2017-02-09 - Odkryj należącą do użytkownika J B tablicę „Jak uszyc” na Pintereście. Zobacz więcej pomysłów na temat szycie, wykroje, diy. Jest to moja pierwsza instrukcja związana od początku do końca z szyciem ubrania, a także pierwszy wpis po nieco dłuższej przerwie od Białej Nici 🙂 Pomysł na zrobienie tego tutorialu przyszedł do mnie w chwili, kiedy tworzyłam jedną z sukienek dla mojej córeczki. Uznałam, że na ten moment udało mi się na tyle opracować kilka własnych metod związanych z szyciem prostych ubrań (zwłaszcza dla dzieci:), że może instrukcja z dokładnymi zdjęciami związana z tym, jak uszyć prostą, codzienną sukienkę dla dziewczynki okaże się dla kogoś pomocna. Jak uszyć sukienkę – potrzebne rzeczy: wykrój na prosty, klasyczny T-shirt Powinien on być zgodny z rozmiarem dziewczynki; ten, który użyłam do tej sukienki pochodzi z bazowej wersji T-shirta z książki A. Tylak “Super T-shirt“, ale równie dobrze możecie ten wykrój zrobić sami (na podstawie ulubionej koszulki dziecka) lub kupić np. w wersji elektronicznej w internecie. Tu polecam spróbować z wykrojami w wersji PDF z MadeByMe Patterns, które co jakiś czas kupuję na stronie Nie mogłam na stronie znaleźć wykroju na “zwykły T-shirt”, więc podaję opcję na wersję z długim rękawkiem + opcja z falbanką lub wersja bluzki z krótkim/długim rękawem i opcjonalną kieszonką – tej oczywiście tu szyć nie będziemy (chyba, że ktoś ma inną koncepcję na sukienkę:), chodzi mi głównie o bazowy wykrój na T-shirt. Na pewno inne wykroje znajdziecie także na lub Bazowy wykrój zawsze warto mieć – osobiście bardzo często korzystam w ubraniach dla mojej córeczki z prostych “bazówek”, które w trakcie tworzenia modeluję zgodnie z aktualną koncepcją. materiał na sukienkę Oczywiście (jak zwykle :D) korzystałam z jersey-u i myślę, że na taką prostą, codzienną sprawdzi się on świetnie świetnie (choć wiadomo, że możecie szyć z tego, co zechcecie:); w zależności od rozmiaru dziecka trzeba będzie dobrać odpowiednią długość materiału, który zużyjemy. Mi wystarczył około 1 mb o szerokości 140 cm, by zrobić sukienkę dla rozmiaru 92 i jeszcze mi odrobina została na zrobienie jej chusty przeciwsłonecznej na głowę 🙂 Dodatkowe rzeczy: guziczek i mała gumka na tylne zapięcie (jeśli będziemy szyć sukienkę dla mniejszego dziecka)papier do wykrojów – ja zazwyczaj korzystam ze zwykłego szaregoszpilki, nożyczki, pisak krawieckimetr krawiecki, linijka, ekierkamaszyna do szycia (jeśli macie owerloka, też będzie super – zwłaszcza do jersey’u) i nici – niekoniecznie białe 😉 Przygotowanie wykroju i wszystkich potrzebnych części 1. Na początku warto ustalić (wstępnie zaplanować, rozrysować itp.), jaki docelowy wygląd ma mieć sukienka. Można przykładowo do ramion wszyć same rękawki, wykończyć je tak, jak dekolt – lamówką lub zrobić np. mix i połączyć bazowy krótki rękaw z falbaną. Wszystko zależy od naszej koncepcji. W tej instrukcji postanowiłam zrobić wersję sukienki z falbanami na rękawkach, ale przykładowo wrzucam także zdjęcie, na którym jest wykrój na rękawek. Na wykroju T-shirta zagięta linia wyznacza mi miejsce talii. Kiedy nanosiłam wykrój na materiał, zgięłam go przed przypięciem do środka, odrysowałam i dałam pod talią dodatkowy 1 cm zapasu za zaszycie. Części wykroju będące “połówką” całości przykładamy do złożonego materiału prawymi stronami do siebie i przypinamy od miejsca złożenia. Poniżej pokazałam na przykładzie wykroju do falbany, w jaki sposób to zrobiłam. Ważne wskazówki dotyczące przygotowania materiału: Przed nanoszeniem wykrojów bardzo ważne jest, by materiał był wcześniej zdekatyzowany*, a nitka