Jako agent nieruchomości, zarządzanie czasem jest kluczowe dla sukcesu. Aby skutecznie zarządzać swoim czasem, należy stosować strategie i techniki, które pomogą w osiągnięciu celów. Oto kilka wskazówek dotyczących skutecznego zarządzania czasem: 1. Ustal priorytety. Ustalenie priorytetów jest ważnym elementem skutecznego
Wiele osób zastanawia się: Co to jest praca agentów nieruchomości wygląda? Mogą skupić się na konkretnym typie domu lub okolicy lub na różnych właściwościach. Niezależnie od niszy, w której się specjalizują, jest kilka rzeczy, których należy się spodziewać. Oto niektóre z typowych zadań agenta nieruchomości. Po pierwsze, muszą zidentyfikować osobowość domu i unikalne cechy. Po drugie, muszą budować zaufanie i rozwijać relacje z klientami i klientami. Dzień agenta nieruchomości jest pełen zadań i decyzji. Chociaż agenci nigdy nie biorą oficjalnego dnia wolnego, zazwyczaj pracują według standardowego harmonogramu. Mogą pracować do późna w nocy, aby odpowiedzieć na zapytania od kupujących i sprzedających. Mogą być na wezwanie przez całą dobę i może nawet odpowiedzieć na pytania od społeczeństwa lub innych agentów. Wreszcie, muszą one przygotować wszystkie niezbędne dokumenty dla każdej transakcji. Praca agenta nieruchomości jest zróżnicowana. Obejmuje ona szeroki zakres obowiązków administracyjnych. Nie tylko nadzorują i zarządzają zadaniami, ale są również odpowiedzialni za opracowywanie i aktualizację list MLS. Ponadto muszą śledzić kampanie marketingowe, aby upewnić się, że przyciągają one potencjalnych klientów. Ponadto, agent nieruchomości musi być w stanie wielozadaniowości, aby pozostać zorganizowany i wydajny. Dzień agenta nieruchomości może być bardzo zajęty. Są one odpowiedzialne za nadzorowanie wielu zadań i decyzji. Nie ma oficjalnych dni wolnych. Oprócz nadzorowania zadań i decyzji, muszą również dbać o zapytania, odpowiedzieć na e-maile, teksty i inne wnioski agentów. Oprócz zarządzania swoimi harmonogramami pracy, agent nieruchomości musi przygotowywać dokumenty związane z każdą transakcją. Opis pracy agenta nieruchomości może się różnić w zależności od branży. Najczęstsze obowiązki są wymienione poniżej. Obejmują one kultywowanie leadów, tworzenie list i pokazywanie nieruchomości potencjalnym klientom. Często, agent nieruchomości będzie na wezwanie 24 godziny na dobę. Muszą one być również dostępne dla nagłych wypadków. Praca agenta nieruchomości nigdy nie jest zrobione, więc muszą one być responsywne na zapytania konsumentów, e-maile i teksty. Praca agenta nieruchomości jest bardzo ważne. Służą one jako łącznik między sprzedającym a kupującym, zapewniając, że sprzedaż jest zakończona powodzeniem. Ich rola jest bardzo ważna. Praca agenta nieruchomości może różnić się od innych zawodów, ale istnieje wiele wspólnych obowiązków i odpowiedzialności. Rola agenta nieruchomości będzie się różnić w zależności od miejsca zamieszkania. Podobne tematy:
Ważne są sposoby komunikacji i empatia. Często klienci, sprzedają lub kupują nieruchomość, ze względu na zmiany w życiu. Te zmiany, czasem wiążą się z problemami finansowymi lub rodzinnymi. Agent, który okazuje wsparcie, ma większą szansę zdobyć zaufanie klienta, a tym samym doprowadzić do finału transakcji. 2.
Po napisaniu TEGO WPISU na temat pracy w Hiszpanii jako agent nieruchomości rozpoczęłam współpracę z inną firmą, dla której pracowałam jako tłumaczka i ogarniaczka ich życia w Hiszpanii (długoterminowy projekt, ponad rok). Gdy ten dobiegał końca, powróciło moje marzenie o zostaniu agentem nieruchomości. Zwykle w życiu próbuję tego, czego chcę, dlatego po uzyskaniu aprobaty mojego męża postanowiłam rzucić się na głęboką wodę. Aprobata męża była mi potrzebna, ponieważ zajęcie się nieruchomościami oznaczało, że przez jakiś czas mój wkład ekonomiczny w naszą małą rodzinę znacznie się obniży, przynajmniej do czasu pierwszej transakcji. Mąż nie miał żadnych zastrzeżeń, tak naprawdę to sam był ciekaw jak taka praca wygląda. Jeśli nie czytałeś jeszcze powyższego wpisu albo nie pamiętasz dokładnie co tam napisałam, serdecznie polecam kliknięcie i zerknięcie – już tam opisałam częściowo jak wygląda praca jako agent. Uprzedzam, że nie zdradzę nazw agencji, nie o to chodzi w tym wpisie, a raczej o to, żeby każdy wiedział, jak wygląda praca agenta nieruchomości i żeby potem wiedział na co ma zwrócić uwagę, jeśli zdecyduje się na taką przygodę. Wiele z tych rzeczy, które wypiszę mogą się tyczyć pracy agenta nieruchomości nie tylko w Hiszpanii, jednak ja zaznaczam, że moje doświadczenia dotyczą tylko rynku hiszpańskiego i… no właśnie, tylko mojego osobistego doświadczenia. Bardzo chętnie przeczytam opinie innych osób, które mają do czynienia z tematem nieruchomości, które być może współpracują z agentami albo które same posiadają agencję albo pracują dla agencji w Hiszpanii, a przede wszystkim ludzi, którzy mają większe doświadczenie w tej branży. Dlatego artykuł ten jest skierowany głównie do osób, które są zainteresowane podjęciem pracy jako agent nieruchomości w Hiszpanii, w realiach madryckich (nie wiem jak jest w innych miejscach), ale nie mają pojęcia o tym, jak taka praca wygląda, co trzeba robić itp. – jak ja niecały rok temu. Praca dla agencji nieruchomości w Madrycie Ponownie poszłam na kilka rozmów, w jednej z agencji całkiem mi się spodobało, być może dlatego, że jedna z jej właścicielek mówiła do mnie bardzo empatycznym językiem, nic że zyski i pieniądze, nic że sprzedawać, ona mi opowiadała o tym, że najważniejsze dla niej to mieć zadowolonych klientów! I tak mi pięknie o tym opowiadała, że uwierzyłam, no bo ja sama wiem, że to takie ważne mieć zadowolonych klientów jeśli sprzedaję kursy internetowe hiszpańskiego, więc jeśli sprzedaję domy ludziom, to przecież to też jest takie ważne. A tak naprawdę to nie trzeba sprzedawać ludziom domów tylko ich wymarzone życie, bez tego sąsiada dupka co mają teraz nad sobą w bloku w wynajmowanym mieszkaniu i który w soboty wieczorem urządza sobie głośne sesje reggeatonu, im można zaoferować wyśniony dom z pięknym ogródkiem jak z filmu, z wielkimi oknami, przez które wpadają promienie słońca nawet w jesienne dni, a obok kominka będzie leżał błogo ich golden retriever, którego teraz muszą wyprowadzać na 1 metrze kwadratowym trawnika, jedynym na osiedlu… No więc mówię, urzekło mnie. Powiedziałam, że OK, zastanowię się, ale w duszy już się zastanowiłam, ja chciałam sprzedawać takie domy ludziom, to musi być piękne, to jest dopiero super praca! A na dodatek jeszcze, jeśli ktoś nie jest tak bardzo bogaty, żeby kupić sobie dom za własne pieniądze, bo ich jeszcze nie zarobił, tylko chciałby kupić dom za pieniądze banku – też firma miała na to rozwiązanie, ta agencja nieruchomości (jak każda chyba – ale o tym jeszcze nie wiedziałam) pośredniczy w pomocy w otrzymaniu kredytu, co nie wiem dokładnie na czym polegało i czy każdy nawet biedak dostawał ten kredyt, ale też mi została obiecana za to prowizja, więc podobało mi się to poczwórnie: nie dość że pomagam ludziom, to wyzwalam ich od sąsiada dupka co słucha głośno muzyki, to jeszcze spełniam ich marzenia, a na dodatek pomagam im otrzymać kredyt hipoteczny bez zbędnych formalności, a ja dostaję prowizję za sprzedaż tego domu i prowizję za pośrednictwo w kredycie… No kto mi powie, że to nie brzmi super? Próg wejścia – czy jest trudno zostać agentem nieruchomości w Hiszpanii? Nie, nie jest trudno. Wystarczy że mówisz dość dobrze po hiszpańsku i masz odpowiednie nastawienie (co w większości przypadków oznacza gotowość do założenia działalności gospodarczej i fakt, że oznajmisz na rozmowie że jesteś przygotowany na to, że przez pierwszych kilka miesięcy możesz nic nie zarobić). Wszyscy o tym zawsze mówią na rozmowach, „czy zdajesz sobie sprawę, że przez kilka miesięcy możesz nic nie sprzedać?”. Dobra prezencja też się przyda, ale nie mam na myśli mocnego makijażu czy koniecznie garnituru na rozmowę (chociaż na pewno eleganckie ubranie zostanie docenione), a raczej schludność. Czy klient, który ma mieszkanie warte 600 000 euro by mi je powierzył do sprzedaży na podstawie mojego wyglądu? – to może być dobre kryterium. Aha, jeszcze jedna sprawa. W agencji, z którą zaczęłam współpracować ja, akurat pilnie szukali agentów, otwierali nowe biuro i chcieli je zapełnić, tam praktycznie nie było żadnego progu wejścia. Osoby przychodziły na rozmowę kwalifikacyjną i od razu zostawały na szkoleniu, które się odbywało codziennie. Agencji w niczym to nie szkodziło – przecież z nikim nie podpisywali umowy o pracę, o czym poniżej. Nie chcę żeby to zabrzmiało rasistowsko, ale chcę pokazać stopień – co dokładnie oznaczało „pilne” szukanie agentów: został przyjęty nawet 19-letni chłopak z Afryki, który nie potrafił sklecić poprawnie jednego zdania po hiszpańsku… Po kilku tygodniach, żeby nie powiedzieć dniach (już dokładnie nie pamiętam) odszedł. Domyślam się, że nie w każdej agencji jest tak samo – jeśli jakaś agencja ma już zbudowany zespół i tylko chcą go powiększyć, to proces rekrutacji jest o wiele bardziej dokładny. Jeśli jednak pójdziesz na rozmowę do pięciu agencji i w żadnej cię nie przyjmą – moim zdaniem coś jest nie tak. Dodam jeszcze swoją obserwację: zbyt młody wygląd też nie jest zbyt dobrze widziany przez klientów, mimo że Hiszpanie to bardzo tolerancyjny naród, ale rozumiem również takie podejście, być może nawet podświadome, typu „ojej, ten dzieciak będzie sprzedawać moje mieszkanie, mój cały dobytek życia?”. Umowa z agencją nieruchomości Najczęściej musimy podpisać umowę o współpracy, w której będą określone konkretne zagadnienia, na przykład zakaz nieuczciwej konkurencji (typu sprzedawanie nieruchomości poza agencją), zakaz pracowania niezgodnie z zasadami agencji, zostanie szczegółowo opisany system przyznawania i wypłacania prowizji i wiele innych ważnych rzeczy. Zwykle taka umowa ma kilka stron, polecam przeczytać je w spokoju i dopytać o szczegóły. Polecam także dowiedzieć się jak wygląda dokładnie sprawa z okresem wypowiedzenia – może się to okazać przydatne jeśli po jakimś czasie będziemy chcieli zrezygnować ze współpracy albo przenieść się do innej agencji. W większości przypadków będziemy musieli podpisać umowę z agencją jako autónomos, osoby prowadzące działalność gospodarczą. Warto o tym pamiętać. Chociaż zdarzyło mi się, że jedna agencja proponowała mi umowę o pracę, na pierwsze trzy miesiące (za bardzo niską stawkę, prawie najniższą krajową, na pewno poniżej 1000 euro, ale czy to było 800 czy 900 euro to już nie pamiętam), później należało przejść „na swoje”. Z założeniem działalności gospodarczej w Hiszpanii oczywiście wiążą się wydatki, takie jak comiesięczna płatność za Seguridad Social („ZUS”), opłata za księgową, jeśli zdecydujemy się na taką opcję. Więcej na temat prowadzenia działalności gospodarczej w Hiszpanii napisałam TUTAJ, możesz sobie przeczytać. Nie jestem księgową, dlatego nie wdaję się w szczegóły na temat podatków itp. Szkolenia na agenta nieruchomości W dobrej agencji otrzymamy serię szkoleń, najczęściej grupowych, ale mogą się też zdarzyć indywidualne, jeśli agencja jest mniejsza. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia (jak ja nie miałam) jest to absolutna podstawa aby rozpocząć pracę! Dlatego warto upewnić się przed rozpoczęciem współpracy, że zostaniemy dogłębnie poinstruowani jak pracuje firma, jak mamy pracować my, jak szukać klientów i jak obsługiwać ich pod względem prawnym, jakie wsparcie oferuje agencja klientom i agentom (najczęściej kompleksowe, ale warto dopytać), czy w razie problemów oferuje także opcję ich rozwiązania czy umywa ręce itp. Na co zwrócić uwagę wybierając agencję nieruchomości, dla której chcemy pracować? MARKA. Chcesz pracować w znanej czy nieznanej agencji nieruchomości? Każda z tych opcji ma swoje plusy i minusy. Większe i znane agencje mają to do siebie, że mogą wzbudzać większe zaufanie, ale jednocześnie mogą budzić niechęć, szczególnie jeśli ktoś ma negatywne doświadczenia z innym agentem z tej samej sieci. Zwróć uwagę także na to, jak pracuje się w danej firmie, tzn. czy agencja naciska na to, abyś stawiał na siebie jako na „niezależnego agenta wspólnika agencji X”, czy jako „agenta z firmy Y” i z którą opcją będziesz się czuł lepiej. W agencji gdzie ja zaczęłam pracę szefowie bardzo naciskali na tę pierwszą opcję, sama nie wiem czy to było lepsze czy gorsze, ale wydawało mi się, że u niektórych klientów wywoływało niewielką konsternację, „jak to, to pani pracuje dla nich czy nie?”, a inne osoby uznawały to jako oznakę prestiżu „ojej, jak wspólniczka to pewnie gruba ryba”. No ale tak jest, nigdy się nie dogodzi nikomu w 100%. Wielu klientów, z którymi rozmawiałam, mówiło wprost, że chcą współpracować „tylko z małą agencją z dzielnicy”, żadnych sieciówek. Inni wiedzieli, że sieciówki mają dostęp do większej liczby potencjalnych kupujących, współdzielą się ofertami w systemie MLS (do którego należy wiele agencji i wielu agentów może zobaczyć ich nieruchomości i zaprezentować je swoim klientom). Więc jak mówię, wszystkim nie dogodzisz. PIRACI. Istnieją agencje, które są określane właśnie tak po hiszpańsku: „piratas”. Ze względu na sposób pracy, na prowizje, które pobierają zarówno od sprzedającego, jak i kupującego (nie chodzi o sam fakt, bo jeśli osoba zgodzi się na jakąś cenę czy opłatę to wszystko gra, ale o to, że najczęściej jest to ukrywane). Strona kupująca myśli, że jest jedyną, która płaci prowizję, tak samo myśli strona sprzedająca. Podczas podpisania aktu notarialnego wszystko wychodzi na jaw, ludzie najczęściej nie są zadowoleni. Oczywiście zwykle wtedy już nikt się nie wycofa z transakcji, ale taki klient na pewno nie wróci do takiej agencji (i takiego agenta), tym bardziej nie poleci jej dalej, gdyż żadna ze stron nie poczuła się prawdziwie reprezentowana, w takim przypadku agent „pracował” (bo skoro otrzymuje wynagrodzenie, to pracował) dla dwóch stron. Ja jako sprzedająca nie poczułabym się dobrze – nie miałabym 100-% pewności, że agent naprawdę chciał wynegocjować dla mnie jak najwyższą cenę sprzedaży i na odwrót, widzę tu konflikt interesów. Pomyśl jak się czujesz z taką sytuacją, czy ma to dla ciebie znaczenie. DZIELNICA. Niektóre agencje mają ścisły przydział dzielnic, masz swój wytyczony rejon, w którym masz pracować. Innym z kolei jest to obojętne – ja usłyszałam w mojej agencji takie zdanie od kierowniczki „a kim ja jestem, żebym ci mówiła gdzie masz szukać mieszkań?”