca na absolutnie żadne tajemnice, żadne niedomówienia, również bronienie siebie, wytłumaczenia, okoliczności łagodzące- takim reakcjom mówimy NIE! jedynych pytań jakich NIE można zadawać to te o szczegóły związane z seksem, fizyczną czułością itp, ponieważ to tylko pogorszy objawy (obrazy dotyczące zdrady) każde inne osoba zadaje ile razy chce i dostaje odpowiedzi, np. czy wciąż coś do niej czujesz? jak często się widywaliście? jak z nim zerwałaś? kochałaś go? Kiedy ostatnio z nią rozmawiałeś? dlaczego wybrałeś jednak mnie- w tysiącach wersji (dlaczego uważasz że jestem fajniejsza? czy na pewno jestem lepszy w łóżku? lepiej ci się ze mną rozmawia? kto ma lepszy gust? itd, itp). Musimy pamiętać, że jak w każdej komunikacji krytyka i obrzucanie błotem niestety nie pozwolą nam się dogadać, ba, druga osoba może nas nawet nie usłyszeć, koniecznie jest mówienie o swoich emocjach. Jestem taka wściekła, wkurzona, zrozpaczona… Słuchacz musi cały czas się kajać, im więcej tym lepiej, musi wiele razy przepraszać, bo zdradzona osoba nie będzie mu przez jakiś czas wierzyć w szczerość przeprosin- NIC DZIWNEGO, skoro zaufanie zostało totalnie zdruzgotane, jakiś czas potrwa, żeby je odbudować. Równie ważne jest wspieranie osoby, która zdradziła- oczywiście robi to terapeuta: to musi być bardzo trudne- słyszeć to wszystko- uprawomocnienie jak zawsze pomocne. Bo przecież tak jest- ciężko jest bić się w pierś, przepraszać setki razy i jeszcze słyszeć, że to pewnie ściema, nieprawda i mistyfikacja i tak naprawdę wolałabyś być teraz z Tomkiem z księgowości. Poza tym żadne przeprosiny nie zadziałają, jeśli zdradzona osoba nie poczuje się wysłuchana i zrozumiana, niewierny musi pojąć jak głęboko zranił partnera i przeprosić za te różne i specyficzne rany, które spowodował, w innym przypadku wszelkie przeprosiny będą się wydawać nieszczere. Czyli wysłuchać i zrozumieć tą ranę którą zadał kiedy siedziałaś sama z dziećmi w weekend a On mówił że jest w delegacji (teraz okazuje się że był z tamtą), tą ranę, kiedy w inny weekend nagle wyszedł z meczu syna i pojechał do pracy (do niej), ranę kiedy ona była nieobecna w trakcie waszej rocznicy ślubu bo wciąż wychodziła do toalety z powodu zatrucia (smsowała z nim), ranę kiedy w nocy wymykała się na spacery z psem pod pozorem bezsenności (on przyjeżdżał pod wasz dom). Często jest tak, że każdą z tych wielu sytuacji trzeba wyjaśnić i przeprosić, czasami jak zdarta płyta będziesz musiał/a powtórzyć: ale wybrałam/em ciebie bo…. i … poza tym … Nie irytuj się tym- to naprawdę normalne. Spróbuj spojrzeć oczami zdradzonego partnera na tą sytuację. odzyskanie zaufania Innym zadaniem fazy pierwszej jest odzyskanie zaufania. Nie możesz oczekiwać, że osoba, której zaufanie zostało nadszarpnięte, czy całkowicie zniszczone sama je odzyska, czy odzyska szybko. Taki proces może trwać bardzo długo. W zależności od ilości i długości romansów, wrażliwości i przeszłości osoby, którą zraniłeś/aś. Zdecydowanie to TY, osoba, która zniszczyła to zaufanie masz pracować nad jego odzyskaniem, jak możesz to zrobić? Poproś osobę którą zraniłeś/aś o listę zachowań, która pomoże jej/jemu odzyskać zaufanie, zaznacz, że mają to być zachowania bardzo konkretne, takie jak te niżej wymienione. zachowania kosztowne -te zachowania służą wyłącznie odzyskaniu zaufania i dotyczą tylko uczuć osoby zranionej, wykonuje je osoba która angażowała się romans. przykłady zachowań kosztownych: nie kontaktuj się z osobami z kręgu przyjaciół osoby z którą romansowałeś, zrezygnuj z uczestnictwa z klubu do którego należy osoba z którą romansowałeś, wpłać część swoich pieniędzy na wspólne konto, zrezygnuj ze swojej sekretarki (jeśli miałeś z nią romans), chodź ze mną na terapię, zacznijmy rozmawiać o założeniu rodziny, jedźmy na długie, romantyczne wakacje, zapłać za moje studia, pokaż mi ile