prosta przy odrysowywaniu części powinna iść “w dół wykroju” – w jerseyu lub na materiałach z nadrukami jest to świetnie widoczne w sposobie układania się druku lub patrząc na splot, których linie (widoczne zwłaszcza przy lekkim naciągnięciu) powinny układać się równolegle do siebie. *czyli ogólnie mówiąc przeprany i dobrze przeprasowany po kupieniu. Jeśli chciałby wiedzieć więcej “z czym to się je”, to o dekatyzacji świetnie pisze Julia Dzwończyk z bloga – zachęcam do zapoznania się! Są tam całościowe i przydatne informacje 🙂 2. Wykrój na falbanę można zrobić samemu tworząc coś na kształt przepołowionej “łezki”. Dolna linia powinna być prosta, a górna układać się na kształt łuku (będziemy ją potem wszywać w ramię). Dzięki temu falbana będzie ładnie “wchodzić” w ramię. Ja falbanę zazwyczaj robię z jak najmniejszych “ścinków” materiału, by nic się nie zmarnowało 😉 To, jak długą i szeroką falbanę chcemy zrobić, zależy tylko od nas – np. można zrobić ją nieco szerszą i mocniej zmarszczyć. Więcej o falbanie będzie poniżej. 3. Część spódnicy to w sumie jeden długi prostokąt o takiej długości, jaką chcemy mieć docelowo. U mnie jej długość wyniosła 27 cm + dodatek: 1 cm na przyszycie w talii i 2 cm na podwinięcie dołu = łącznie 30 cm. Szerokość tego “prostokąta” to suma obwodu wyciętych kawałków korpusu przy talii pomnożona przez 2. Czyli, jeśli obwód talii wyniósł u mnie łącznie 60 cm (po 30 cm na każdą z części), to szerokość spódnicy będzie 2x większa, by zrobić dodatkowo marszczenia – łącznie 122 cm ( + 2 cm na zaszycie). Gdyby ktoś z Was nie miał tak szerokiego materiału, można też zrobić dwie części po 60 cm z tą różnicą, że do każdej z nich dodajemy jeszcze łącznie 4 cm na zaszycie. O tym, jak przygotować paski na lamówki, piszę już poniżej 🙂 Szycie dekoltu z lamówką 4. Wstępnie odmierzamy długość dekoltu części przodu i tyłu sukienki. Poniżej na przykładzie przodu pokazałam na tej kanciastej białej linii, co mierzymy 😉 Tak samo odmierzamy tył dekoltu i dodajemy podane wartości do siebie, następnie odejmujemy od tej sumy 4 cm – ta wartość to miejsca, które nam “znikną” z dekoltu po zszyciu ramion. Jeśli materiał, który będziecie używać na lamówkę jest bardzo rozciągliwy, możecie jeszcze odjąć od przyjętej wartości ok 2 cm lub więcej, by dekolt nam nie odstawał i ładnie trzymał kształt (zwłaszcza warto odjąć nieco więcej, jeśli np. będziecie szyć z jerseyu’u wiskozowego, który jest megarozciągliwy ;). U mnie wartość docelowa lamówki dekoltu wyniosła 32 cm (22 cm przód + 14 cm tył – 4 cm zaszycia ramion). Jeśli chodzi o wysokość, ma ona u mnie 3 cm. Ponieważ szyję z jersey’u, nie zaprasowuję jej do środka przed szyciem i korzystam z jej “przywilejów” rozciągania się 🙂 Tu ważna uwaga – kiedy będziecie wycinać pliskę, najlepiej ją wykonać ze skosu (tzn. pod kątem ok 45 stopni od kierunku nitki prostej), zwłaszcza gdy korzystamy z innego materiału, niż jersey. Dzięki temu korzystając np. z batystu, który z natury nie jest zbyt rozciągliwy, nadamy mu nieco rozciągliwości tworząc plisę do lamówki właśnie w ten sposób. Ponieważ od momentu, gdy raz przypadkowo zabrakło mi materiału na zrobienie plisy ze skosu musiałam ją zrobić po linii prostej – już przy tym pozostałam przy jersey’ach. Materiał świetnie współpracuje podczas tworzenia lamówki i się rozciąga na tyle dobrze, że ładnie trzyma mi kształt dekoltu 🙂 5. Jeśli szyjemy sukienkę dla mniejszego dziecka, trzeba będzie zrobić dodatkowo wcięcie na plecach z zapięciem na guziczek, by sukienka mogła z łatwością przejść przez głowę. Po wyznaczeniu środka, prowadzę do dołu prostą linię o długości 5 cm i ją przycinam. 