. Jednak to nie jest takie popularne podejście, wiem, że są agencje, które odbierają ci połowę prowizji (!), jeśli sprzedasz mieszkanie poza swoją wyznaczoną dzielnicą, a inne po prostu nie chcą, żeby agenci z tego samego biura deptali sobie po piętach i wyznaczają im strefy wpływów. Warto się zastanowić czy któraś opcja interesuje cię bardziej lub mniej – wiadomo, są dzielnice z tańszymi i droższymi mieszkaniami, co przekłada się na wysokość prowizji, ale także na trudność w zdobyciu takiej nieruchomości na sprzedaż. O tym będzie poniżej. SPRZEDAŻ CZY WYNAJEM? Mogą cię zapytać (mnie zdarzyło się to tylko w jednej agencji, dość znanej zresztą) czy wolisz zajmować się sprzedażą czy wynajmem mieszkań. Bez wdawania się w szczegóły, zasadnicza różnica jest taka, że sprzedaż mieszkania oferuje ci większą prowizję, ale będziesz musiał na nią dłużej czekać (trudniej zdobyć mieszkanie, transakcja trwa dłużej…), a wynajem to szybsze pieniądze, ale oczywiście niższe. W wielu agencjach nie ma to różnicy, możesz zajmować się zarówno jednym rodzajem transakcji, jak i drugim, co ci wpadnie. JAK PRACUJE AGENCJA – CZY NA WYŁĄCZNOŚĆ? Postaram się wyjaśnić to zagadnienie, choć jeśli ktoś pracował w jakiejś agencji albo sprzedawał czy kupował mieszkanie, pewnie będzie wiedział o co chodzi. Na czym polega praca agencji „na wyłączność”? Na tym, że oddając mieszkanie agencji, aby dokonała jego sprzedaży, jednocześnie zobowiązujesz się do tego, że nie będziesz dokonywać żadnych akcji mających na celu sprzedaż nieruchomości. Nie możesz zamieszczać ogłoszeń na portalach na własną rękę (chociaż niektóre agencje się na to zgadzają), a nawet jeśli mieszkanie zostanie sprzedane np. twojemu kuzynowi albo córce sąsiadki, to i tak będziesz musiał odpalić część prowizji agencji (najczęściej połowę, oczywiście zależy od umowy, którą radzę dobrze przeczytać). Założenie jest takie, że podpisując umowę na wyłączność agent zajmuje się Twoim mieszkaniem i poświęca mu X godzin robiąc Y wyznaczonych rzeczy (zbiera dokumenty, sprawdza stan prawny mieszkania, pomaga właścicielowi w rozwiązywaniu problemów, no i oczywiście reklamuje nieruchomość na portalach internetowych, aktywnie szuka klientów – oczywiście warto dopytać jakie czynności wchodzą w ten zakres, zarówno jeśli chcesz być agentem, jak i sprzedającym), co teoretycznie jest lepszym rozwiązaniem dla sprzedającego, który może czuć się „zaopiekowany”. Piszę teoretycznie, bo nie wszyscy agenci poświęcają tyle czasu na zarządzanie sprzedażą mieszkania, jak obiecali klientowi, dlatego też, jeśli po kilku miesiącach mieszkanie nie zostało sprzedane, klient się denerwuje i zaczyna narzekać i mówić, że „te umowy na wyłączność to jednak bez sensu i że ma przy nich związane ręce” gdyż nie może udać się do innej agencji do czasu wygaśnięcia umowy (w Hiszpanii mogą to być zarówno 2 miesiące, jak i 6 miesięcy), co prowadzi do tego, że dość trudno jest zdobyć klienta, z którym można podpisać taką umowę. No i prowadzi do tego, że trudno jest zarobić! W drugim przypadku, czyli bez podpisania umowy na wyłączność, podpisuje się jedynie zlecenie sprzedaży mieszkania (nie wiem jak się to fachowo nazywa po polsku, po prostu zlecamy agentowi sprzedaż na takich i takich warunkach), ale nie ma tutaj wyłączności, co oznacza, że można sprzedawać mieszkanie na własną rękę, że jeśli mieszkanie zostanie sprzedane sąsiadowi, to nie będzie trzeba nic płacić agencji, a na dodatek można z takim mieszkaniem pójść do kilku agencji i tam je zgłosić do sprzedaży. Może się wydawać, że to jest lepszy sposób niż pracować tylko z jedną osobą, ale nie do końca tak jest (albo powiedzmy, że zależy od rodzaju nieruchomości i od wielu innych czynników). Taki agent, który „bierze” mieszkania jak leci, bez wyłączności, pracuje dla osoby kupującego – bo ma dużą bazę danych. Kiedy do biura agencji wchodzi klient, który szuka sobie wymarzonego lokum, takiemu agentowi nie zależy specjalnie na tym, żeby sprzedać akurat tę konkretną nieruchomość od pana García, jemu zależy na tym, aby sprzedać jakąkolwiek nieruchomość, czyli on nie pracuje dla sprzedającego, jego klientem docelowym jest kupujący. Wydaje mi się, że jako początkujący agent, trochę łatwiej jest zacząć w tym drugim systemie, bez wyłączności, posiadając bazę danych, bez konieczności poszukiwania klienta, który zgodzi się na podpisanie umowy na wyłączność, ale znam też agentów, którzy zaczęli podpisywać te umowy na wyłączność bez wcześniejszego doświadczenia. Obydwa sposoby pracy są OK, ale warto je poznać, aby dopasować je też do swoich predyspozycji i potrzeb. Ja na przykład zdecydowanie wolę mieć dużą bazę ofert mieszkań – ponieważ w taki sposób mogę je na przykład prezentować na mojej stronie internetowej, nie ma dla mnie aż takiego znaczenia, że tę samą ofertę ma być może jeszcze jakaś agencja. Zauważyłam jednak, że nikt nie mówi o tym na rozmowach kwalifikacyjnych w agencjach, na żadnej rozmowie mi o tym nie powiedziano – o sposobie, jak agencja pracuje i w jaki sposób tworzy swoją bazę danych i czy podpisuje umowę na wyłączność. A ja, zielona w temacie, oczywiście nie miałam pojęcia i nie zapytałam! Oczywiście jest to nieco uproszczone. Trudno wyjaśnić w jednym artykule na stronie jak dokładnie działają agencje, ale to tak z grubsza. I oczywiście to jest moja opinia, jeśli masz inną – podziel się nią tutaj! JAKIE ZADANIA MUSISZ WYKONYWAĆ JAKO AGENT? Oczywiście: sposób pracy, który z wymienionych powyżej? Ale zacząć trzeba od tego, żeby mieć w ogóle jakieś spotkania z klientami w ich mieszkaniach, aby móc im przedstawić ofertę agencji. A w jaki sposób pozyskuje się klientów i spotkania z nimi? Najczęściej po prostu TELEFONUJĄC! Znaczna część dnia pracy agenta nieruchomości to dzwonienie na numery telefonów podane w ogłoszeniach sprzedaży nieruchomości, aby pogadać z właścicielem, żeby nam pozwolił wpaść na chwilę do jego mieszkania i je zobaczyć, a także przedstawić nasz sposób działania. Problem? Ja widzę kilka. Po pierwsze: w wielu ogłoszeniach jest napisane „abstenerse agencias”, co oznacza, że osoba nie życzy sobie telefonów od agencji. Czasem nawet sprzedający idzie dalej i pisze w ogłoszeniu kompletne zdanie, że nie jest zainteresowany żadnym rodzajem pośrednictwa, chce sam sprzedać nieruchomość i prosi, aby do niego nie wydzwaniać. Co mówią na to szefowie agencji? OLAĆ i też zadzwonić. Dla mnie takie ogłoszenia były chyba najgorsze, starałam się nie dzwonić albo odłożyć je na sam koniec. Według mnie jest to łamanie ustawy o ochronie danych osobowych – nie wiem jaka jest oficjalna interpretacja, ale jeśli gdzieś jest podany numer telefonu, nawet publicznie, ale jest napisane, że TAKIM FIRMOM DZIĘKUJEMY – to wydzwanianie do ludzi w celu zaoferowania im swoich usług (bądź co bądź, jako firma) wydaje mi się szczytem nachalności. Dobra strona tej niewygodnej sytuacji jest taka, że Hiszpanie są jednak chyba trochę bardziej pogodni niż Polacy i kiedy dzwoni się do nich pomimo „zakazu”, wiele osób bardzo miło odpowiadało na telefony, wyjaśniali przyczyny dlaczego nie chcą pracować z agencją, a że już pracują z jedną agencją na wyłączność i mogą mieć jedno ogłoszenie z własnym numerem telefonu i nie mogą pracować z większą liczbą agencji, a że zdecydowali wspólnie z rodziną, że na razie chcą sami sprzedać mieszkanie, a to że cena nieruchomości jest bardzo niska i oni muszą spłacić hipotekę… itp – tak, dzielili się takimi szczegółami z nachalnie dzwoniącym agentem… Wydaje mi się, że wielu Polaków (i ja sama także) by odpowiedziało „dziękuję, nie chcę współpracować z agencjami” – i odłożyło słuchawkę. Drugim problemem jest to, że nasza agencja nie jest jedyną w Madrycie, która ma chętkę na to, żeby sprzedać mieszkanie pana García, dlatego możemy być prawie pewni, że tego samego dnia otrzymał on co najmniej 20 telefonów od innych agentów, być może nawet z naszej agencji (jeśli każdy może mieć rejon miasta taki, jaki chce…to każdy może sobie wybrać ogłoszenia, na które dzwoni). Dlatego może być już co najmniej znużony koniecznością odpowiadania na takie same pytania i gierki psychologiczno-marketingowe agentów, skutkiem czego może być opryskliwość, a nawet odłożenie telefonu gdy tylko agent się przedstawi i powie, że nie jest osobą prywatną. Warto się na to nastawić, bo kilka pierwszych razów, kiedy taka sytuacja ma miejsce, może być trudnych. Ale jak mówię – większość osób jest dość miła i nawet jeśli nie jest zainteresowana, to asertywnie mówi że „nie, dziękuję, nie jesteśmy zainteresowani”. Oczywiście tutaj reakcja zależy od agenta i jego motywacji (względnie natarczywości – jak zwał tak zwał), może on powiedzieć, dziękuję, w takim razie życzę miłego dnia, ale zgodnie ze wskazówkami każdej agencji nieruchomości powinno się cisnąć dalej, „a dlaczego, a czy pracuje pan już z jakąś agencją, a może się spotkamy na jedno niezobowiązujące 5-minutowe spotkanie”, itp itp. I czasami działało. Gdy już uda się nam umówić spotkanie, a zgodnie z wytycznymi agencji, w której pracowałam, należało mieć co najmniej jedno spotkanie dziennie czyli pięć w tygodniu – czego praktycznie nikt nie był w stanie spełnić, przynajmniej z osób całkowicie początkujących – trzeba było się do takiego spotkania przygotować (sprawdzić ceny nieruchomości w okolicy, jakie są inne ogłoszenia, sprawdzić czy ta sama nieruchomość jest dostępna w ogłoszeniach innych agencji, itp. Z każdym kolejnym spotkaniem było to już o wiele łatwiejsze). Po fakcie te spotkania należało omawiać z kierownikami agencji (była do tego jedna, specjalnie wyznaczona osoba, do której niby zawsze mogliśmy się udać po pomoc, ale w praktyce zawsze była zajęta jakimiś ważniejszymi sprawami), co się udało, co się nie udało, dlaczego klient nie podpisał umowy. Gdy komuś udało się podpisać umowę, następowała wielka powierzchowna radość w biurze. Bo z prawie 30 osób tylko kilka miało podpisaną jakąś umowę (niektórzy nawet po kilka). Brawo, gratulacje, 30 wiadomości z gratulacjami na Whatsappie, a potem każdy wracał do swoich zadań, najczęściej do wykonywania nachalnych telefonów, bo skoro nie masz żadnego klienta, to musisz go znaleźć. Po podpisaniu umowy, szczęśliwiec musiał zabrać się za takie rzeczy jak skompletowanie dokumentów, zorganizowanie profesjonalnej sesji fotograficznej nieruchomości, ogłaszanie mieszkania gdzie się da, kontakt ze sprzedającym, pokazywanie mieszkania potencjalnym klientom, zachwalanie go itp. Jak się okazało (już po moim odejściu z agencji) przez kilka miesięcy nie została sprzedana żadna nieruchomość… Później trochę się polepszyło, ale niewiele. Agencja nie ruszyła z kopyta, na dodatek zmieniła nazwę, markę, branding, jak to się nazywa. Wszystko inaczej, agenci od nowa muszą wyrabiać wizytówki (oczywiście na swój koszt, a 500 sztuk wizytówek, które pozostały z poprzednią nazwą firmy – do kosza). No ale mnie już tam nie było, więc nie będę narzekać. Gdy dochodzi do sprzedaży, agent oczywiście towarzyszy sprzedającemu podczas podpisywania umowy przedwstępnej oraz u notariusza, komunikuje się w imieniu sprzedającego z kupującym. A później pobiera swoją wymarzoną prowizję. WYSOKOŚĆ PROWIZJI. Przejdźmy teraz to tego tematu – jest to bardzo ważne. Pamiętasz jak opisywałam dwa modele pracy agencji nieruchomości? Jeden z umową na wyłączność, w którym agent pracuje dla sprzedającego, a drugi bez umowy na wyłączność, w którym agent wyszukuje mieszkanie bardziej dla kupującego (a nie pracuje dla konkretnego sprzedającego – jest mu wszystko jedno czy sprzeda mieszkanie A czy B, byle sprzedać). Zwykle (nie mówię że zawsze) sprawa prowizji wygląda tak,że posiadając umowę na wyłączność, prowizja jest wyższa – agencje zakładają, że wtedy agent musi się bardziej napracować. W takich przypadkach spotkałam się z prowizjami w wysokości 5-7,5% od wartości nieruchomości, uwaga, oczywiście netto (plus hiszpański podatek VAT – IVA – 21%)! Policz to sobie, jeśli mieszkanie jest warte na przykład euro, co w Madrycie jest dość średnią ceną, wychodzi już niezły zarobek (nawet jeśli agent musi się nim podzielić z agencją). Jeżeli agent pracuje nie na wyłączność, ma po prostu nieruchomość w swojej bazie danych, zwykle pobiera 2-4% wartości nieruchomości. Spotkałam się też z jakimiś internetowymi tworami w stylu „agencja internetowa, pobieramy jedynie 1990 euro za nieruchomość, niezależnie od jej wartości”, ale nie miałam z nimi do czynienia. GODZINY PRACY I OBECNOŚĆ W BIURZE. Jedną z rzeczy, która nie podobała mi się w agencji, dla której pracowałam, było to, że podczas rozmowy zostałam zapewniona, że godziny pracy są absolutnie elastyczne, że nie ma obowiązku przychodzenia do biura, jedynie trzeba się pojawiać raz w tygodniu na godzinę na spotkanie całej ekipy żeby omówić najważniejsze sprawy. Oczywiście po obowiązkowym szkoleniu, które swoją drogą było bardzo interesujące (do czasu… też o tym opowiem). W tzw. międzyczasie nadal chodziłam na spotkania tłumaczeniowe z moimi klientami, musiałam być też dyspozycyjna dla nich, czasami zdarzało się, że ktoś dzwonił z kilkudniowym wyprzedzeniem i potrzebował tłumacza ustnego na spotkanie biznesowe czy do lekarza, nie chciałam rezygnować z tych zleceń, gdyż to one dawały mi zyski. Z biegiem czasu okazało się jednak, że jeśli ktoś nie pojawiał się któregoś dnia w biurze na codziennym porannym szkolonku i motywacji o godzinie (trwało to około 2 godzin), to był praktycznie „wzywany” do złożenia wyjaśnień na wspólnej grupie na Whatsappie, gdzie byli wszyscy agenci. Czyli na przykład: nie poszłam do biura na poranną sesję, to zaraz otrzymywałam wiadomość (którą mogli zobaczyć wszyscy, rzecz jasna) „Olga, coś się stało, że nie przyszłaś dzisiaj na szkolenie?”. Co mnie dość denerwowało: nikt nie płacił mi za to, że pojawiam się w biurze, nikt mi nie powiedział z góry, że takie szkolenia-praktyki-spotkania motywacyjne będą obowiązkowe, praktycznie od poniedziałku do piątku, nikt mi nie powiedział, że jeśli nie pojawię się raz, to od razu będę musiała składać publiczne wyjaśnienia. Czyli z „wolnego zawodu” przekształcało się to w „zawód kontrolowany”. SZKOLENIA „MOTYWACYJNE”. Od czasu do czasu szefowie agencji proponowali nam dodatkowe szkolenia motywacyjne i inne (typu efektywna komunikacja; jak słuchać, żeby zrozumieć, nie martw się jeśli usłyszysz 100 razy NIE, bo później przyjdzie TAK itp.). Rozumiem, że miało to na celu utrzymanie wysokiego morale w zespole, żeby agenci nie odchodzili, jeśli po miesiącu czy dwóch nie mają żadnej nieruchomości, żeby otrzymywali wiedzę bezpłatnie i na wyciągnięcie ręki, bo dla wielu z nas to był pierwszy kontakt z nieruchomościami. Czasami jednak te szkolenia były bardzo improwizowane – na przykład w środę po południu otrzymywaliśmy wiadomość na owej grupie na Whatsappie, że w czwartek o godzinie 10 jest szkolenie na temat taki i owaki. Obecność obowiązkowa! Dla Hiszpanów, którzy żyją z dnia na dzień może nie było to jakimś strasznym nadużyciem (chociaż i tak słyszałam narzekania na to, że kursy planowano bez wyprzedzenia), ale dla mnie to było strasznym zaburzeniem kalendarza. Oczywiście jedynym możliwym powodem, aby nie pojawić się na szkolonku było umówione wcześniej spotkanie z klientem w jego mieszkaniu, w celu (próby) podpisania umowy. Oczywiście później delikwent, który miał niby to spotkanie z klientem, musiał opowiedzieć jak to spotkanie mu poszło, z jakim wynikiem, czy podpisał umowę (najczęściej oczywiście NIE), nie ma tanich wymówek. Czyli kontrola po raz kolejny, a do tego pouczenia, że „jeśli nie będziesz przychodzić na szkolenia, to nie odniesiesz sukcesu”. Po dziurki w nosie mieliśmy tych szkoleń, szczególnie motywacyjnych! Tam się trzeba było do roboty zabrać, a nie siedzieć przy stole i debatować. Przypominam, że wszyscy byliśmy po długim (wielodniowym), obowiązkowym szkoleniu na temat tego, jak wygląda praca agenta, na temat kwestii prawnych (dość szczegółowo!), na temat kwestii psychologicznych (np. jak sprawdzić czy sprzedający naprawdę ma motywację do sprzedaży, jak sprawdzić czy kupującemu podobało się mieszkanie, jak dotrzeć do jego obaw związanych z zakupem mieszkania i je zniwelować itp itp). ŁOWCY GŁÓW. Jeśli pięknie wypełnisz swój profil na Facebooku i na Linked In, a na dodatek okaże się, że szybko znajdziesz jakichś klientów wraz z ich nieruchomością, może się okazać, że po jakimś czasie zaczniesz otrzymywać telefony od szefów filii innych marek agencji nieruchomości, którzy będą proponowali ci spotkanie w celu przejęcia cię. Dlatego wspomniałam, że było ważne, aby dowiedzieć się dokładnie jak wygląda ten okres wypowiedzenia współpracy i jego warunki. Nigdy nie zaszkodzi być poinformowanym, albo jeśli coś ci się nie podoba, zmienić miejsce pracy. Hiszpanów opinie o zawodzie agenta nieruchomości… Wydaje mi się, że w Hiszpanii ogólna opinia o zawodzie pośrednika nieruchomości jest o wiele gorsza niż w Polsce. Tutaj przed i podczas kryzysu wielu agentów pracowało nieetycznie, oby tylko sprzedać, zachowywali się jak prawdziwi „piraci”, często działając na szkodę kupujących i sprzedających. Od tamtego czasu zawód ten nie ma zbyt wysokiego prestiżu, na dodatek wszyscy wiedzą, że pracując w takiej branży człowiek prawdopodobnie nie ma stałego wynagrodzenia, co umówmy się, dla nieprzedsiębiorczych Hiszpanów jest w ogóle tragedią życiową. Oczywiście będąc dobrym agentem można zarabiać o wiele więcej niż zwykłe „stałe wynagrodzenie”, jednak przekonałam się, podczas mojej 2,5 miesięcznej przygody w agencji, że tak naprawdę tylko niewielki procent agentów zarabia, żeby nie powiedzieć że dobrze, tylko że w ogóle coś zarabia z obrotu nieruchomościami. I po pewnym czasie zaczęło mnie śmieszyć to debatowanie ludzi, siedzących przy stole w garniturach (i na pierwszy rzut oka było widać, że połowa z nich źle się czuje w garniturze…), rozmowy o niczym albo o jakimś hipotetycznym kliencie, którego nikt z nas nie miał. I to był jeden z pierwszych znaków, że nie czuję tego klimatu, że takie siedzenie i ględzenie to nie dla mnie. Oczywiście wiem, Hiszpanie lubią sobie pogadać o niczym, ale wydawało mi się to trochę spotkaniem dzieci w przedszkolu, które bawiły się w dorosłych i coś udawały, a tak naprawdę ledwo co miały pieniądze na opłacenie składki ZUS. Wiem, że to brzmi jak gdybym się z nich śmiała czy nawet wywyższała, ale to nie tak. Oby każdy z nich (łącznie ze mną) znalazł fajnego klienta z fajną nieruchomością i ją sprzedał. Na dodatek do tej pory utrzymuję