zarabiasz (wyciągi z kart, banku itp), wyjdź z uzależnienia – AA, detoks, odwyk itp, przeprowadź się ze mną, poszukaj pracy w innym mieście. zachowania mało kosztowne: kiedy podróżujesz daj mi dokładny rozkład twojej podróży i melduj się podczas tej podróży dzwoniąc do mnie; zmniejsz ilość delegacji; powiedz mi, kiedy wpadniesz na osobę z którą miałeś romans, albo osoba nawiąże z tobą jakikolwiek kontakt, dzwoń do mnie w ciągu dnia, pisz smsy 4 razy dziennie, powiedz mi co we mnie lubisz, poświęcaj więcej czasu na grę wstępną, skupiaj się na rozmowie ze mną, idź na kurs tańca ze mną, mów mi o swoich emocjach, trzymaj mnie za rękę kiedy spacerujemy, nie przerywaj mi, to oczywiście przykłady, pamiętaj że ta lista nie może się ciągnąć bez końca, wybierz rzeczy dla siebie najważniejsze. Faza Druga: Dostrojenie Faza druga może się zacząć dopiero, kiedy partner zadał już wszystkie pytania, nie ma już nic do powiedzenia, wyczerpał wszystkie tematy i faktycznie usłyszał, że niewiernemu jest naprawdę żal i uwierzył w to. Dopiero w fazie drugiej możemy zastanowić się, co doprowadziło do zdrady, czy może były jakieś problemy w małżeństwie/związku, które się do tego przyczyniły? Nie zawsze tak jest, ale bardzo często. Najlepiej byłoby gdyby przejście do fazy drugiej zainicjował zdradzony partner, zauważając, że też nie był idealny, że np. odmawiał seksu, że oddalał się często, albo odwrotnie był pełny złości, krytyki, pogardy, słowem robił coś, co przyczyniło się do pogorszenia związku. Przyznał, że za relację zawsze odpowiedzialne są dwie osoby, że byli samotni we dwoje. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa powoli się ulatniało, intymność zniknęła (zarówno emocjonalna jak i fizyczna). W końcu pojawiła się zdrada, która całkowicie już rozwaliła to, co i tak się chybotało od jakiegoś czasu w podstawach. warto by terapeuta podkreślił to co oczywiste, czyli: cały ten proces zniszczył związek nr 1, mimo to, może przetrwać, jeśli stworzą związek nr 2 gdzie partnerzy będą ci sami, jednak ich wzorce zachowań i wzajemna dynamika się zmieni. Najpierw musimy rzecz jasna dowiedzieć się jaka to dynamika. Gottman opracował teorię, która przedstawia udany związek jako metaforę domu, Dom Solidnego Związku 1 piętro domu to mapy miłości, tworzone przez pytania otwarte, które mają za cel poznanie partnera, jakie ma marzenia, znajomych, preferencje i aktualizowanie tej wiedzy w trakcie trwania związku. 2 piętro to okazywanie sobie czułości i podziwu, co jest odtrutką na pogardę- która zawsze zwiastuje koniec związku, niestety nasze umysły takie są że skupiają się na negatywach, podobnie jest w związkach, w niektórych partnerzy wciąż czają się, by złapać drugą osobę na błędzie, to oczywiście w niczym nie pomaga, wręcz przeciwnie. 3 piętro to zwrócenie się ku sobie (zamiast odwracanie się od siebie), czyli emocjonalne dostrojenie, jeśli partner nam akurat coś mówi ważnego dla siebie nie ignorujemy go, jeśli chce się pocałować- całujemy się– tego typu drobne rzeczy są bardzo ważne, by związek mógł przetrwać. 4 piętro pozytywna perspektywa – niestety jeśli trzy pierwsze piętra kuleją, trudno mieć pozytywną perspektywę i obracać konflikty w żart, czy zakładać najlepsze na temat partnera (o to tu chodzi), kiedy nie ma 3 pierwszych pięter mamy tendencję nawet neutralne stwierdzenia interpretować jako negatywne- musimy więc wrócić do podstaw. 5 radzenie sobie z konfliktami, pary muszą zidentyfikować co rozpoczyna eskalację konfliktu (defensywność, krytyka, agresja, pogarda, wymijające odpowiedzi, tajemniczość) i dlaczego takie zachowania są trudne (to może wynikać z przeszłości danej osoby albo z powodu przeszłości tego konkretnego związku). Trzeba również ustalić, czy problem da się rozwiązać czy nie i wtedy odnośnie do tego postępować (ale to już w oddzielnym wpisie). 