6. Teraz od razu przygotujemy małą lamówkę na tył. Wysokość tak, jak wcześniej ma 3 cm. U mnie ma ona łącznie 12,5 cm szerokości (po 5 cm na każdą ze stron + 0,5 cm na szycie kawałek “pod” miejscem przycięcia + 2 cm na podwinięcie końców lamówki przy dekolcie). Dlaczego tak – o tym będzie więcej za niedługo 🙂 7. Czas na zszywanie ramion. Łączymy je szpilkami prawymi stronami do siebie. Staramy się je zszyć w taki sposób, by układały się równo względem siebie. Część pleców jest zazwyczaj nieco “szersza”, więc trzeba będzie nieco wdać materiał w taki sposób, by wszędzie było równo i gładko wszyte. Często pomocniczo wbijam też szpilki po bokach zakończeń, by mieć pewność, że równo wszyję całe ramię. Podczas wszywania ramion staramy się tak układać materiał pod stopką, by wszystko było tam gładko, bez żadnych wybrzuszeń. Początkowo szło mi to strasznie opornie i bardzo długo, ale warto się nieco nad tym “pobawić”, by nie trzeba było niepotrzebnie poprawiać 🙂 8. Rozprasowujemy szwy ramion, a także obrębiamy – tu się zagalopowałam i jak widać tego nie zrobiłam … 🙂 Na szczęście ten jersey się nie pruje więc nie jest aż tak tragicznie. Czasem też się zdarza, że osoby szyjąc z dresówek nie zawsze z tego powodu wykańczają boki, ale jeśli o tym pamiętamy – warto ładnie wykończyć ubranie. Jeśli zaszyte boki nieco odstają poza dekolt, przycinamy je. 9. A teraz będzie moja ulubiona część – tworzenie lamówki 😀 Mam nadzieję, że ta prosta, klasyczna metoda a zwłaszcza jej spokojnie wszywanie sprawią, że polubicie to tak samo, jak ja. U mnie podstawowa zasada w jej szyciu brzmiąca “na spokojnie i powoli” sprawdza się świetnie. Przykładamy koniec paska lamówki prawą stroną do prawej strony materiału od miejsc końca tyłu (pomijając przycięcie) i spinamy całość szpilkami. Jeśli będziecie mieć mniejszą lamówkę od dekoltu, trzeba będzie ją nieco naciągnąć przed umocowaniem. Tutaj podam taki mój (choć może nie tylko ja tak mam:) sposób na to, by zawsze szyć prosto wszystkie części ze sobą. U mnie świetnie się sprawdza zasada “szyję zawsze tak, by pod stopką mieć przeważnie główne miejsce ubrania” – czyli szyjąc coś dla Kruszyny, tym głównym miejscem jest zawsze korpus góry i właśnie od tej strony zawsze szyję całość pod maszyną. Dzięki temu, nawet jeśli nie zawsze wyjdzie prosto przyszycie falbany, bo np. “odskoczy o parę mm – miejsce korpusu nigdy nie będzie miało tzw. fali Dunaju 😉 Dlatego po przeszpilkowaniu, obróciłam sobie materiał i zaczęłam szyć od strony tej mojej “głównej części”. Szyję w odległości ok 1 cm od brzegu. Podczas szycia zwracamy uwagę na to, by wszystkie zszywane części były równo względem siebie, a lamówka została wszyta tak, jak “zaplanowaliśmy” szpilkami. Czasem trzeba będzie podnieść stopkę i co nieco poprawić, lekko ją naciągnąć itp., by wszystko wyszło dobrze. Ucinamy nadmiar brzegu na ok 2-3 mm. Następnie składamy lamówkę na 1 cm do środka i ponownie, lekko ją naciągając w razie potrzeby (byle nie za mocno!) w taki sposób, by na styk zakryć przed chwilą powstały szew. Następnie całość fastrygujemy. Można do tego użyć maszyny, ale mi czasem materiał z lamówki “odskakiwał” od spodu, przez co musiałam go nie raz pruć i robić lamówkę od nowa. Dlatego zaczęłam je ostatecznie fastrygować ręcznie. Czasem najlepiej sprawdzają się proste metody. W tym celu polecam dobrą muzykę w tle lub ciekawy podcast – i przyjemnie się tak powoli tworzy 🙂 Do fastrygi najlepiej użyć nici kontrastowej, dzięki czemu łatwiej będzie się ją potem rozpruwało. Teraz już wszywamy lamówkę docelowym ściegiem prostym (u mnie dł. 2,5) na prawej stronie dekoltu. Staramy się przez całość szycia trzymać prostą linię, którą zaczynamy szyć. U mnie jest to ok 2 mm od brzegu. Rozpruwamy wcześniejszą fastrygę. 