kontakt z wieloma osobami z tej agencji (wśród nich nawet jedna hiszpańska aktorka filmowa i telewizyjna, która zdecydowała się na zmianę toru kariery po tym, jak szołbiznes nie okazał się dla niej łaskawy z upływem lat), po prostu doszłam do wniosku, że takie spotkania przy stole i każdy w garniturze czy w garsonce, debatując na nieistniejące tematy, to nie jest to, nie czuję tego. Moja osobista opinia o zawodzie agenta nieruchomości. Moim zdaniem to jest bardzo fascynujący zawód, ale… no właśnie 🙂 Poznałam kilku agentów, którzy odnoszą sukces za sukcesem. Ale dosłownie kilku z kilkudziesięciu, z którymi miałam do czynienia. To jest naprawdę niewielki procent. Oczywiście na to, aby zacząć odnosić sukcesy w tym zawodzie, stać się rozpoznawalnym, wyrobić sobie markę, potrzeba czasu, jak we wszystkim. Jednak dla mnie – za dużo czasu (i przede wszystkim w niewygodny dla mnie sposób – wydzwaniając do ludzi, którzy tego sobie nie życzą). Doszły do tego jeszcze inne czynniki – takie jak właśnie sprawdzanie listy obecności agentów podczas spotkań, szkolonka motywacyjne, których czasami miałam już troszkę dość (i to dziwne, bo ja co do zasady lubię takie „coachingowe” gadki, ale może po prostu co za dużo to niezdrowo…). Dlatego gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w ciąży, to podjęłam decyzję, że póki co starczy, przede wszystkim dlatego, żeby nie musieć jeździć po mieście w tę i we wtę, aby poznawać klientów i przekonywać ich do tego, aby współpracowali ze mną czy z moją agencją. I gdy podjęłam tę decyzję, bardzo mi ulżyło. Codzienne spotkania agentów w biurze agencji były może dla niektórych motywujące, ale dla innych (w tym dla mnie) nie, w zasadzie wywoływały presję na nas wszystkich. Bardzo szybko okazało się, że wśród agentów z naszego biura wyłoniło się kilka „gwiazd”, pokazywanych jako przykład, a reszta (i to naprawdę większość – jakieś 90% agentów) do której się oczywiście zaliczałam, jeśli jeszcze ktoś by nie zrozumiał z tego tekstu, że nie odniosłam spektakularnego sukcesu w dziedzinie nieruchomości, czuła się właśnie pod presją, że musi zdobyć jakiegoś klienta, musi zdobyć jakieś mieszkanie, choćby najtańsze i z najgorszej dzielnicy. Agenci „gwiazdy” (i agentki – były wśród nich także kobiety, z czego osobiście bardzo się cieszę!) szybko przestali z nami rozmawiać, zaczęli wychodzić na kawkę i na obiadki z właścicielami agencji, dlatego poczucie bycia przegranym tym bardziej dominowało wśród nas, szaraczków (rozmawialiśmy o tym i chodziliśmy na kawki ze sobą, z innymi szaraczkami, co zrobić). Tym bardziej, jeśli ktoś odniósł sukces w tej branży, to kieruję w jego stronę mój szczery podziw, wiem ile to musiało kosztować wysiłku i pracy, naprawdę doceniam! Wypracowanie swojej marki jako agent, to nie byle co, jestem przekonana. W tym miejscu muszę też zaznaczyć, że bardzo dobrą robotę wykonuje też wiele polskich agencji nieruchomości, które znajdują się w Hiszpanii, tym bardziej podziwiam te firmy, ich założycieli i ich pracowników. Na pewno nie jest to łatwy kawałek chleba, chociaż na pewno bardzo emocjonujący i – po transakcji dokonanej bez problemu i bez oszukiwania nikogo – bardzo wdzięczny. Bo koniec końców – ja wierzę, że większość agentów nieruchomości ma dobre intencje i marzy tak jak ja na początku mojej przygody – o spełnianiu marzeń swoich klientów, o tym aby mogli latem przylecieć sobie do Hiszpanii i wypocząć, a zimą wpaść na kilka tygodni i ogrzać kości, w odróżnieniu od polskiej zimy (mam na myśli klientów z Polski, których ostatnio jest coraz więcej), z tym psem goldenem przed kominkiem lub bez, ale żeby mogli szczęśliwie pomieszkać w swoim mieszkanku. Czy czuję się w jakiś sposób przegrana? Z jednej strony tak, bo jak by nie patrzeć, jest to jakaś porażka. Zaczęłam coś robić w życiu i tego nie skończyłam, nie odniosłam sukcesu. Ale nie wyolbrzymiam tej porażki, wręcz przeciwnie – z trzech powodów. Po pierwsze nie spędziłam w tej agencji wielu miesięcy czy lat, żebym mogła żałować straconego czasu. Po drugie… marzenie o byciu agentem nieruchomości do mnie powróciło, już po raz kolejny, dlatego wiem, że gdybym nie spróbowała teraz, to chciałabym spróbować tego kiedyś, w przyszłości, na pewno! Wolę zrobić to w wieku 30 lat niż np. mając już dzieci i ryzykując zaburzeniem stabilizacji finansowej naszej rodziny (albo do końca życia żałować, że nie spróbowałam). A po trzecie… wyszła mi z tej przygody świetna współpraca i pomysł, o których piszę poniżej! (Chociaż przyznaję, że prawdopodobnie niektórzy z moich hiszpańskich znajomych widzą mnie właśnie jako przegraną, bo „oni od początku mówili że to trudne”, „że w tym kraju być agentem nieruchomości to ciężka sprawa”, itp.). Ale wybaczam im 😉 bo to nie ich wina, że wzrastali w takim nieprzedsiębiorczym klimacie, że przeżyli kryzys, jaki mam nadzieję w Polsce nigdy nigdy się nie pojawi, że teraz dla nich najlepsza praca to „bezpieczna praca”, nawet jeśli mało płatna czy z beznadziejnym szefem (i ponownie odsyłam do wpisu o prowadzeniu działalności gospodarczej w Hiszpanii i nastawieniu Hiszpanów do tego tematu). I co dalej, czy nie będę się już zajmować nieruchomościami? A, no właśnie że się zajmuję, ale w nieco inny sposób. W dzień po tym, gdy ogłosiłam odejście z agencji (oczywiście pożegnałam się, z niemałą satysfakcją, z moimi kolegami i koleżankami „agentami” na wspomnianej grupie na Whatsappie), napisała do mnie jedna agentka, że wydałam się jej bardzo miła, że bardzo chętnie by się ze mną spotkała na kawę żeby pogadać o naszych prywatnych sprawach, a może i zawodowych. Odebrałam to jako zwykłą kurtuazję, ale okazało się, że koleżanka chciała ze mną współpracować, właśnie w dziedzinie nieruchomości. Zaproponowała mi zakres obowiązków (bardziej administracyjnych) i całkiem korzystne wynagrodzenie za raptem kilka godzin dziennie pracy (Z DOMU! Moje marzenie!), na co ja z miłą chęcią przystałam. Na dodatek okazało się, że ta agentka jest kompletnym laikiem jeśli chodzi o technologie, komputery, program CRM z bazą danych klientów, newsletter itp – a ja własnie takie rzeczy lubię najbardziej i – co ważne – potrafię! Pracujemy razem do dziś, będziemy współpracować także po porodzie mojego dziecka. Spełniam się więc w tym, co lubię – świat nieruchomości mnie kręci, uwielbiam uczyć się nowych rzeczy na ten temat, ale jednocześnie otrzymuję wynagrodzenie za to, co robię, a nie za to, co kiedyś może zrobię w przyszłości i może zarobię, a może nie. Oprócz tego na blogu będę zamieszczać oferty nieruchomości do kupienia i na wynajem w Hiszpanii, aby osoby zainteresowane kupnem czegoś w tym pięknym kraju mogły się zorientować co do cen i lokalizacji. Wydaje mi się, że może to znacznie podwyższyć atrakcyjność mojego bloga. Dogadałam się z moją „szefową” i kilkoma innymi agencjami, które absolutnie nie są „pirackie”, że będą mi podsyłać różne ciekawe oferty. Mam nadzieję, że spotka się to z zainteresowaniem choć części czytelników, może zdobędę w ten sposób także nowych? Wszystko się okaże, a jeśli temat Cię interesuje, to kliknij koniecznie „Lubię to” przy moim fanpage na Facebooku, w taki sposób nie ominie cię żadna nowość ani żadne mieszkanie na sprzedaż w Hiszpanii, które będę ogłaszać! DISCLAIMER: Oczywiście pamiętaj, że opisane doświadczenie jest moje i każda inna osoba może mieć zupełnie inne wrażenia na ten temat! To jest między innymi cecha bloga, bo czasami zdaje mi się, że ludzie myślą, że piszę tutaj prawdy uniwersalne, a tak nie jest. Jeśli opiszę, że praca dla agencji nieruchomości wygląda tak, a Hiszpanie nie są przedsiębiorczy (to tylko przykłady) – jest to jakieś uogólnienie, ale jest to przede wszystkim moja opinia, z tego co widzę codziennie wśród znajomych, w internecie, na Facebooku w grupach, w prasie… No i pamiętaj, że czytając każdą gazetę, jesteś w podobnej sytuacji: czytasz czyjąś opinię (która najczęściej mieści się w linii opiniotwórczej gazety). Piszę o tym, bo kiedyś otrzymałam komentarz pod moim wpisem „Dlaczego nie lubię Barcelony„, że w ogóle jak ja mogę napisać coś takiego, że powody które podałam są niewystarczające, żeby tej Barcelony nie polubić i w ogóle jak ja mogę napisać coś takiego na blogu, który czyta wiele osób (co jest akurat prawdą – prawie 20 tysięcy osób zagląda miesięcznie na mojego bloga, dziękuję że jesteś jedną z nich). Ale dlatego ten wpis nazywa się „Dlaczego nie lubię Barcelony”, a nie „Dlaczego nie powinieneś jechać do Barcelony”, już od wstępu sugeruje subiektywną opinię. Najłatwiej jest napisać „10 pięknych rzeczy, które możesz zwiedzić w Barcelonie, która w ogóle jest przepięknym miastem”, jak wszyscy, wtedy nikt się nie przyczepi. Ale to nie mój styl. Ostatnio wpadło mi do głowy takie zdanie: „Kocham Hiszpanię, ale nie jest to miłość ślepa” – doskonale opisuje mój stosunek do tego kraju. No dobra, a napisałam ten wpis o nieruchomościach, bo może komuś zaoszczędzi on czasu podczas szukania pracy/ścieżki życiowej i będzie wiedział czego się spodziewać i o co spytać, a nie dać się omamić, jak ja, bez doświadczenia. Ja bym była za te informacje bardzo wdzięczna prawie rok temu. Wyszło trochę długo, sorki, i tak musiałam się ograniczać 🙂 (Nudy na pudy, ale obowiązkowe!) NA TEJ STRONIE UŻYWAM PLIKÓW COOKIE, BY MÓC ŚWIADCZYĆ CI USŁUGI I ANALIZOWAĆ RUCH. INFORMACJE O TYM, JAK KORZYSTASZ Z TEJ STRONY, SĄ UDOSTĘPNIANE GOOGLE. KORZYSTAJĄC Z NIEJ, ZGADZASZ SIĘ NA TO. Więcej info
Praca: Agent celny w Gdyni. 117.000+ aktualnych ofert pracy. Pełny etat, praca tymczasowa, niepełny etat. Konkurencyjne wynagrodzenie. Informacja o pracodawcach. Szybko & bezpłatnie. Zacznij nową karierę już teraz!
Rynek nieruchomości w Polsce staje się coraz prężniejszy. Wiele osób interesuje się inwestowaniem w nieruchomości, zarządzaniem najmem, a jeszcze więcej osób chce mieć mieszkanie na własność. W związku z tym praca agenta nieruchomości staje się popularniejsza zarówno wśród klientów, jak i osób chcących zacząć świadczyć usługi w omawianej branży. Jak wygląda praca agenta nieruchomości? Na to pytanie odpowiemy w poniższym artykule. Czym zajmuje się agent nieruchomości? Praca agenta nieruchomości z pewnością nie należy do monotonnych. Każdy dzień to nowe możliwości. Kontakt z klientami, praca w terenie, śledzenie aktualnej sytuacji rynkowej pozwalają na ciągłe zdobywanie nowych umiejętności i wiedzy. Do zadań agenta nieruchomości należy: pozyskiwanie nieruchomości do bazy, tworzenie ofert sprzedaży lub wynajmu i udostępnianie ich na przeznaczonych do tego portalach i stronach internetowych, prezentowanie nieruchomości potencjalnym nabywcom, organizowanie i monitorowanie przebiegu transakcji, pozyskiwanie klientów i budowanie z nimi relacji, analizę rynku nieruchomości, prognozowanie przyszłych cen na rynku nieruchomości, doradzanie klientom w kwestii sprzedaży, wynajmu i inwestowania w nieruchomości. Jakie cechy powinien mieć agent nieruchomości? Agent nieruchomości w swojej pracy kontaktuje się z ludźmi, z tego powodu powinien być osobą otwartą, lubiącą kontakt z drugim człowiekiem. Istotna jest również kultura osobista pozwalająca na nawiązanie pozytywnych relacji z klientem oraz odpowiedniej i skutecznej prezentacji oferowanego lokalu. Współpraca z człowiekiem wiąże się z odpowiadaniem na potrzeby i sytuacje klientów, dlatego agent nieruchomości powinien być osobą cierpliwą oraz elastyczną, by móc dopasować się do wielu niespodziewanych wydarzeń ze strony klientów takich jak: niepunktualność, potrzeba przemyślenia decyzji, zadawanie wielu pytań, a niekiedy uporczywość oraz niemiłe nastawienie. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, działanie w terenie to duża część pracy pośrednika nieruchomości, więc dużym ułatwieniem jest posiadanie prawa jazdy zapewniającego mobilność i łatwość przemieszczania się. Ile zarabia agent nieruchomości? Część wynagrodzenia agenta stanowi prowizja, która jest zależna od ilości zawartych transakcji i ich kwot. Doświadczony i skuteczny pośrednik działający w obrębie droższych nieruchomości może zarabiać nawet do 20 tysięcy złotych, dzięki uzyskaniu wysokich prowizji. Jak zostać agentem nieruchomości? Aby zostać agentem nieruchomości nie trzeba mieć związanego z tą dziedziną udokumentowanego doświadczenia. Oczywiście dużym walorem jest znajomość rynku nieruchomości i umiejętności wykorzystywane w sprzedaży, ale najbardziej istotna jest chęć zdobywania doświadczenia i poszerzania swojej wiedzy. W KM Nieruchomości nieustannie powiększamy nasz zespół, więc osoby chcące pracować jako agent nieruchomości zapraszamy do kontaktu z nami poprzez stronę Kariera w KM Nieruchomości – KM Nieruchomości (
6400 zł brutto – tyle wynosi mediana zarobków doradcy ds. nieruchomości. Osoby zatrudnione na tym stanowisku otrzymują także benefity, takie jak: dofinansowanie zajęć sportowych (31%), służbowy telefon do celów prywatnych (30%), prywatna opieka medyczna (27%) i świadczenia socjalne (18%). Szansa na atrakcyjne zarobki to
Żeby sprawdzić jak działają agenci nieruchomości zorganizowaliśmy dziennikarską prowokację. Reporter UWAGI! wystawił na sprzedaż mieszkanie, które nie należało do niego i którym nie miał prawa w żaden sposób dysponować. Agenci zaczęli dzwonić już po kilkunastu minutach. Wszyscy chcieli jak najszybciej przyprowadzać klientów, żaden nie sprawdził stanu prawnego lokalu. Pierwsza agentka skopiowała bez naszej zgody ogłoszenie na swoją stronę internetową, a podczas spotkania nawet nie próbowała ukrywać, że o mieszkaniu, które oferuje nie ma zielonego pojęcia. Kolejna agentka, która jak twierdziła jest prawniczką, a w nieruchomościach tylko dorabia, o mieszkaniu nie wiedziała nic, ale próbowała nadrabiać dobrą miną. Żaden z agentów, którzy odpowiedzieli na nasze ogłoszenie, nie był zainteresowany obejrzeniem dokładnie mieszkania, sfotografowaniem wnętrz czy sprawdzeniem dokumentów. Zależało im jedynie na jak najszybszym podpisaniu umowy pośrednictwa. Na co liczyli i jak chcieli sprzedać mieszkanie? Zapytaliśmy o to doświadczonego pośrednika, który prowadzi szkolenia dla młodych agentów. - Jest to smutne. Mam nadzieję, że nie we wszystkich przypadkach tak się dzieje. Brak profesjonalizmu koszmarny. Oni chcę tylko zdobyć ofertę do sprzedaży, licząc, że ta oferta później jakoś się sprzeda - mówi Tomasz Lebiedź, właściciel firmy W inny sposób naciągają agencje, które przyciągają klientów niską ceną, pobierają pieniądze za samo udostępnienia ofert . Ich ofiarami padają najczęściej studenci, którzy przed rozpoczęciem nauki szukają w pośpiechu nowego lokum. - Ogłoszenie znalazłyśmy z koleżanką przez portal internetowy. Przez ogłoszenia stamtąd trafiłyśmy do agencji nieruchomości. Wszystkie mieszkania oglądane w pierwszym tygodniu okazały się fikcją - opowiada Iwona Włodarczyk, pokrzywdzona przez biuro nieruchomości. W Polsce jedynie co trzeci dom sprzedaje się przez pośrednika. Ale właściciele kilku tysięcy agencji nie narzekają na brak pracy ani na zarobki. Prowizje za transakcje zaczynają się od 2 proc. W zamian klient powinien oczekiwać sprawdzenia stanu prawnego nieruchomości, profesjonalnej kampanii i pilotowania transakcji aż do podpisania umowy u notariusza. - My jesteśmy narodem bardzo samodzielnym. Każdy uważa, że sprzedać i kupić mieszkanie to on sam potrafi. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak dużo czynności agent musi wykonać tak naprawdę - ocenia postrzeganie agentów przez społeczeństwo Marzena Wasilewska, agencja nieruchomości „Metrohouse”. Elita agentów to pośrednicy sprzedający luksusowe wille i apartamenty. Wśród nich nie ma ludzi przypadkowych. Ich zarobki to nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych, ale w zamian klient dostaje profesjonalną obsługę nawet w najdrobniejszych szczegółach. - Przy takich dużych posiadłościach agent nieruchomości musi nie tylko wiedzieć wszystko o posesji, ale też o otoczeniu. Trzeba wiedzieć co będzie budowane w okolicy, gdzie jest najbliższe przedszkole, szkoła, co nie jest konieczne przy mieszkaniach. Liczą się też sąsiedzi. Nieraz słychać ”subtelną nutkę snobizmu” przy zakupie tego typu domów - opowiada Przemysław Marciszewski z agencjai nieruchomości „Emmerson”. Dziś w każdej agencji musi być przynajmniej jeden pośrednik z licencją, który ma za sobą ciężki państwowy egzamin i za każdą transakcję ponosi odpowiedzialność. Po wprowadzeniu planowanej przez ministra sprawiedliwości deregulacji, nieruchomościami będzie mógł handlować niemal każdy.