6 Spełnianie marzeń i aspiracji życiowych, według badań dla trwałości związku kłótnie nie mają takiego znaczenia, co ilość pozytywnych doświadczeń jakie dzieli para, dlatego ważnym jest, by wspólnie spełniać marzenia i pozwalać sobie wzajemnie na osiąganie celów i aspiracji których pragniemy, a także wspierać się w tym. 7 ostatnim piętrem, strychem, jest tworzenie wspólnego znaczenia, wspólnej historii, wspólnej mitologii, NASZEGO związku, NASZEJ rodziny, NASZYCH emocji, tutaj jest narracja o tym, co znaczy NASZE życie, metafory, wspólne żarty, opowieści i anegdoty, role jakie wypełniamy, rytuały i tradycje jakie dla NAS stworzyliśmy. kiedy jesteśmy w fazie drugiej musimy obejrzeć każde z pięter tego domu i odbudować, piętro po piętrze. Pary muszą się nauczyć umiejętności z każdego piętra. Szczególnie trudnym zadaniem jest wyrażanie podziwu, po zdradzie to głównie zdradzający ma to robić (przynajmniej na początku) osoba zdradzona boi się wyrażać miłość, bo wtedy naturalnie zbliża się do zdradzającego, często po takim zbliżeniu następuje kryzys, straszna kłótnia, albo oddalenie się, proces zdrowienia pary po zdradzie nie jest płynny, to raczej dwa kroki w przód a potem znowu krok do tyłu, czasami nawet trzy. W fazie 2 partnerzy muszą nauczyć się siebie słuchać, stosują odzwierciedlenie, empatię, aktywne słuchanie, uprawomocnienie, bez tego nie ruszą dalej. Dopiero kiedy kiedy para nauczy się radzić z konfliktami, zbuduje stabilne pierwsze 3 piętra domu można przejść do ostatniej, 3 fazy- przywiązania. Faza Trzecia: Przywiązanie Chociaż niektóre pary uprawiają seks już we wcześniejszych fazach (żeby uniknąć odrzucenia; zapobiec zdradzie) to wiele osób nie jest w stanie wcześniej odważyć się na tak ogromny krok. To dobry moment, by para porozmawiala o swoich preferncajch seksualnych, co mogliby zmienić, by mieli bardziej udane życie erotyxzne, oczywiście taka rozmowa często wywołuje przeszły romans, wtedy ważnym jest, by wrócić do omawianego aktulnie tematu. Jak chcieliby inicjować seks (kto, jak często, jak odmówić bez zranienia drugiej osoby), mogą ustalić jakieś romantyczne miejsce, wyjechać gdzieś, albo chociaż wziąć opiekę dla dzieci i stwirzyć przestrzeń dla nieskrępowanej seksualności, bo taka ma być seksualność. Tutaj również ustalamy jakie będą przyszłe konsekwencje jeśli zdrada się powtórzy- nie jest to przyjemne, ale ważne. Większość partnerów i tak ma takie zasady w swojej głowie, więc lepiej wyciągnąć to na światło dzienne, spokojnie i rzeczowo, niż wybuchnąć na ten temat w kłótni. Jeśli we wcześniejszych fazach partner w kłotniach wyrzucał z siebie groźby “jeszcze raz tak zrobisz to…” również warto do tego wrócić, by jasno i spokojnie powiedzieć, jakie będą konsekwencje kolejnego takiego zachowania. Kiedy to wszystko zrobimy, możemy zakończyć proces leczenia. na podstawie: Gottman, J. S., & Gottman, J. M. (2015). 10 Principles for Doing Effective Couples Therapy (Norton Series on Interpersonal Neurobiology). W. W. Norton & Company. Gottmancouplesretreats Mark, K. P., Janssen, E., & Milhausen, R. R. (2011). Infidelity in Heterosexual Couples: Demographic, Interpersonal, and Personality-Related Predictors of Extradyadic Sex. Archives of Sexual Behavior, 40(5), 971–982. FILM na temat ZDRADY
3. Rozpada się nie tylko nasza samoocena, zdrada kradnie nasze wspomnienia. 4. Redefinicja związku i własnej tożsamości. Zdrada jest bolesnym doświadczeniem. Jest naruszeniem intymności i lojalności w związku. Dla osoby, która doświadczyła zdrady, wszystko traci jakikolwiek sens, a w głowie kotłuje się tylko jedno pytanie
Związek po zdradzie może być udany i szczęśliwy jeżeli oboje będziemy nad tym pracowali. Zdrada może być tym, co nauczy nas jak żyć w związku i jak się o niego starać. Aby tak było potrzebne jest nabranie do niej dystansu a to przychodzi po dłuższym czasie. .