Praca pilota samolotu a podróżowanie, czyli jak mylną opinię mamy o tym zawodzie. Wiele osób sądzi, że praca na pokładzie samolotu to dosłownie raj na ziemi, a raczej na niebie. Podróżujesz w wiele miejsc świata. Właściwie każdy nowy tydzień to nowa lokalizacja do zwiedzenia i to nie tylko za darmo, ale jeszcze ci za to płacą.
OfertyPraca dla studentaStażePraktykiPracodawcyOpinie o pracodawcachBlogMaturaDla firmAktualizacja: 31 października 20214 minZakup nieruchomości to jedna z tych decyzji, które wymagają solidnego namysłu. W końcu trzeba wydać setki tysięcy złotych w gotówce lub związać się kredytem hipotecznym na wiele lat. To właśnie dlatego należy wybrać najlepszą możliwą ofertę i do tego jeszcze nie przepłacić. W podjęciu tej trudnej decyzji może pomóc agent nieruchomości. Czym dokładnie zajmuje się osoba pracująca w tym zawodzie? Jakie umiejętności powinna posiadać? Jak znaleźć pracę jako agent nieruchomości i na jakie zarobki można liczyć?Agent nieruchomości to osoba trudniąca się pośrednictwem w handlu nieruchomościami. Ma on dwa zadania: znalezienie chętnych kupujących dla sprzedawców oraz znalezienie odpowiednich ofert dla kupujących. Agent nieruchomości działa przede wszystkim na rynku wtórnym i może zajmować się nie tylko sprzedażą oraz kupnem, ale też wynajmem różnych rodzajów nieruchomości. Dobry pośrednik znajdzie klientów na wszystko: mieszkanie, kawalerkę, dom, penthouse czy praktyce agent nieruchomości zajmuje się przede wszystkim kontaktem z klientami. Przyjmuje on zarówno zgłoszenia od kupujących, jak i sprzedających. Tych pierwszych pyta się o ich wymagania oraz preferencje, a także budżet i źródło finansowania (gotówka, kredyt hipoteczny). Na podstawie uzyskanych informacji agent nieruchomości wybiera kilka przykładowych nieruchomości i oprowadza po nich klientów, odpowiadając na ich pytania i rozwiewając wątpliwości. Jeżeli oglądający nie są zainteresowani żadnym z pokazanych mieszkań, agent nieruchomości musi uzbroić się w cierpliwość i poczekać na pojawienie się odpowiedniej oferty. Natomiast współpracując ze sprzedającymi, pośrednik dokładnie zapoznaje się z mieszkaniem. Sprawdza nie tylko jego wygląd czy wielkość, ale też stan prawny nieruchomości. Dotarcie do właściwych dokumentów, zrobienie zdjęć i przygotowanie na ich podstawie oferty sprzedaży zajmuje dużo czasu, ale zwiększa też bazę mieszkań, które można zaprezentować klientom. Nie musimy chyba dodawać, że im więcej ofert sprzedaży nieruchomości, tym większa szansa na dobicie targu i zgarnięcie sowitej 2013 roku zawód agenta nieruchomości jest otwarty, co oznacza, że może go wykonywać właściwie każdy. Większość osób zajmujących się pośrednictwem nieruchomości pracuje w biurach nieruchomości. Część z nich to ogromne firmy sprzedające miesięcznie nawet ponad sto mieszkań i domów, podczas gdy inne to niewielkie, czasem nawet jednoosobowe biznesy prowadzące działalność na mniejszą skalę. Wymagania dla kandydatów na agenta nieruchomości różnią się w zależności od pracodawcy, ale większość z nich każe posiadać Licencję Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami wydawanej przez Polską Federację Rynku Nieruchomości. Jej uzyskanie jest dość proste – wystarczy legitymować się średnim wykształceniem, ukończyć półroczny kurs organizowany przez PFRN, a następnie zaliczyć egzamin. Ponadto agenci nieruchomości powinni posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, które pozwoli na pokrycie kosztów w razie wystąpienia szkody z winy pośrednika (np. sprzedane mieszkanie posiada istotną, zatajoną wadę prawną w postaci zadłużenia lub roszczeń reprywatyzacyjnych).Podczas rekrutacji na stanowisko agenta nieruchomości pracodawcy zwracają uwagę przede wszystkim na kompetencje miękkie, czyli umiejętność autoprezentacji, zdolności perswazyjne oraz żyłkę handlowca. Niezbędna jest też przynajmniej podstawowa wiedza z zakresu rynku nieruchomości, prawo jazdy kategorii B oraz dobra znajomość języka angielskiego. Wśród cech przydatnych podczas pracy jako agent nieruchomości warto wymienić cierpliwość, samodzielność oraz zaangażowanie. Kluczowa jest też otwartość na klientów oraz zdolność do zrozumienia i spełnienia ich agenta nieruchomości zależą od liczby zawartych transakcji, a także od wysokości prowizji pobieranej zarówno przez samego agenta, jak i biuro nieruchomości. Większość pracowników dostaje stałą, miesięczną pensję, ale zazwyczaj oscyluje ona wokół płacy minimalnej, podczas gdy większość faktycznego dochodu pochodzi z premii od sprzedaży. Standardowo wynosi ona od 1,5 do 3%, a jej wysokość można czasami zmieniać (o ile pozwoli na to biuro nieruchomości), np. oferując klientom dodatkowy rabat. Z pozoru nie są to duże kwoty, szczególnie że duża część prowizji ląduje w kieszeni biura nieruchomości, ale w praktyce sprzedając dom za milion złotych można otrzymać od 5 do 20 tys. złotych. Całkiem nieźle, prawda?Oczywiście tego rodzaju transakcje są rzadkością, ale mimo wszystko już nawet dwie-trzy sprzedane nieruchomości na miesiąc pozwalają cieszyć się solidną pensją. Warto przy tym pamiętać, że rynek nieruchomości podlega dynamicznym zmianom, przez co zdarzają się tłuste i chude miesiące. Nawet najlepsi agenci nieruchomości raz na jakiś czas mają gorszy okres, o czym należy pamiętać planując domowy dotycząca plików cookiesInformujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies | Polityka prywatności | Zamknij
jak wyglĄda praca agenta nieruchomoŚci? Zacznijmy od tego, że zarówno zakup mieszkania, jak i sprzedaż mieszkania wiąże się często z dużym stresem. Zaufanie obcej osobie i powierzenie jej poszukiwania idealnego mieszkania lub klientów, którzy kupią nasz lokal w atrakcyjnej cenie często nie jest łatwe.
23-04-2021 Do tego, że praca agenta nieruchomości jest wielozadaniowa i może przyjmować wiele wymiarów, nie trzeba chyba przekonywać nikogo. Dzisiaj poznamy bliżej obowiązki i wyzwania, z którymi w codziennej pracy mierzy się pośrednik i specjalista rynku nieruchomości. O kulisach pracy w zawodzie rozmawiamy z Magdaleną Loose z gdańskiego oddziału White Wood Nieruchomości. Dobry agent nieruchomości to taki, który regularnie pogłębia swoją wiedzę i codziennie stara się być jeszcze lepszym doradcą, by jeszcze lepiej reagować na potrzeby klientów. Agentka nieruchomości z gdańskiego oddziału White Wood Nieruchomości, Magdalena Loose, ma swój własny wypracowany sposób na rozwój osobisty. Okazuje się, że kluczem do niego jest poranne wstawanie. Magdalena Loose: Aby dzień zaczynać z entuzjazmem i energią, rozpoczynam dzień dość wcześnie. Takie poranne wstawanie już przed pozwala mi znaleźć czas na medytację, poranną gimnastykę, czy przeczytanie rozdziału książki. Codziennie ładuję się też energiczną muzyką, która daje mi pozytywnych wibracji. Z domu nigdy nie wyjdę bez wartościowego śniadania. Te codzienne praktyki i moje osobiste rytuały pozwoliły nabrać systematyczności, wytrwałości, proaktywności i uważności oraz wielu innych, przydatnych w życiu zawodowym daje Ci możliwość zachowania balansu pomiędzy życiem prywatnym, a zawodowym. Pomimo że docierasz do pracy około to dzień agenta nieruchomości znacznie różni się od klasycznego etatu. Ten zawód wiąże się z elastycznością i nienormowanym czasem pracy. Chociaż nie oznacza to, że pracuję tylko wtedy, kiedy mam na to ochotę, raczej to, że mogę samodzielnie decydować o tym, jaką pracę oraz w jakim natężeniu wykonam. Elastyczność w planowaniu swojego czasu pozwala mi znaleźć czas na lunch czy kawę z koleżanką, czy też załatwienie spraw rodzinnych, bo mogę samodzielnie kontrolować, co muszę zrobić, żeby zarobić i właśnie ta niezależność daje ogromne poczucie i możliwość samodzielnego planowania grafiku wymaga perfekcyjnej organizacji podstawą pracy dobrego agenta jest zorganizowanie, elastyczność, dyspozycyjność i wzorowa organizacja. Cały tydzień planuję sobie już w niedzielę wieczorem. Ważne jest organizowanie każdego tygodnia i dnia w taki sposób, by znaleźć czas na niespodziewane telefony czy spotkania. Dobry pośrednik powinien też umiejętnie słuchać, ale praca z klientem wymaga też umiejętnego dialogu, w którym zwięźle i jasno wyrażamy myśli. Dzięki temu nawiążemy więź z klientem, która musi być zbudowana na zaufaniu. Niezależnie od tego, jakiego zadania się podejmę, to kontakt telefoniczny jest jednym z ważniejszych w tej pracy. Z reguły dopiero po nim jest spotkanie. Praca z klientem opiera się na częstych kontaktach, mediacjach i organizacji wielu spraw. Umiejętność zwięzłego, klarownego i profesjonalnego przekazywania swoich myśli jest jednym z podstawowych zadań dobrego agenta międzyludzkie i klimat współpracy są w zawodzie agenta bardzo istotne. Pozytywne relacje, wręcz nawet przyjacielskie wśród kolegów i koleżanek są dla mnie bardzo ważne. To, jaki klimat stworzymy w środowisku pracy na początku dnia, pociągnie za sobą kolejne godziny. Dodam, że te fajne relacje dotyczą też kolegów z innych agencji. Dlatego dzień w biurze zaczynam od krótkiej rozmowy, a potem włączam laptopa i przystępuję do dlatego wybrałaś White Wood Nieruchomości?Oprócz wspaniałych ludzi, praca w White Wood Nieruchomości ma jeszcze inne zalety. :) Dobra atmosfera wzajemnego wsparcia i współpracy to jedno, a drugie to możliwość rozwoju. Kiedy ma się pod ręką wszystkie niezbędne narzędzia i materiały marketingowe, znacznie lepiej się praca z ludźmi uczy cierpliwości, to powtarzasz, że agent ma to szczęście, że może samodzielnie wybierać ludzi, z którymi będzie pracować i nieruchomości, które będzie to szczególnie ważna cecha, gdyż na efekty naszej pracy czasami musimy poczekać dłużej niż zakładaliśmy. Na pewno przydaje się też umiejętność zachowania dystansu i spokoju w kryzysowych sytuacjach. Niemalże codziennie stawiam czoła nowym wyzwaniom. Ciągle mam nowe pomysły na pozyskanie nowych nieruchomości, czasami dzień wydaje się zbyt krótki. Podoba mi się, że z każdą transakcją jestem mądrzejsza o kolejne możliwość rozwoju, poznawania ludzi i samej siebie sprawiła, że postanowiłaś zostać agentem nieruchomości?Decyzja o pracy pośrednika była moim dojrzałym i przemyślanym wyborem, ale jednocześnie krokiem do spełnienia moich marzeń. Już jako mała dziewczynka, oglądając film o sprzedaży domu, wiedziałam, że będę właśnie taką osobą, która prezentuje piękne nieruchomości. W tej pracy nawet w najmniejszym stopniu nie zaznałam rutyny, a relacje z klientami przebiegają w różny swoisty sposób i tak naprawdę ciągle spotykam różne osobowości. Wyobrażenia o tej pracy nie odbiegały od rzeczywistości?Zdecydowanie nie – dynamika zmian, możliwość poznawania ludzi i budowania relacji oraz to, że mam wpływ na swoje zarobki to największe zalety tego zawodu. Moje kompetencje i doświadczenie sprawiły, że praca stała się moja pasją. Twierdzę wręcz, że to nie praca, a raczej mój styl życia. Czy można chcieć więcej? :)Dziękuję za z tej strony akceptujesz, że w Twoim urządzeniu końcowym zostaną zainstalowane pliki cookies, które umożliwiają nam świadczenie usług. Brak zgody na pliki cookies oznacza, że pewne funkcjonalności strony mogą być niedostępne. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia. Więcej informacji znajdziesz w Polityce Cookies.
Zaufanie bardzo często procentuje też, poleceniem agenta przez zadowolonych klientów. Umiejętność organizacji i zarządzania czasem Praca agenta nieruchomości może być często wymagająca i czasochłonna, dlatego ważne jest, aby posiadał on umiejętność organizacji zarządzania czasem. Agent musi być w stanie efektywnie planować
Czym jest agencja nieruchomości? Agencja nieruchomości pośredniczy w kupnie, sprzedaży, a także wynajmu mieszkań. Jej zadaniem jest znalezienie odpowiedniego lokalu dla klienta spełniającego wszystkie wymogi. Agent, kiedy uczestniczy w sprzedaży mieszkania jego zadanie to przygotowanie odpowiedniej oferty, wykonanie zdjęć pomieszczeń, a później umieszczeniu oferty w popularnych serwisach ogłoszeniowych. W tym czasie musi się znaleźć dobra oferta, która da zarobić odpowiedni procent agencji, a właścicielowi sprzedać mieszkanie. Oczywiście cała transakcja wymaga dużo poświęconego czasu, a także odpowiednich działań agenta. Dla osób kupujących agent ma stworzoną bazę mieszkań. Na sukces agencji pracuje wiele osób. Zadaniem tego zespołu jest jak najlepsza pomoc ludziom w doborze swojego wymarzonego lokum. Do czego musi się stosować agent nieruchomości? Przede wszystkim agent musi przestrzegać przepisów prawa, a także mieć etykę zawodową. Do zawodu agenta nie potrzeba już licencji, mimo to nadal jest on odpowiedzialny za swoje postępowanie. Oczywiście agent posiada ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, lecz powinien robić wszystko, aby klient mógł być zadowolony z całego procesu. Osoba na tym stanowisku musi cały czas podnosić swoje kwalifikacje, również dbać o znajomość lokalnego rynku. Muszą wykonywać wszystko z dużą starannością, a także chronić interesy swoich klientów. Ciągły rozwój przynosi lepsze perspektywy dla potencjalnego najemcy budynku. Działalność w poszczególnych miastach. Wiadomo, że prowadzenie tego typu działalności jest trudniejsza w mniejszych miastach, bo mamy mniejszą ilość potencjalnych klientów, a także mniejszą ilość lokali. W większych aglomeracjach jest to o wiele łatwiejsze. Większa baza klientów, która powoduje, że ta branża może się rozwijać. Dobrym przykładem są agencje nieruchomości w Warszawie. Chętnych do mieszkania w stolicy jest bardzo dużo, dzięki czemu agencje mogą wykazać i zadowolić swoich klientów. Mogą one pomóc, również w przypadku wynajmu mieszkania. Znaleźć odpowiedni dom dla kogoś naprawdę nie jest łatwo. Trzeba pokonać wiele przeciwności, aby znaleźć wymarzone miejsce do zamieszkania. Oczywiście agent pośredniczy w całym procesie nabycia mieszkania. Warto przed wyborem danej agencji poczytać opinie o nich lub popytać swoich znajomych, czy nie korzystali z usług w sprawie nabycia mieszkania. Agencję są po to, aby ułatwić nam ten cały proces i zapewnić profesjonalną opiekę w dążeniu do marzenia, jakim jest nasz nowy dom. Więcej na temat jak znaleźć dobre mieszkanie w stolicy i nie przepłacić czytaj TUTAJ! Previous StoryJak połączyć zdrowy styl życia z byciem ...Next StoryCatering dietetyczny, hit czy kit ?
Do 2014 roku praca jako agent nieruchomości wymagała uzyskania specjalnej licencji, umożliwiającej wpis do rejestru ministerialnego. W tym celu należało zdać egzamin poprzedzony stosownym szkoleniem. Obecnie, na mocy ustawy deregulującej, kurs agenta nieruchomości nie jest już obowiązkowy. Dzięki temu dostęp do wykonywania profesji
Dzień z życia pośrednika nieruchomości. Jak wygląda praca agenta NE? Wesołych świąt! – chciałoby się zakrzyknąć, gdyż to właśnie dziś nasza branża obchodzi swoją gwiazdkę: Dzień Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami. Pewnie zastanawiasz się, jak agenci celebrują ten wyjątkowy dzień. Czy spotykają się przy wspólnym stole i wręczają sobie prezenty? Twoją ciekawość zaspokajamy w poniższym artykule. Nasi agenci opowiadają też o tym, za co kochają swoją pracę i jak wygląda ich zwykły dzień z życia pośrednika nieruchomości. Zaczynamy… … od sprzedaży największej działki w historii świata Skąd w ogóle wziął się zwyczaj świętowania Dnia Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami? Cóż, został zapoczątkowany w 1995 roku, a przyjęta dla niego data – 30 marca – nie była wcale przypadkowa. Święto zostało ustanowione na pamiątkę sprzedaży Alaski w 1867 roku. To najprawdopodobniej największa w historii naszej planety działka, jaka została sprzedana. Liczy sobie ona – bagatela – 1,6 mln km2. Stronami transakcji były Rosja oraz rząd Stanów Zjednoczonych, a kwota, na jaką wyceniono Alaskę, wynosiła 7,2 mln dolarów (odpowiednik ok. 17,5 mld dzisiejszych USD). Ciekawostka! – pośrednikiem w sprzedaży był nasz rodak gen. Włodzimierz Bonawentura Krzyżanowski, prywatnie brat cioteczny Fryderyka Chopina. Sporo niewiarygodnych informacji jak na jeden akapit, prawda? Przynajmniej teraz już wiesz, że Dzień Pośrednika to nie żadne przelewki w stylu Dnia Gofra czy Światowego Dnia Muffinka (dla zainteresowanych: oba święta również przypadają na marzec). Jak w Polsce celebruje się tak wyjątkową okazję? Obchody Dnia Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami Może kiedyś doczekamy się czasów, w których 30 marca stanie się dniem wolnym od pracy, a każda stacja w telewizji do znudzenia będzie emitowała „Glengarry Glen Ross”. Rodziny w całym kraju zasiądą do uroczystych kolacji, wznosząc toast za niezastąpionych agentów nieruchomości, a prezydent w swoim orędziu podziękuje pośrednikom za trud ich pracy. Póki co jednak takie tradycje się nie przyjęły… Można spotkać się za to z innym ciekawym zwyczajem. W dniu swojego święta wielu pośredników oferuje konsultacje społeczne dla wszystkich tych, których interesuje fachowa wiedza z zakresu obrotu nieruchomościami. Jak wygląda praca agentów NE? Żeby przybliżyć Ci, jak wygląda praca pośrednika nieruchomości, zapytaliśmy naszych agentów o ich typowy dzień w Nowodworski Estates i Private House Brokers. Co najbardziej cenią sobie w tym fachu? Jakie są ich zawodowe marzenia? Poznajcie Aleksandrę, Adama, Roberta, Macieja, Amadeusza i Rafała! Aleksandra Rybarczyk Ola mówi wprost – swoją pracę po prostu kocha. Dlaczego? Uwielbiam, kiedy mój dzień sam nie wie jeszcze, co mi przyniesie. Najlepsze w tej branży jest to, że nie wiesz, jakich ludzi spotkasz danego dnia ani jakie sytuacje Cię dziś napotkają. Dzięki temu praca agenta jest ciekawa i owiana tajemnicą. Tylko ode mnie zależy, z jakimi ludźmi będę pracowała i w jakich projektach uczestniczyła. Zawód pośrednika rzeczywiście nie ma nic wspólnego z korporacyjną rutyną. Każdy dzień przynosi Oli nowe wyzwania, ale i nowe możliwości. To właśnie one są dla naszej agentki drugim motorem napędzającym ją do pracy. W pracy pośrednika nieruchomości mogę dać się ponieść nieznanym falom, które wybiją mnie na wymarzoną wyspę. Albo nawiązać relacje z dużymi deweloperami, którzy będą kontaktować się ze mną jako ekspertem potrafiącym sprzedać każdą ich wspaniałą inwestycję. Każdego dnia idę do pracy z głową pełną nowych pomysłów. Motywacji nie można Oli odmówić. Dlatego zapytaliśmy jej też o wymarzoną nieruchomość, w której sprzedaży chciałaby uczestniczyć. W każdej chciałabym uczestniczyć. Bo każda nieruchomość jest owiana własną historią i tylko od nas zależy to, jak będzie ciekawie. Adam Stawowy Od czasu, gdy zaczął pracę w Nowodworski Estates, Adam zdążył już zapracować na nagrodę w kategorii Lider Opinii 2019 – przyznajemy ją na podstawie ocen wystawianych naszym agentom przez Klientów. Jak sam mówi, ich satysfakcja z jego pracy to jeden z najważniejszych czynników napędzających go do codziennych obowiązków. Co poza tym sobie ceni? Jest całe mnóstwo rzeczy, które podobają mi się w moim zawodzie. Lubię współpracowników, z którymi łączy mnie swoista pozytywna rywalizacja. Każdy z nich ma inny charakter, dzięki czemu zawsze jest ciekawie. Podobają mi się też spotkania z Klientami, ponieważ często można poznać interesujące osobowości. No i emocje! Uwielbiam to, że jeden telefon może zupełnie zmienić mój dzień, tydzień, a nawet miesiąc. Czy dla kogoś z tak pozytywnym podejściem jakikolwiek aspekt pracy może stanowić wyzwanie? Nie pochodzę z Krakowa i na początku obawiałem się, że nieznajomość miasta będzie dla mnie problemem. Jednak skupiłem się na rejonie, w którym zamieszkałem, a teraz śmiało mogę przejmować nieruchomości z całego Krakowa. Czułem się też niepewnie w wycenianiu nieruchomości, ale szybko się tego nauczyłem. Wcześniej nigdy nawet nie najmowałem mieszkania, więc nie znałem stawek, a obecnie jestem w stanie trafnie określić ceny zarówno sprzedaży, jak i wynajmu. Porównywanie ofert i każda kolejna transakcja pozwoliły mi naprawdę szybko się w tym odnaleźć. Adama też zapytaliśmy o wymarzoną nieruchomość, którą chciałby sprzedać. Hmm, ostatnie piętro w wieżowcu, minimum 200 m2 z panoramą na całe miasto i dużym tarasem. Chciałbym też uczestniczyć w sprzedaży jakiegoś dużego obiektu znanego na całą Polskę, jak na przykład hotel Forum, Szkieletor albo kamienica na samym krakowskim Rynku. Adam dodaje jednak, że lubi po prostu prezentować ładne mieszkania, więc współpraca przy każdej gustownie urządzonej nieruchomości jest dla niego przyjemnością. Przede wszystkim cenię estetykę i styl, wcześniej miałem dużo styczności z projektantami wnętrz, więc najważniejsze jest dla mnie to, aby mieszkanie było ładne. Lubię zwłaszcza styl industrialny i glamour. To na koniec – jak wygląda typowy dzień z pracy Adama? Trzeba przyznać, jest dyscyplina! – pobudka. Codziennie. Bez wyjątku. I od razu KAWA. Może nie jestem rannym ptaszkiem, ale zazwyczaj pracuję do późna. Od rana zajmuję się bieżącymi tematami i sprawami, które nie są jeszcze pilne. Zawsze wolę zrobić wszystko z dużym wyprzedzeniem niż zostawiać to na ostatnią chwilę. Później zaczynają się telefony od Klientów, jeżdżę na spotkania, prezentuję nieruchomości. Zazwyczaj najwięcej takich spraw załatwiam między a ale zdarzają się też spotkania o W międzyczasie wpadam do biura porozmawiać ze współpracownikami o sprawach ważnych… i mniej ważnych. Robert Sulma Robert to jeden z naszych najbardziej doświadczonych brokerów. Pracuje z nami od… zakończenia liceum. W zeszłym miesiącu dostał szansę przejścia do naszej marki premium – Private House Brokers. Przez cały ten czas zdążył zjeść zęby na pośrednictwie w obrocie nieruchomościami, a mimo to wciąż ekscytuje się nowymi wyzwaniami. W pracy brokera najbardziej lubię ciągłe zmiany i konieczność adaptowania się do każdej transakcji i sytuacji z osobna. Jestem typem człowieka, który nie lubi nudy i siedzenia w miejscu. Ta praca totalnie nadąża za moim charakterem. Nie ma drugiej takiej samej relacji, spotkania czy transakcji. W świecie nieruchomości czuje się jak ryba w wodzie. Co może więc stanowić dla niego wyzwanie? Natura sportowca sprawia, że uwielbiam rywalizować i to w tej chwili jest moje największe wyzwanie. Ciągła rywalizacja. Celem zawsze jest czołówka tabeli i to jest wyzwanie, które stawiam sobie każdego dnia. Ze względu na swoje bogate doświadczenie w tym zawodzie Robert może pochwalić się anegdotami dotyczącymi wielu… nietypowych sytuacji. Jeśli ktoś zastanawiał się kiedyś, co dziwnego może przytrafić się w pracy pośrednikowi nieruchomości, poniżej znajdzie odpowiedź. Hmm, nieruchomość, którą studentki zaczęły wykorzystywać jako przybytek rozkoszy, śmierć właściciela po podpisaniu umowy przedwstępnej, rozdwojenie jaźni Klienta i próba oszustwa… – to tylko kilka przykładów. Musiałbym się dłużej zastanowić, bo trochę już tego przerobiłem. Czy komuś potrzeba jeszcze więcej dowodów na to, że agent nieruchomości w pracy się nie nudzi? Większość dni wygląda jednak zupełnie zwyczajnie. Jak jest zatem w przypadku Roberta? (Zakładając, że nie ma akurat epidemii), wstaję około ponieważ szczeka na mnie mój pies, gwiazda Instagrama. Razem idziemy na spacer. Odstawiam go do domu, robię się na bóstwo, żeby o być już w Lidlu i zrobić zaopatrzenie do swojej kawiarni Czyżyk. Później krótkie ploty z ekipą kawiarni, szybka kawa, zazwyczaj czarna, i ciepły croissant. Około jestem w biurze, organizuję spotkania oraz dokumenty i zapisuję wszystko w kalendarzu, żeby jak najefektywniej zaplanować swój czas. – to z reguły czas na spotkania z Klientami. Dobrze mi się wtedy pracuje. Około rozpoczynam prezentacje mieszkań. Jeśli mam jakąś lukę w kalendarzu, biorę rzeczy na trening i wskakuję na siłownię w Angel Wawel. W międzyczasie wpadam też wyprowadzić Tadka na szybki spacer, a potem do Czyżyka, by popracować przy kawie i ciastku. No cóż, z cukrowym nałogiem nie wygrasz, ale są tego plusy. Często spotykam tam swoich Klientów – obecnie już znajomych, z którymi współpraca przy nieruchomościach zaczęła się właśnie od zaserwowanego w Czyżyku ciastka. Wieczór to z kolei czas na kolację z żoną, dłuższy spacer z psem lub trening kickboxingu, gdzie luzuję się na kolejny dzień. A wymarzona nieruchomość Roberta na sprzedaż? Zawsze chciałem sprzedać Szkieletora, teraz niestety jest już na to za późno. Byłoby świetnie mieć taką sprzedaż w portfolio, ale z braku laku mam szkieletora wytatuowanego na przedramieniu. Dobrze, że Szkieletor nie jest już na sprzedaż, bo wygląda na to, że nasi agenci ostro by o niego rywalizowali… Maciej Dymek Maciej także pracuje jako pośrednik nieruchomości w Private House Brokers. Jak sam mówi, w tym zawodzie każdy dzień jest inny i właśnie to czyni tę pracę tak ekscytującą. Gdyby jednak chcieć zawrzeć dzień z życia pośrednika nieruchomości w pewne ramy, to wyglądałoby to tak: poranek i wczesne przedpołudnie to czas na telefony, maile, załatwienia spraw urzędowych, analizę ofert w portfolio, tworzenie strategii marketingowych, sprawy biurowo-papierkowe. Popołudnie to z kolei przede wszystkim spotkania z Klientami – prezentacje, pozyskiwanie ofert, negocjacje. Brak rutyny to niewątpliwie ogromna zaleta pracy pośrednika nieruchomości. Ale nie jedyna. Co jeszcze podoba się Maćkowi? Niezależność, zarobki :-), bycie sobie sterem żeglarzem i okrętem – to ja wybieram, z kim chcę pracować i robić interesy. Jeśli ktoś z jakichś przyczyn mi nie pasuje, nie pracuję z nim. Bardzo lubię to, że w tym zawodzie można spotkać ciekawe osoby (np. z pierwszych stron gazet), z którymi pracuje się w partnerskich relacjach, stając się dla nich ekspertem, opiekunem nieruchomości. A które aspekty pracy brokera Maciej traktuje jako wyzwanie? Największym wyzwaniem jest dla mnie praca pośrednika rozumiana szerzej, w szczególności tworzenie od podstaw biur sprzedaży inwestycji deweloperskich. Takie właśnie projekty realizuję i czuję się odpowiedzialny za produkt, jego marketingową otoczkę, sprzedaż i obsługę posprzedażową, co obfituje długofalowymi relacjami z deweloperami i kupującymi. Maciek także chętnie wypowiedział się na temat nietypowych sytuacji, które spotkały go w pracy. Jak wspomina, było ich bardzo wiele. Które pamięta najlepiej? Nigdy nie zapomnę, jak Klient oglądał mieszkanie w centrum miasta, przy Kościuszki. Stoimy z właścicielką i obserwujemy, czekamy na pytania, a Klient otwiera okno, bierze głęboki wdech, po czym z pełną powagą stwierdza, że musi sprawdzić, jaki jest smog w tej okolicy. Oczywiście ciepło wspominamy tego Pana do dzisiaj, mając przy tym niemały ubaw. Pamiętam też, jak w 2017 roku było upalne lato, miałem spotkania do późna w budynku, który obsługiwaliśmy sprzedażowo, i poszedłem umyć ręce. Wtedy z powodu różnicy temperatur pękł wężyk pod umywalką, sprawiając, że byłem mokry od stóp do głów. Oczywiście umówione spotkania musiały się odbyć, a miny Klientów na widok mokrego jak z basenu sprzedawcy były bezcenne. Pod kątem zabawnych scen, nagminnie spotykam się też z sytuacją, gdy ktoś zagląda do muszli klozetowej, chcąc coś ewidentnie sprawdzić przed zakupem nieruchomości. Co? Do dziś nie wiem. Może więc przyjrzymy się temu tajemniczemu zjawisku w którymś z kolejnych tekstów na naszym blogu… A tymczasem – jakie jest zawodowe marzenie Macieja? Moja wymarzona nieruchomość na sprzedaż to olbrzymia inwestycja deweloperska, gdzie pracowałbym jako pośrednik obsługujący działania sprzedażowo-reklamowe (rzędu np. 300 mieszkań). Taka transakcja wymagałaby skoordynowania wielu akcji, wielu osób, a po udanym zamknięciu dałaby olbrzymią satysfakcję i mnóstwo zadowolonych Klientów. Amadeusz Michajłowicz Amadeusz jako pośrednik nieruchomości stawia w Nowodworski Estates pierwsze kroki. Zobacz, co najbardziej rzuca mu się w oczy na początku drogi zawodowej! Wprawdzie jestem początkującym agentem i jeszcze wiele przede mną, ale już teraz mogę powiedzieć, że nie ma dwóch takich samych dni. Gdy codziennie wsiadam w samochód, jadąc do biura, zastanawiam się, co mnie może spotkać. Rzadko kiedy udaje mi się przewidzieć, co mnie czeka. Czasami dni są spokojne i upływają przed komputerem, kiedy popijając herbatę, skupiam się na sporządzaniu umów, sprawozdań, ofert… A czasami dzień pędzi jak szalony między jednym spotkaniem a drugim, między Gdańskiem a Gdynią. Raz Klient okazuje się być przesympatyczny, a czasami… Sami wiecie. W tej pracy naprawdę jeden telefon może zmienić wszystko. A więc warto? Oczywiście, że tak! Bardzo doceniam to, że w tej pracy odczuwam na własnej skórze, jak zaangażowanie, determinacja i wysiłek dają rezultaty – dzięki temu czuję, że warto działać i dążyć do realizacji kolejnych celów. A jaki jest wymarzony cel Amadeusza? Trzeba przyznać, że rozpalił tym naszą wyobraźnię! Oto słówko od niego na temat wyśnionej nieruchomości, którą chciałby mieć w swoim portfolio: Jako zagorzały fan gier planszowych (tutaj planszówkowy IG Amadeusza) każdą wolną chwilę spędzam, przesuwając pionki po planszy ze znajomymi. Znalazłem kiedyś dom zlokalizowany na Florydzie, który jest jedną wielką planszą do gry. 13 tematycznych sypialni i 10 tematycznych łazienek, każda w klimacie popularnej planszówki lub gry video, kino w stylistyce „Jumanji”, pokój z labiryntem laserowym, kilka escape roomów, ogromne szachy na środku kuchni i gigantyczny pokój gier na piętrze. A w ogrodzie możesz pograć w bilard, kopiąc bile wielkości piłki do piłki nożnej na ogromnym stole bilardowym, albo popływać w wielkim basenie z rwącą rzeką i szalonymi zjeżdżalniami. Niesamowite, prawda? I teraz wyobraźcie sobie oprowadzanie kolejnych potencjalnych najemców (kupujących) po nieruchomości i prezentowanie im wszystkich atrakcji. To się nazywa łączyć pracę z pasją! A poniżej filmik przedstawiający tę niesamowitą nieruchomość! Rafał Ziobroń Rafał przyszedł do naszej agencji z zupełnie innej branży, choć z nieruchomościami związanej. Przez kilka lat był mianowicie inżynierem budowy w Londynie. Po powrocie do kraju postanowił spróbować czegoś nowego… Do pracy w Nowodworski Estates tak naprawdę namówiła mnie dziewczyna. Powiedziała mi pewnego dnia “Popatrz, szukają kogoś na stanowisko agenta nieruchomości”. “Ale w najlepszym biurze w kraju – wątpię, że mnie wezmą – nie mam umiejętności sprzedażowych, tylko mocno techniczne”. Napisałem jednak konkretny list motywacyjny, CV i wysłałem, ponieważ praca wydała mi się sporym wyzwaniem, a ja lubię wyzwania. Po dwóch tygodniach dostałem zaproszenie na rozmowę. I tak zaczęła się moja przygoda w pracy agenta nieruchomości. Okazało się więc, że Rafał zupełnie niepotrzebne wątpił w swoje siły. Co zasmakowało mu najbardziej w tym zawodzie? Z takich ogólnych rzeczy to na pewno spotkania z Klientami, profesjonalizm, który ciągle rozwijam, zaskakujące sytuacje wymagające szybkiego reagowania. A po wszystkim mogę zdjąć garnitur, ubrać jeansy i z powrotem być starym rockowcem 😉 Ta praca to dla mnie przede wszystkim wyjście ze strefy komfortu na wielu polach: praca z Klientami, rozmowy telefoniczne, negocjacje, dużo umiejętności miękkich, które szlifuję codziennie. No i przyjemnie jest przebrać się z ubrań BHP i kasku w skrojoną marynarkę, białą koszulę i skórzane, wypastowane buty. Również poszukiwanie Klientów, zupełnie innymi narzędziami niż telefon, oraz praca w social media dają mi sporo frajdy – jest to dla mnie coś nowego. Niesamowitą satysfakcję daje mi przekonanie Klienta, który od początku jest na “nie”, do naszej oferty. Czasami to szybkie działanie, które mobilizuje mnie jeszcze bardziej. Niedawno zgłosiłem się do obsługi Klienta z Krakowa, który sam był pośrednikiem z licencją i od początku był sceptycznie nastawiony do naszej oferty. Na ustawienie video rozmowy i przygotowanie się miałem godzinę. Dodatkowo w ostatnim momencie u Klienta nie zadziałały mikrofon i kamera, więc prowadziliśmy video konferencję, rozmawiając przez telefon. Po naszej rozmowie udało się rozwiać wszelkie obiekcje Klienta i dogadać współpracę na zaproponowanych przeze mnie warunkach. To spotkanie zaczęło się od słów “Panie Rafale, wiem, jak działają agencje nieruchomości, i nie mam czasu na prezentację. Tutaj są moje warunki.”, a skończyło się na “Dziękuję za bardzo miłą i rzeczową rozmowę – faktycznie usługa jest na zupełnie innym poziomie! Zdzwonimy się w poniedziałek na podpisanie dokumentów. Miłego wieczoru!”. Tak, to daje mi dużo satysfakcji… Jak już wspominał Rafał, ceną za tę satysfakcję jest poczucie ciągłego wychodzenia ze strefy komfortu. Ale przecież nie ma innej drogi do rozwoju, prawda? Największym wyzwaniem w pracy pośrednika na pewno jest dla mnie umawianie spotkań z Klientami. Nie jestem przyzwyczajony do zimnych telefonów – większość, jakie w pracy wykonywałem, to techniczne telefony z ludźmi, których znałem, konkretne rozmowy na dany temat. Z każdym tygodniem coraz lepiej sobie z tym radzę. Również stres jest mniejszy niż na początku. Na spotkaniach twarzą w twarz natomiast jestem w swoim żywiole – czuję się odprężony i daję z siebie 100% profesjonalizmu. Rafał przyznaje, że w pracy pośrednika nieruchomości nie spotkała go jeszcze żadna szczególnie dziwna sytuacja. Może się jednak pochwalić pewną bardzo przyjemną: Zawsze staram się wyjść poza schemat i pomóc Klientowi, gdy tego potrzebuje. Pewien Klient z Francji oglądał moje mieszkanie w ten sam dzień, w którym po raz pierwszy postawił stopę w Polsce. Zadawał mnóstwo pytań i potrzebował sporo pomocy. Udało mi się rozwiać wszelkie jego wątpliwości, skontaktowałem się w jego imieniu z dostawcą internetu i na dzień przeprowadzki wszystko było dopięte na ostatni guzik. Dla mnie jako agenta było to coś normalnego, jednak Klient spotkał się z czymś takim po raz pierwszy. W podzięce za pomoc dostałem od niego pyszne Cannelés de Bordeaux – minibabeczki prosto z jego rodzinnego Bordeaux. Miły gest 🙂 Kilka dni później obsługiwałem pewną parę z Francji. Od momentu, kiedy weszli do biura i przyjąłem ich pod opiekę, do podpisania umowy najmu minęło tylko kilka dni. „We Francji pracując z agencjami nieruchomości, w dwa tygodnie nie obejrzelibyśmy tylu mieszkań co z wami (Nowodworski Estates) w ciągu tych trzech dni”. To na pewno daje dużo satysfakcji! Okazało się też, że Klient zna pana z Bordeaux i pracuje wraz z nim w tych samych liniach lotniczych. Świat jest mały… Agent, który w pracy daje tyle od siebie, z pewnością celuje wysoko. Jaka jest jego wymarzona nieruchomość, w której sprzedaży chciałby uczestniczyć? Wieża Eiffla – pozostając w klimacie Francji – czy może mimo wszystko nasz ukochany Szkieletor? Wymarzona transakcja? Na pewno sprzedaż nowego biurowca lub historycznej nieruchomości byłaby ciekawym i wymagającym zadaniem. A gdyby tak zostać agentem nieruchomości? Jak widzisz, nasi agenci bardzo chwalą sobie swój zawód, podkreślając przede wszystkim różnorodność obowiązków i coraz to ciekawsze wyzwania. Czytając ich historie, łatwo się rozmarzyć. Chcesz pójść w ich ślady? Dowiedz się, czego potrzebujesz w tym celu! Kiedyś aby świadczyć usługi pośrednictwa, trzeba było posiadać licencję oraz odpowiednie wykształcenie. Po deregulacji, od 1 stycznia 2014, roku agentem nieruchomości może zostać właściwie każdy. Podstawowe warunki, jakie trzeba spełnić w Nowodworski Estates, to: średnie wykształcenie, pełna zdolność do czynności prawnych, niekaralność. Prawdziwi specjaliści w tym zawodzie skupiają się wokół licencjonowanych agencji nieruchomości, takich jak Nowodworski Estates. Nasi agenci przed rozpoczęciem pracy przechodzą intensywne szkolenia i zdają obowiązkowe egzaminy. Każdego dnia pogłębiają swoją wiedzę z zakresu prawa, administracji, bankowości czy architektury. To czyni z nich prawdziwych ekspertów w dziedzinie pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Rekordowych transakcji, agenci! Z okazji Dnia Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami wszystkim agentom składamy najlepsze życzenia! Nieustającego rozwoju, spełnienia zawodowych ambicji i… sprzedaży osobistego “Szkieletora”!
Plusy pracy jako agent nieruchomości. Praca pośrednika nieruchomości jak każda inna ma swoje plusy i minusy. W tym odcinku skoncentruje się na plusach, jakie
Rynek nieruchomości w Polsce kwitnie. Młodzi nie liczą już na pomoc państwa, tylko pragną na własną rękę zdobyć swoje cztery kąty. Pędzące tempo życia często nie daje im szansy na budowę domu albo dogłębny research ofert domów i mieszkań. Wówczas z pomocą przychodzą agenci nieruchomości, którzy pomogą w zakupie, ale też najmie, wynajmie i sprzedaży wszelkich powierzchni użytkowych. Sprawdźmy, jak wygląda ich praca w rzeczywistości. Rynek nieruchomości rośnie konsekwentnie od co najmniej kilku lat. Nawet kryzys wywołany pandemią nie zahamował wzrostu cen mieszkań i domów. Jednocześnie samodzielna sprzedaż nieruchomości jest coraz trudniejsza i skomplikowana. Wszystko to sprawia, iż zapotrzebowanie na agentów nieruchomości rośnie. Z tego artykułu dowiesz się czy zawód agenta nieruchomości jest dla Ciebie. A jeśli tak to jak go zdobyć. Praca w nieruchomości ma swoją specyfikę Najczęściej nie ma wiele wspólnego z tradycyjną pracą na etacie, a liczba wypracowywanych w miesiącu godzin uzależniona jest od agencji, w której pracuje dana osoba, sezonu, liczby zleceń i zaangażowania agenta w rozwój. Praca ta wymaga nieustannego poszerzania horyzontów wiedzy. Potrzebny jest otwarty umysł i ogromna mobilizacja, bowiem zarobki najczęściej uzależnione są od ilości i rodzaju zrealizowanych zleceń. Sprawdź, co jeszcze musisz wiedzieć o zawodzie agenta nieruchomości. Jak wygląda praca agenta nieruchomości w praktyce? Agent nieruchomości lub inaczej pośrednik nieruchomości to nie jest z pewnością standardowa praca zza biurka. To przede wszystkim bycie w terenie, dziesiątki rozmów i spotkań z klientami. Od tego zależy głównie skuteczność dobrego pośrednika nieruchomości. Należy więc być przygotowanym na pracę z ludźmi. Klienci potrafią być mili i sympatyczni, jak i też trudni i roszczeniowi. Przyda się więc też spokój, opanowanie i radzenie sobie z emocjami. W kontakcie z innymi ważna będzie też dyspozycyjność i mobilność. Praca agenta nie musi być pracą po godzinach, ale trzeba być przygotowanym na spotkania z klientami popołudniami i w weekendu. Tym co niewątpliwie pomoże każdemu adeptowi tego zawodu będzie silna własna motywacja. Trzeba dużo cierpliwości, wielu spotkań by w końcu luźne rozmowy zamieniły się w transakcję i podpisaną umowę. Przedsiębiorczość, kreatywność i znajomość narzędzi marketingowych pomoże też zwiększyć skuteczność działań. Pośrednik w obrocie nieruchomościami - kim jest i jak nim zostać? Aby wykonywać ten zawód wystarczy średnie lub wyższe wykształcenie. Przydadzą się też prawo jazdy, bo praca wymaga przemieszczania się po mieście, jak wyjazdów poza miasto. Ostatni niezbędny element to założenie własnej działalności gospodarczej i posiadanie ubezpieczenia OC. Teraz możemy już świadczyć innym usługi w pośrednictwie i obrocie nieruchomościami. Warto jednak pomyśleć o ukończeniu kursu agenta nieruchomości lub pośrednika nieruchomości. Da on sporą dawkę wiedzy i przydatnych umiejętności; szczególnie jeśli chodzi o kwestie prawne i finansowe związane z kupnem i sprzedażą nieruchomości. Po ukończeniu kursu możemy ubiegać się o licencję. Może być to licencja Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości lub licencja Zarządcy Nieruchomości Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Posiadanie licencji nie jest oczywiście obowiązkowe. Zapewnia jednak umieszczenie nas w Centralnym Rejestrze Pośredników w Obrocie Nieruchomościami PFRN. A to buduje naszą wiarygodność w oczach klientów. Predyspozycje i umiejętności agenta nieruchomości Zawód agenta nieruchomości nieodzownie jest związany z kontaktem w ludźmi. Niezwykle istotne jest zatem aby posiadać określone cechy, które będą sprzyjały realizowaniu celów zawodowych. Konieczna jest wysoka kultura osobista, pozytywne nastawienie wobec klientów, a także cierpliwość i wyrozumiałość. Trzeba pamiętać, że klienci nie zawsze docierają na umówione spotkania punktualnie, nie zawsze podejmują decyzję „od ręki”, a czasem bywają niezwykle uporczywi. Praca jako agent nieruchomości wymaga również sporej mobilności, do czego przyda się prawo jazdy i własny pojazd, choć wiele firm oferuje auta służbowe. Niezbędna może okazać się także wysoka dyspozycyjność i elastyczność w działaniu. Czasem, pracując jako pośrednik w najmie czy zakupie nieruchomości, będziesz zobligowany do dotarcia w określone miejsce po planowanych godzinach pracy, albo będzie trzeba odbierać dodatkowe telefony czy maile. Kolejną cechą jest intuicja, która jednak przychodzi dopiero z czasem. Trudno, aby tuż po rozpoczęciu pracy w zawodzie mieć przysłowiowego nosa do interesów w branży. Warto jednak znać nieco rynek po którym się poruszasz, zatem już planując możliwość pracy w zawodzie, warto poczytać literaturę branżową i zorientować się na temat. Ile zarabia dobry agent nieruchomości: pośrednik w obrocie nieruchomościami - zarobki Jeśli nie przestraszyły was wymagania i trudy pracy agenta nieruchomości warto porozmawiać o zarobkach. Na wstępie pamiętajmy, iż zasadniczą część wynagrodzenia agenta nieruchomości stanowi prowizja związana z ilości zawartych transakcji. Aby ją zwiększać warto pracować z jednej strony nad swoją skutecznością a z drugiej uczyć się jak pośredniczyć w obrocie coraz droższymi nieruchomościami. Procent prowizji od sprzedaży mieszkania w średnim mieście o wartości 300 tys. zł i ten sam procent od sprzedaży rezydencji za 3 mln pod Warszawą to dziesięciokrotna różnica w kwocie otrzymanej prowizji. W miarę doświadczony agent po roku pracy może liczyć na wynagrodzenie z prowizją nawet na poziomie 10 tys. zł. Bardzo dobrzy agencji, posiadający szeroką listę kontaktów i skutecznie obracający największymi nieruchomościami zarobią nawet 20 tys. miesięcznie. Jak napisać odpowiednie CV i list motywacyjny agenta nieruchomości? Przygotowując więc CV i ubiegając się o pracę w agencji nieruchomości musimy przekonać przyszłego pracodawcę o naszym doświadczeniu i miękkich kompetencjach niezbędnych do tego zawodu. Warto więc, jeśli wskażemy w CV i opiszemy wszystkie nasze zawodowe doświadczenia związane ze sprzedażą. Pokażmy też im komunikacja, negocjace oraz kreatywność i przedsiębiorczość to z kolei nasze mocne zawodowe strony Jak zrobić kurs agenta nieruchomości? Chcąc podjąć zatrudnienie jako agent nieruchomości trzeba posiadać wykształcenie minimum średnie. Posiadanie dyplomu uczelni wyższej na kierunkach prawniczych, administracyjnych, zarządzania, ekonomicznych czy pokrewnych jest sporą zaletą. Niezależnie jednak od poziomu wykształcenia, warto rozważyć uczestnictwo w kursach agenta nieruchomości czy kursach na pośrednika nieruchomości. Takie kursy dedykowane są osobom, które pragną rozpocząć karierę zawodową oraz osobom, które pragną szkolić innych, przyszłych agentów. Podczas szkoleń uczestnicy poznają zagadnienia z zakresu prawa związanego z obrotem nieruchomościami, podstawy wiedzy o procedurach kupna, sprzedaży, najmu i wynajmu nieruchomości, sposobów przygotowania nieruchomości do sprzedaży, a także sposobach skutecznej i efektywnej reklamy, która pomoże wnieść biznes na wyższy poziom. Rozważając uczestnictwo w kursach na agenta nieruchomości, można najpierw rozeznać się w lokalnych urzędach pracy. Często dofinansowują one takie warsztaty częściowo lub w pełni, dzięki czemu koszt kursu nie jest obciążający. Nie da się ukryć, że taki kurs jest niezwykle przydatny dla przyszłego pracownika. Pomaga zrozumieć specyfikę branży, zapoznaje kandydata na agenta nieruchomości z zagadnieniami prawnymi, na kwestie takie jak: kiedy nabywca nieruchomości może odpowiadać za długi sprzedającego, spadkobranie nieruchomości, podatki i inne opłaty w obrocie nieruchomościami, sporządzanie umów i innych dokumentów, prawidłowa ochrona baz danych klientów itd. W kursach nie brakuje również zagadnień psychologicznych, np. praca z trudnym klientem, radzenie sobie ze stresem, asertywność oraz zagadnień z marketingu, np. jak reklamować się w Internecie. Wszystkie te zagadnienia zostaną przedstawione wyłącznie przez najlepszych specjalistów i osoby, które znają branżę na wylot. Dzięki temu, nie będzie konieczności pochłaniania tomów wiedzy, która nie będzie potrzebna w przyszłym zawodzie. Licencja agenta nieruchomości Pośrednik w obrocie nieruchomościami powinien być profesjonalistą w każdym calu. Dzięki temu zbuduje odpowiednie zaufanie wśród klientów, zyska w oczach pracodawcy oraz konkurencji. Jednym z punktów, które pomogą w zdobyciu pracy w obrocie nieruchomościami jest zdobycie licencji. Licencjonowanie ma na celu przede wszystkim zapewnienie klientom rzetelnej informacji o świadczących usługi pośrednictwa i zarządzania nieruchomościami. Istnieją dwa rodzaje licencjonowania agenta nieruchomości. Pierwszym typem jest Licencja Pośrednika w Obrocie Nieruchomościami Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości, a drugim Licencja Zarządcy Nieruchomości Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Uzyskanie licencji jest możliwe po odbyciu wspomnianego wcześniej kursu agenta nieruchomości oraz pozytywnym zdaniu egzaminu bądź jeśli posiadają dyplom studiów wyższych i praktykę, po złożeniu odpowiednich dokumentów. Dzięki posiadaniu licencji agent zyskuje na wiarygodności, bowiem potencjalny klient może sprawdzić jego wiarygodność w ogólnodostępnym Centralnym Rejestrze Pośredników w Obrocie Nieruchomościami PFRN. Jak zarabiać na nieruchomościach? W związku z prężnym rozwojem rynku nieruchomości, pojawiają się na rynku pracy oferty innych sposobów zarobku, które ściśle wiążą się z branżą. Wiele osób decyduje się na kupno własnego mieszkania, a następnie wynajmowanie go na własną rękę, np. studentom. Jest to ciekawy i skuteczny sposób na dodatkowe pieniądze, jednak dość absorbujący, dlatego w tym przypadku warto zdać się na profesjonalnego agenta nieruchomości. Można jednak rozważyć podjęcie zatrudnienia jako architekt wnętrz, które przygotowuje się pod wynajem, albo, w przypadku braku odpowiedniego wykształcenia jako osoba aranżująca pomieszczenia pod piękne fotografie lub oględziny pomieszczeń przez potencjalnych kupców/najemców. Często agencje nieruchomości nawiązują również współpracę z kamerzystami, których zadaniem jest nakręcenie efektywnego video promującego agencję, albo poszczególne domy i mieszkania. Praca znajdzie się również dla projektantów stron internetowych, webmasterów, copywriterów i innych osób, które pomogą w promocji firmy i osiąganiu celów biznesowych. Najczęściej poszukiwani specjaliści w branży znajdą zatrudnienie w Krakowie oraz Warszawie. Praca jako agent nieruchomości wymaga pewnych predyspozycji i kwalifikacji, ale posiadając silną motywację, każdy może się w niej odnaleźć. Nie da się jednoznacznie powiedzieć ile zarabia agent nieruchomości, ponieważ stawki uzależnione są od wielu czynników. Pewne jest jednak to, że jest to branża, która silnie się rozwija i przed którą wciąż pojawiają się nowe wyzwania. Jeśli chcesz pracować z ludźmi, lubisz nawiązywać współpracę i osiągać sukces, zastanów się nad tym zawodem.
Nowe możliwości budowania marki osobistej. Wykonywana osobiście praca pośrednika nieruchomości opiera się na profesjonalnym wizerunku jego osoby i usług. Jednym z miejsc kreowania tego wizerunku jest oczywiście internet. Każdy pośrednik, który przystąpił do programu Profesjonalny Agent poprzez założenie Konta Agenta, otrzymuje
Kurs online w formie wideo. 12 lekcji z których każda poświęcona jest najważniejszym czynnościom jakie musi wykonać profesjonalny agent nieruchomości w pracy. Omówione oraz wytłumaczone są wszystkie procedury występujące w tym zawodzie. Od tego skąd pozyskać nieruchomości do swojej bazy, aż po transakcję wraz z wizytą u notariusza. Kurs o charakterze jak wygląda praca pośrednika nieruchomości od A do Z. Dla komfortu nauki nie ma tutaj narzuconych godzin w których odbywają się lekcje – uczysz się kiedy chcesz zarówno przy użyciu smartfona jak i komputera stacjonarnego. Dostęp do kursu otrzymasz w ciągu kilku minut na adres e-mail podany podczas rejestracji. To szkolenie zwróci się od razu po najprostszej transakcji – wynajmie małej kawalerki UKOŃCZENIE TEGO KURSU UPOWAŻNIA DO WYKONYWANIA ZAWODU AGENTA NIERUCHOMOŚCI – OTRZYMASZ CERTYFIKAT Kurs na agenta nieruchomości adresowany jest do osób chcących rozpocząć pracę w agencji nieruchomości, a także dla aktywnych już pośredników nieruchomości planujących uporządkować wszystkie procesy i podnieść dzięki temu efektywność pracy. Ten kurs na pośrednika nieruchomości został stworzony na podstawie wieloletniego doświadczenia i w bardzo dużym stopniu oparty jest na wiedzy praktycznej. Zdecydowana większość początkujących agentów nieruchomości wchodząc do tego zawodu idzie dosłownie w ogień. I albo się uda, albo się nie uda. Gdy się uda to jest fajnie, ale gdy są problemy to ciężko zdiagnozować przyczynę. Bardzo wielu fajnych, obiecujących pośredników nieruchomości zrezygnowało z tego zawodu, gdyż im nie wyszło. Często nie wiedzieli co robią źle i praktycznie cały czas robili to samo – oczekując zmian. Kurs na agenta nieruchomości Ten kurs na pośrednika nieruchomości został stworzony i skonstruowany w taki sposób, aby przedstawić wszystkie podstawowe czynności procesy jakie występują w codziennej pracy agenta nieruchomości. Większość tych czynności wykonują zarówno początkujący pośrednicy nieruchomości jak i zawodowi, doświadczeni agenci nieruchomości. Pewne czynności narzucają nam przepisy prawne a pewne działania wynikają z potrzeb rynkowych. Gdy połączy się te działania w całość to wiemy doskonale co musimy a co możemy. Dzięki temu w sposób naturalny możemy poruszać się po wszystkich procesach. Agenci nieruchomości, którzy mają już duże doświadczenie potrafią w pewnym stopniu improwizować i takie działanie daje ogromną radość, ale musi być poparte zarówno wiedzą jaki świadomością tego co się robi. Po co mi kurs na pośrednika nieruchomości? Odkąd zawód agenta nieruchomości coraz odważniej pojawia się w mediach, staje się on coraz bardziej pożądany. Kilku lat potrzeba było, aby agent nieruchomości z niewdzięcznego zawodu stał się tak popularny. Nie ma czemu się dziwić. Osoby, które zrozumiały o co w tym chodzi mają całkiem przyjemną pracę, są w ciągłym ruchu, poznają nowe osoby i co najważniejsze – nieźle zarabiają. Ponieważ do zostania agentem nieruchomości od 10 lat nie jest wymagana żadna licencja to coraz więcej osób decyduje się na pracę w agencji nieruchomości. Niestety statystycznie w największych miastach na 10 próbujących na dłużej zostają tylko 2 osoby. Problemem jest najczęściej brak przygotowania merytorycznego do wykonywania tego zawodu. Bez przygotowania ciężko skutecznie wykonywać pracę, która generuje kilkanaście a czasami kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Dodatkowo te najlepsze i najskuteczniejsze agencje nieruchomości wolą zatrudniać i współpracować z pośrednikami nieruchomości, których nie trzeba uczyć. To jest chyba w pełni zrozumiałe. Dlatego kursy nieruchomości są bardzo łatwą drogą zarówno do zapoznania się z pracą agenta nieruchomości od kuchni jak i do szybkiego podniesienia swoich kwalifikacji. Na etapie rekrutacji jest to bardzo silny argument faworyzujący kandydata na agenta nieruchomości, który pokazał zaangażowanie. A przy tak dużej konkurencji na rynku nieruchomości od tego do jak skutecznej agencji nieruchomości trafimy często zależy „być albo nie być” na dłużej w tym zawodzie. Jak zostać i być skutecznym agentem nieruchomości Ten kurs na agenta nieruchomości został stworzony w oparciu o realia i potrzeby chyba najtrudniejszego i najbardziej konkurencyjnego rynku w Polsce czyli Warszawie, gdzie ilość agentów nieruchomości czynnie zajmujących się pośrednictwem nieruchomości szacowana jest na kilka tysięcy. Informacje przekazane kursantom są oparte bardzo silnie o przepisy prawne oraz etykę zawodową po to, aby początkujący agent nieruchomości miał pewność, że to co robi jest zgodne z obowiązującymi zasadami. To jest bardzo istotny czynnik, który szybko buduje fundamentalną pewność siebie. Procesy wizerunkowe i te wyraźnie oparte o kontakty z klientami zostały przedstawione w sposób nowoczesny oraz skuteczny. Ma to ne celu pokazanie jak w szybki sposób można zacząć finalizować transakcje i dzięki temu zdobywać kolejnych klientów. Polecenia to najprawdopodobniej będzie najsilniejsza waluta na rynku usług także pośrednictwa nieruchomości Bardzo ważne jest, aby podczas tego kursu na pośrednika nieruchomości przejść każdą z 12 lekcji. Najlepiej notując wszystkie istotne rzeczy. Jeśli, któreś lekcje wydawały się nielogiczne, bądź niezrozumiałe warto do nich wrócić ponownie po przerobieniu całego kursu nieruchomości. Przekazane informacje podczas tego kursu na agenta nieruchomości pozwolą rozpocząć pracę w zawodzie i wyróżnić się na tle konkurencji co przełoży się na lepszą skuteczność oraz zarobki. Po ukończeniu tego szkolenia warto poznaną wiedzę wdrażać w codzienną pracę. Połączenie wiedzy z osobistą praktyką daje zawsze najlepsze rezultaty. Przy solidnym zaangażowaniu w pracę należy oczekiwać przynajmniej jednej transakcji sprzedażowej w miesiącu. Każdy powinien w taki sposób rozliczać swoją pracę, aby na koniec miesiąca była przynajmniej jedna sprzedaż. Może nie od razu w każdym mieście w pierwszym miesiącu pracy, ale najpóźniej trzeci miesiąc pracy w agencji nieruchomości powinien już kończyć się transakcją sprzedaży. W dużych miastach przy aktualnych cenach nieruchomości sprzedaż większego mieszkania lub domu przekłada się odpowiednio na wynagrodzenie dla agenta nieruchomości w przedziale 20-50tys PLN za każdą sprzedaż. Rekordziści potrafią finalizować 30 transakcji sprzedaży na rynku wtórnym w ciągu roku. To właśnie możliwość zarabiania takich pieniędzy przy jednoczesnej swobodzie działania powoduje, że zawód agenta nieruchomości staje się coraz popularniejszy. Życzymy samych sukcesów i wielu transakcji! Bonus: Dla uczestników naszych kursów mamy 10% rabat na ubezpieczenie OC dla pośredników nieruchomości Kod rabatowy: KN10
Zostanie agentem nieruchomości wymaga pewnego poziomu wiedzy, który może być osiągnięty poprzez staż lub kurs. Licencja nie jest wymagana do pracy jako agent nieruchomości, jednak uzyskanie jednego może wykazać prestiż i uspokoić klientów. Aby uzyskać licencję, agent nieruchomości musi ukończyć akredytowany kurs i zdać
Na polskim rynku istnieje kilka zawodów związanych z obrotem nieruchomościami pośrednik i agent. „Na pierwszy rzut oka” wydawać by się mogło, że są to profesje tożsame, ale nic bardziej mylnego. Agent ds. nieruchomości to nie pośrednik. Agent to nielicencjonowany pracownik biura nieruchomości, który jest asystentem pośrednika, a dokładniej ujmując łącznikiem między licencjonowanym pośrednikiem i klientami. Do obowiązków agenta nieruchomości należy wykonywanie czynności pomocniczych takich jak.: monitoring rynku nieruchomości, pozyskiwanie klientów, zamieszczanie ogłoszeń w środkach masowego przekazu, prezentowanie nieruchomości potencjalnym klientom. Agenci nieruchomości w przeciwieństwie do większości profesji dostępnych na rynku mają nienormowany czas pracy. A to oznacza, że nie pracują standardowo 8 h dziennie przez 5 dni w tygodniu tylko wtedy, kiedy klient ma czas. Często, więc swoje obowiązki wykonują wieczorami bądź w weekendy. Zarobki Agenta Nieruchomości Agenci nieruchomości pracują zwykle w oparciu o umowę zlecenie. A to oznacza, że samodzielnie muszą opłacać składki z tytułu ubezpieczenia emerytalnego, chorobowego, a wysokości ich zarobków uzależniona jest od koniunktury na rynku mieszkaniowym i obrotu, jaki uda im się uzyskać w danym miesiącu. Według firmy HAYS Poland początkujący agent nieruchomości zarabia 2 tys. złotych a agent z dużym doświadczeniem może osiągnąć płacę w wysokości nawet 15 tys. również:Agent Nieruchomości - własna firmaAgent Nieruchomości - jak zostać
Jednak o tym, że polega on na czymś więcej niż tylko wykonywanie telefonów, umawianie się na spotkania i ściskanie z uśmiechem na twarzy ręki nabywcy nowego mieszkania - pamięta niewielu. W Wielkiej Brytanii profesja pośrednika nieruchomości oznacza wysoki prestiż, porównywalny z usługami notarialnymi w naszym kraju.
Lubisz kontakt z ludźmi, dlatego interesuje Cię praca jako agent nieruchomości? Sprawdź, czy jest to zawód dla nieruchomości zajmują się głównie pośrednictwem w sprzedaży lub wynajmie nieruchomości. Zawód ten jest ciekawy i pozwala na osiągnięcie wysokich zarobków, ale jest też wymagający, bo wiąże się z kontaktem z zostać agentem nieruchomości? – opis zawoduAgenci nieruchomości działają na rzecz swoich klientów w zakresie obrotu nieruchomościami. Prowadząc lub pracując na rzecz biura, zajmują się poszukiwaniem idealnych np. mieszkań dla klientów, którzy zgłosili chęć zakupu takich lub szukają kupców zainteresowanych nabyciem np. domów wystawionych na agent nieruchomości najczęściej wystawia ogłoszenia o poszukiwanych lub przygotowanych do sprzedaży nieruchomościach, powinien posiadać przynajmniej podstawową wiedzę na temat ksiąg wieczystych czy spółdzielczego prawa do zostać agentem nieruchomości? – wymaganiaJeszcze do niedawna osoby zainteresowane wykonywaniem zawodu agenta nieruchomości musiały posiadać licencję. By zdobyć taką, niezbędne było odbycie kursu kończącego się egzaminem. Dopiero wówczas agent mógł zostać wpisany do rejestru ministerialnego. W nim, poza numerem licencji, znajdowała się również informacja o wykształceniu agenta, co miało pomóc upewnić się potencjalnym klientom, że będą współpracowali ze po wejściu w życie ustawy deregulacyjnej, sytuacja wygląda inaczej. Agentem nieruchomości może zostać każdy, kto uważa, że poradzi sobie na rynku. Jedyny wymóg dotyczy tych agentów, którzy będą posiadać podwładnych – muszą oni posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z pośrednictwem w obrocie myślą o klientach i tych agentach nieruchomości, którzy na rynku działają od wielu lat i rzetelnie wypełniają swoje obowiązki, działające w Polsce federacje rynku nieruchomości zaczęły tworzyć własne listy agentów, przyznawać certyfikaty czy też organizować szkolenia. Działania te mają się przyczynić do polepszenia jakości oferowanych przez agentów nieruchomości zostać agentem nieruchomości? – wykształcenieBy zostać agentem nieruchomości, nie jest potrzebne konkretne wykształcenie. Z uwagi jednak na konieczność znajomości przepisów w zakresie nieruchomości, zawód ten najczęściej wybierają osoby po prawie czy wykształcenia nie jest przeszkodą, by zostać agentem nieruchomości. Federacje rynku nieruchomości działające w Polsce cyklicznie organizują szkolenia, w których osoby zainteresowane mogą wziąć udział i tym samym zdobyć niezbędną wiedzę. W praktyce zatem zawód ten może wykonywać każda osoba, która jest zainteresowana pracą z klientami i może pochwalić się dobrą znajomością rynku nadaje się na agenta nieruchomości?Mimo że ustawa deregulacyjna sprawiła, że zawód ten może wykonywać każdy, nie można zapomnieć, że potencjalni kandydaci powinni być przede wszystkim otwarci na potrzeby klienta. Praca agenta nieruchomości wiąże się z ciągłym kontaktem z potencjalnymi kupcami i osobami sprzedającymi domy, działki czy mieszkania. Przydadzą się zatem rozwinięte umiejętności miękkie i zdolności negocjacyjne. Również konsekwentne dążenie do założonych celów jest istotne, bo większość agentów nieruchomości pracuje w systemie prowizyjnym. W praktyce zatem nie każdy musi odnaleźć się w tym zarabia agent nieruchomości?Zarobki agentów nieruchomości są uzależnione od ich skuteczności. System prowizyjny oznacza, że agent zarabia wówczas, gdy sprzeda mieszkanie, dom czy garaż. Skuteczność zależy zaś od umiejętności agenta. Ci, którzy dopiero zaczynają, najczęściej nie zarabiają więcej niż 2000 zł brutto. Średnie wynagrodzenie agenta nieruchomości wynosi ok. 3700 zł brutto. Najlepsi mogą osiągnąć zarobki powyżej 4600 zł nieruchomości mogą też liczyć na dodatkowe benefity, związane z wykonywaniem tego zawodu. Najczęściej otrzymują oni od swojego pracodawcy urządzenia pozwalające na kontakt z klientami i wystawianie ogłoszeń (telefon komórkowy lub przenośny komputer) i/lub ryczałt na na rynku pracyWejście w życie ustawy deregulacyjnej spowodowało, że na rynku przybyło firm świadczących usługi pośrednictwa w zakresie sprzedaży nieruchomości. Nie oznacza to jednak, że najlepsi narzekają na brak pracy. Przeciwnie, wielu klientów w dalszym ciągu zwraca uwagę na to, czy agent, z którym zamierzają nawiązać współpracę, posiada certyfikat. Ci najlepsi starają się też w dalszym ciągu podnosić swoje kwalifikacje, dzięki czemu z powodzeniem mogą konkurować na nieruchomości – plusy i minusy nieograniczone możliwości rozwoju, zarobki uzależnione od umiejętności i wkładu pracy, - praca z klientami może być źródłem stresu,- duża konkurencja na rynku po wejściu w życie ustawy jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Agent Nieruchomości - Pośrednik Nieruchomości Miejsce pracy: Tychy Twój zakres obowiązków - praca z klientem w celu dokonania transakcji zakupu oraz wynajmu nieruchomości - przyjmowanie nowych ofert i powiększanie istniejącej bazy - wykonywanie raportów tygodniowych oraz miesięcznych - kierowanie każdego klienta do naszego doradcy finansowego w celu uzyskanie najlepszej formy
Sprzedawanie nieruchomości: mieszkań, domów czy ziemi nigdy nie było łatwiejsze. Dziś osoby zainteresowane wykonywaniem tego zawodu nie muszą posiadać specjalnych uprawień. Jeżeli szukasz ciekawej pracy, sprawdź, jak zostać agentem nieruchomości oraz ile zarabia agent nieruchomości. Agent nieruchomości, czyli pośrednik w obrocie nieruchomościami Agent nieruchomości bywa nazywany również pośrednikiem w obrocie nieruchomościami. Jeszcze do niedawna wszystkie osoby zainteresowane wykonywaniem tej pracy były zmuszone mieć licencję zawodową. Dziś, po wejściu w życie ustawy deregulacyjnej, sytuacja wygląda inaczej – by pośredniczyć w sprzedaży nieruchomości, agent musi jedynie założyć firmę i posiadać ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC). Na czym polega praca agenta nieruchomości? Agenci nieruchomości najczęściej pracują w agencjach nieruchomości lub prowadzą firmę i wykonują czynności na rzecz zewnętrznej agencji nieruchomości, z którą współpracują. Codzienne obowiązki agenta sprowadzają się do pośredniczenia w rozmowach między sprzedającym a kupującym nieruchomość. Z uwagi na konkurencję na rynku wielu agentów podejmuje również czynności mające na celu szybkie zbycie określonej nieruchomości. Reklama, np. internetowa, sprawdza się doskonale, bo pozwala dotrzeć do szerokiego grona potencjalnych kupców poszukujących wymarzonej działki pod budowę własnego domu lub mieszkania. Jak zostać agentem nieruchomości? Przyszli agenci nieruchomości często decydują się studiować prawo lub ekonomię. Znajomość przepisów jest cenną umiejętnością potencjalnego kandydata. Obecnie jednak nie wszyscy agenci posiadają wyższe wykształcenie. Ukończenie studiów nie gwarantuje sukcesu w zawodzie. Na rynku pracy najbardziej ceni się doświadczenie. Podstawą jest również zbudowanie sieci kontaktów. Choć rola agenta nieruchomości jest dość jasna, wiele osób nie wie, jakie dokładnie czynności podejmuje taki pracownik i jak wygląda jego dzień w pracy. Zanim zdecydujemy się na tę ścieżkę kariery zawodowej, warto dowiedzieć się więcej i przekonać, czy nasze wyobrażenia o niej są adekwatne do rzeczywistości. Opowiada o tym np. autorka poniższego materiału wideo: Praca pośrednika nieruchomości nie jest łatwa Za swoją pracę agenci nieruchomości pobierają prowizję. Jej wysokość jest uzależniona od wysokości ceny uzyskanej ze sprzedaży nieruchomości. Z tego względu tak ważne, by pośrednik angażował się w rozmowy z potencjalnymi kupcami. Znaczenie ma również jego doświadczenie – im większe, tym łatwiej przekonać wahającego się klienta do złożenia propozycji zakupu nieruchomości. Agenci nieruchomości nie mają łatwej pracy z uwagi na fakt, że większość sprzedających nie trafia do nich w momencie, gdy podejmują decyzję o sprzedaży swojego majątku. Najczęściej dopiero nieudane próby samodzielnego zbycia nieruchomości skłaniają sprzedającego do skorzystania z pomocy specjalisty. W efekcie klient oczekuje szybkich rezultatów i często jest niecierpliwy. Jak zostać dobrym agentem nieruchomości? Pośrednicy robią znacznie więcej dla kupujących, niż tylko wyszukują dla nich oferty spełniające ustalone wcześniej parametry – bardzo często muszą zapoznać się ze stanem prawnym nieruchomości, by odpowiedzieć na pytania klientów. Agent nieruchomości musi znać różnicę między spółdzielczym własnościowym prawem do lokalu własnościowego, a spółdzielczym prawem do lokalu mieszkalnego. Osoby myślące poważnie o pracy w charakterze pośrednika nieruchomości bezwzględnie powinny zdobyć doświadczenie, zanim samodzielnie zaczną współpracować z klientami. Najlepszym rozwiązaniem może być udanie się na staż lub znalezienie zatrudnienia w jednej z działających na rynku agencji nieruchomości. Wówczas można czerpać z doświadczenia starszych pośredników. Ile zarabia agent nieruchomości? Zarobki agenta nieruchomości są związane z prowizją. Dobry agent nieruchomości potrafi zarobić sporo, bo od 10 do 20 tys. zł miesięcznie. To jednak, ile zarabia agent nieruchomości, zależy od tego, czy będzie umiał rozmawiać z potencjalnymi kupcami lub osobami zainteresowanymi zbyciem mieszkania czy ziemi. Wysoko rozwinięte zdolności interpersonalne bardzo pomagają w zdobyciu zaufania klientów i sprecyzowaniu ich oczekiwań. Właśnie dlatego najlepszymi agentami nieruchomości są osoby będące dobrymi sprzedawcami. Wśród predyspozycji, które powinien posiadać pośrednik w obrocie nieruchomości, by jego praca była wysoce efektywna, należy wskazać również na: zaangażowanie, dociekliwość i rzetelność. Jakimi cechami powinien charakteryzować się dobry agent nieruchomości? W świecie nieruchomości funkcjonuje wielu graczy – są wśród nich rzeczoznawcy, zarządcy nieruchomości, wykonawcy, architekci, inspektorzy domów, urzędnicy, bankierzy, kupujący i sprzedający. Istnieją także osoby, od których zależy ruch w tej branży, a są nimi agenci nieruchomości oraz brokerzy. Agent nieruchomości to swego rodzaju dyrygent, który dba o koordynację wszystkich graczy, aby doprowadzić do urzeczywistnienia transakcji. Może pełnić różne role – od sprzedawcy, poprzez adwokata kupującego, analityka, menedżera biznesowego czy konsultanta aż do negocjatora. Jak więc widać praca agenta nieruchomości wcale nie jest łatwa, dlatego nie każdy może nim zostać. Aby praca agenta nieruchomości dawała satysfakcję, należy mieć odpowiednie podejście, cechy charakteru oraz wykształcenie. Dobry agent lub agentka nieruchomości powinni twórczo podchodzić do rozwiązywania problemów – muszą wiedzieć, w jaki sposób zaprezentować produkt, aby był on atrakcyjny dla potencjalnych klientów oraz jak przyciągnąć odpowiednich nabywców. Czasem wystarczy dobrze przemyślana strategia promocji oraz wykorzystywanie wszystkich dostępnych możliwości, np. sieci społecznościowych, aby przyspieszyć sprzedaż. Niezbędna jest również motywacja – to właśnie ona odpowiada za sukces w tej branży. Podstawą jest ciągłe samodoskonalenie oraz mądre podejmowanie decyzji. Nie wolno też zrażać się niepowodzeniami – dopóki nieruchomość jest na rynku, dopóty należy robić wszystko, aby została sprzedana. Profesjonalny agent nieruchomości musi być cierpliwy – w tej branży nic nie przychodzi od razu. Na efekty pracy trzeba niekiedy czekać naprawdę długo, dlatego zimna krew jest jak najbardziej wskazana. Wyniki w końcu się pojawią, a do tego czasu nie można stracić zapału. Dobry agent musi być operatywny – na sukces klienta pracują różni specjaliści, a rolą agenta jest koordynacja i organizacja ich działań. Ważną kwestią jest też uczciwość – profesjonalna reputacja jest w tym zawodzie niezwykle cenna, dlatego warto postarać się o członkostwo w zrzeszeniu agentów i przestrzegać zapisów kodeksu agentów nieruchomości.
Jeśli nie masz doświadczenia, a chcesz zobaczyć i sprawdzić jak wygląda praca agenta to proponujemy Tobie stanowisko asystenta m.in. na podstawie umowy zlecenia. W ciągu kilku tygodni będziesz miał możliwość zapoznać się z pracą wykonywaną przez agentów.
Poszukiwanie pracyJak zostać agentem nieruchomości?Autor: Zespół redakcyjny Indeed25 czerwca 2021Branża nieruchomości to obecnie jedna z najpopularniejszych ścieżek zawodowych, jakimi interesują się ludzie stojący u progu kariery. Praca w agencji nieruchomości wiąże się z dużą elastycznością, ciekawymi możliwościami rozwoju i satysfakcją ze sprzedanych mieszkań, apartamentów, domów i obiektów biurowych. Aby zostać dobrym pośrednikiem potrzeba jednak czasu i wielu poświęceń, dla których rekompensatą mogą być wysokie zarobki i zdobyta tym artykule przedstawiamy, jak wygląda praca agenta nieruchomości, jakie umiejętności przydają się w tej branży, a także dajemy Ci kilka wskazówek na temat tego, ile zarabia pośrednik nieruchomości i jak rozpocząć pracę na tym trzeba wiedzieć o pracy w nieruchomościachPośrednik nieruchomości to zawód, który mogą wykonywać osoby zorganizowane, pewne siebie i komunikatywne, które z łatwością nawiązują nowe znajomości i szybko dopasowują się do ciągle zmieniających się warunków i godzin pracy. Zdarza się, że agenci nieruchomości pracują wieczorami, a także w weekendy, ponieważ często właśnie wtedy ich klienci mają najwięcej czasu. Jeśli rozważasz rozpoczęcie kariery w tym zawodzie, oto kilka rzeczy, na które musisz zwrócić uwagę:Stały kontakt z ludźmiAgenci nieruchomości na co dzień mają kontakt z wieloma ludźmi. Są to przede wszystkim współpracownicy, czyli inni pośrednicy pracujący w tej samej agencji nieruchomości, a także klienci, czyli najemcy, wynajmujący i osoby, które są zainteresowane kupnem nieruchomości. Agent nieruchomości powinien również utrzymywać bliskie stosunki biznesowe z deweloperami i zarządcami nieruchomości, które znajdują się w jego ofercie. W przypadku, gdy pośrednik współpracuje z klientami zagranicznymi, przydaje mu się również znajomość języków obcych, zwłaszcza języka przepisów i prawaJednym z głównych obowiązków agenta nieruchomości jest przygotowywanie umów przedwstępnych i innych dokumentów, które z punktu widzenia prawa są niezbędne do kupna, wynajmu lub sprzedaży nieruchomości. Jeśli myślisz o rozpoczęciu kariery w nieruchomościach, pamiętaj zatem, że Twoja praca będzie od Ciebie wymagała znajomości przepisów i prawa nieruchomości, a także narzędzi do tworzenia, przetwarzania i przechowywania dokumentów związanych z nieruchomościami, jakie będziesz mieć w swojej prezencja i umiejętność prezentacjiPrzyjęło się, że aby odnieść sukces jako agent nieruchomości, należy rozwinąć umiejętność prezentacji, dyskusji oraz perswazji. Dobry agent nieruchomości wie, jak zaprezentować nawet mało atrakcyjne mieszkanie i jak jego wady zamienić w zalety. Oprócz tego wymaga się, aby pośrednik nieruchomości dbał o swoją prezencję – podstawa to profesjonalny ubiór i zadbana fryzura, ale również umiejętności oratorskie i dobra się więcej: Poradnik dotyczący swobodnego stroju biznesowego (z przykładami)Jak zostać agentem nieruchomościPredyspozycje i naturalny talent to nie wszystko, czego potrzebujesz, aby zostać agentem nieruchomości. Podejmując decyzję o rozpoczęciu tej ścieżki kariery, przygotuj się na intensywną i wymagającą pracę, która z czasem może przynieść Ci wiele satysfakcji i korzyści finansowych. Jeśli uważasz, że kariera pośrednika nieruchomości jest dla Ciebie, rozważ poniższe kroki, które mogą pomóc Ci osiągnąć cel:1. Zadbaj o podstawyPamiętaj, że w pracy agenta nieruchomości ważna jest znajomość prawa i przepisów. Zanim wyślesz aplikację do którejś z agencji nieruchomości w Twoim mieście, poświęć chwilę na zapoznanie się z rodzajami dokumentów i umów, z którymi będziesz mieć do czynienia w tym zawodzie. Jeśli znasz kogoś, kto wykonuje tę pracę, dobrym pomysłem może okazać się spotkanie z tą osobą, podczas którego możesz zapytać o to, jak wygląda jej przykładowy dzień pracy oraz od czego zacząć Poznaj wymaganiaAby zostać agentem nieruchomości, nie musisz kończyć kierunkowych studiów, robić specjalistycznych kursów z tym związanych lub posiadać odpowiedniej licencji. Pamiętaj jednak, że większość pracodawców wymaga od potencjalnych pośredników co najmniej wykształcenia średniego. Jeśli jednak przed rozpoczęciem pracy w nieruchomościach chcesz skończyć studia, polecane kierunki to na przykład prawo i administracja, ekonomia czy o co na pewno musisz zadbać, to ważne ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej (OC), aby zabezpieczyć się przed niespodziewanymi sytuacjami, które mogą czasem wyniknąć bez wiedzy Pracuj nad swoimi umiejętnościamiAby lepiej poznać swoje możliwości i wybrać odpowiednią dla siebie ścieżkę rozwoju, zrób listę umiejętności miękkich, nad którymi chcesz pracować. W tym zawodzie są one prawie tak samo ważne, jak odpowiednie przygotowanie i znajomość przepisów. Przykładowo, na Twojej liście mogą znaleźć się:Odporność na stresŁatwość w nawiązywaniu znajomościDobra organizacja czasu i pracyElastycznośćOprócz umiejętności miękkich przydadzą Ci się również umiejętności praktyczne. Podstawą w zawodzie agenta nieruchomości jest umiejętność prowadzenia pojazdów, a więc z pewnością przyda Ci się prawo jazdy. Dzień pośrednika może być wypełniony spotkaniami w różnych dzielnicach miasta, a nawet w różnych miejscowościach, ważne więc, by cechowała go też dobra sprawność fizyczna, dzięki której z łatwością i bez zadyszki kilka razy dziennie wejdzie na czwarte lub piątek piętro się więcej: 10 najlepszych umiejętności, które warto umieścić w CV (z przykładami)4. Stwórz swoje CV agenta nieruchomościWażnym krokiem do rozpoczęcia kariery agenta nieruchomości jest stworzenie swojego życiorysu zawodowego. Ciekawe CV może przyciągnąć uwagę potencjalnych pracodawców, czyli właścicieli agencji nieruchomości, zwiększając Twoje szanse na zdobycie pierwszej pracy w nie masz jeszcze doświadczenia w tej branży, postaraj się umieścić w CV te doświadczenia zawodowe, umiejętności i zainteresowania, które nawet pośrednio wskazują, że możesz okazać się dobrym kandydatem na stanowisko pośrednika. Będą to wszelkie umiejętności z zakresu finansów, zarządzania, a także przemówień publicznych lub się więcej: 6 uniwersalnych zasad pisania CV5. Zdecyduj, w czym chcesz się specjalizowaćJako agent nieruchomości możesz specjalizować się w wielu dziedzinach. Niektóre z nich to na przykład rynek wtóry lub pierwotny, mieszkania i domy jednorodzinne, nieruchomości komercyjne i biurowe. Możesz również wybrać, czy wolisz pracować przy wynajmie lub sprzedaży, a nawet specjalizować się w nieruchomościach luksusowych lub historycznych, takich jak dworki, wille i Wybierz kilka agencji, do których chcesz zaaplikowaćPierwsza praca w branży nieruchomości wiąże się przede wszystkim ze zdobywaniem doświadczenia, pomaga również obeznać się w lokalnym rynku nieruchomości i rozbudować swoją sieć kontaktów. To doskonała okazja, aby w praktyce wykorzystać wiedzę teoretyczną na temat przepisów i dokumentów – dobrze zatem, jeśli ma się możliwość pracy pod okiem bardziej doświadczonych pośredników zdecydujesz się na otworzenie własnej agencji nieruchomości, rozważ pracę w którejś z lokalnych agencji, które od lat prężnie działają w Twojej okolicy. Pozwoli Ci to zapoznać się z technikami i narzędziami potrzebnymi do samodzielnej pracy. Mimo że praca agenta nieruchomości to dość intensywny zawód, który bywa stresogenny, to praca w agencji jest nieporównywalnie mniej obciążająca niż praca na własny Przygotuj się do rozmowy kwalifikacyjnejPodczas rozmowy kwalifikacyjnej na stanowisko agenta nieruchomości ważne jest, aby dokładnie się przygotować oraz zadbać o dobrą prezencję. Polecane jest, aby przyjść na rozmowę w stroju, który ubralibyśmy również na spotkanie z klientem. Pamiętaj, aby utrzymywać kontakt wzrokowy z rozmówcą, nie krzyżować rąk, a także siedzieć w pozycji wyprostowanej – dzięki tym szczegółom pokażesz, że jesteś osobą pewną siebie i wiesz, czego rozmowy kwalifikacyjnej odpowiadaj na pytania stanowczo i nie bój się przyznać, że czegoś nie wiesz. Agencje nieruchomości często decydują się na zatrudnienie pracowników, którzy wykazują potencjał ze względu na swój charakter i usposobienie, a następnie organizują własne szkolenia, podczas których można uzupełnić swoją wiedzę na temat prawa czy artykuł: Jak zrobić dobre wrażenie na rozmowie o pracęObowiązki agenta nieruchomościObowiązki agenta nieruchomości różnią się ze względu na to, w jakich nieruchomościach się on specjalizuje, a także czy pracuje w agencji, czy na własną rękę. Codzienność pośrednika może różnić się również ze względu na miejsce zamieszkania i pracy. Oto lista przykładowych obowiązków, których możesz się spodziewać, jeśli myślisz o rozpoczęciu kariery w tym zawodzie:Nawiązywanie i utrzymywanie dobrych relacji z klientamiPrzygotowywanie umów i dokumentów sprzedaży lub wynajmuZnajomość rynku i trendów nieruchomościZnajomość przepisów i prawa nieruchomościPrezentacja i nadzór nad nieruchomościamiUdzielanie rzetelnych informacji na temat stanu nieruchomościProwadzenie negocjacji z klientami, deweloperami, najemcamiIle zarabia agent nieruchomości?Trudno jednoznacznie ustalić, jak wysokie powinno być wynagrodzenie na stanowisku agenta nieruchomości. Jest to spowodowane tym, że w skład pensji wielu agentów nie wchodzi kwota bazowa i zarabiają oni wyłącznie na prowizji ze sprzedanych lub wynajętych nieruchomości. Baza danych Indeed podaje jednak, że średnie wynagrodzenie w tym zawodzie wynosi obecnie 58 929 zł brutto miesięcznie. Kwota ta może być zatem niższa dla małych miejscowości, jednak w miastach, takich jak Warszawa lub Kraków, niektórzy agenci zarobią jeszcze więcej – nawet kilkukrotność podanej średniej kwoty się, że prowizja agenta nieruchomości w przypadku sprzedaży wynosi od 2 do 4,5% ceny nieruchomości – w takim wypadku, jeśli agentowi uda się sprzedać mieszkanie o wartości 500 000 zł, otrzyma on od 10 000 zł do 22 500 zł prowizji. Natomiast kiedy mówimy o wynajmie, jest to wysokość miesięcznego czynszu. Przykładowo, jeśli wynajmujemy przez agencję mieszkanie, w którym miesięczny czynsz wynosi 2 000 zł, agencja lub agent nieruchomości zarobi na tej transakcji 2 000 zł. Należy pamiętać, że jest to kwota niezależna od kaucji, o jaką często proszą właściciele pracy dla pośredników w obrocie nieruchomościami
.