10. Czas na wykończenie przycięcia. Jest na to w sumie parę sposobów. U mnie sprawdza się ten poniżej. Podobnie jak wcześniej przykładamy pasek lamówki do prawej strony materiału z tą różnicą, że pozostawiamy 1 cm poza dekoltem. Przerzucamy go na drugą stronę i mocno mocujemy szpilką Mocujemy całość paska. Najtrudniejsze do przyszycia (zwłaszcza na początku) może być przyszycie jej w linii wcięcia, ale na pewno z czasem będzie szło coraz lepiej:) W trakcie szycia w miejscu wcięcia trzeba będzie parę razy podnosić stopkę i odpowiednio przesuwać materiał, by nie zszyć go przez przypadek ze sobą. Szyjąc starajmy się zwrócić uwagę na to, by oba końce mocno przylegały do siebie – w przeciwnym razie może nam powstać nierówność, którą zauważycie po mojej jednej stronie już wszytej lamówki karczku. Z mocowaniem szpilką i fastrygą robimy podobnie, jak przy dekolcie. Jedyna różnica jest taka, że jeden z końców, gdzie chcemy mieć zapięcie na guzik, pozostawiamy na chwilę niezaszyty. Zanim zaczniemy szyć docelowo, od razu umocujemy do tego miejsca całości malutką gumkę (ew. gumosznurek lub zrolowany kawałek z resztki jersey’u ) do zapinania guziczka. U mnie wynosi ona ok. 6 cm. Składamy ją razem i zszywamy ze sobą, następnie wkładamy ją w wyznaczone przez nas miejsce dekoltu. Powinna ona być włożona jak najgłębiej, a potem podczas docelowego szycia przeszyta parę razy by mieć pewność, że się nie rozpruje. Kiedy wszystko jest gotowe, szyjemy ostatecznie lamówkę przy karczku – podobnie jak wcześniej, też 2 mm od lewego końca lamówki. Z prawej strony karczku po zaszyciu możecie zobaczyć poniżej miejsce, które tuż przy brzegu nieco odstaje do góry. Dlatego bardzo istotne jest to, by podczas szycia tej lamówki przy brzegach w miejscu podwinięcia na ten 1 cm do wewnątrz – mocno się nam trzymała. Jeśli jednak po paru próbach nie wychodzi Wam “idealnie” (o ile szycie idealne jest możliwe;), to czasem sytuację może uratować wszyty w tym niedokładnie zrobionym miejscu guziczek. Teraz nadamy karczkowi odpowiedni kształt. W tym calu lamówkę spinamy równo ze sobą po obu stronach i przeszywamy w oznaczonym miejscu. Czas na ręczne wykończenie dekoltu 🙂 Wszytą uprzednio gumkę mocujemy od strony wewnętrznej w taki sposób, jak widać poniżej. Starajmy się nie przebijać materiału do strony zewnętrznej. Na sam koniec przyszywamy guziczek. Ten tutaj pochodzi z mojego “magicznego” pudełka, w którym trzymam tzw. rodzinne guziki od mojej babci i mamy 🙂 Ten fioletowy typ chyba był kiedyś na rękawach żakietu mojej mamy, kiedy byłam jeszcze dzieckiem. Nasz korpus jest prawie gotowy! Czas zrobić falbanę 🙂 Wykończenie ramion – falbanka 11. Tak, jak pisałam wcześniej – nasz wykrój na nią powinien mieć kształt przepołowionej “łezki” z odstępem łuku od pionowej dolnej linii na co najmniej 1 cm. Jeśli chcemy zrobić większe podwinięcie, zwiększamy ją w miejscu łuku o podaną wartość (np. o dodatkowe 2 cm). Mi na kawałkach tkanin nie starczyło miejsca, więc zostawiłam tak, jak miałam na wykroju. Potrzebujemy takie dwie osobne części. Poniżej pokazuję w większości przykład tworzenia falbany na jednej sztuce. Po naniesieniu wykroju przycinamy go. W miejscu linii prostej podwijamy materiał o wyznaczoną przez siebie wartość. U mnie było to 0,5 cm, bo maksymalnie tyle mogłam tutaj zdziałać przy takich mniejszych częściach 🙂 W taki sam sposób postępujemy z drugą częścią “łezki”. Pierwszy sposób na marszczenie – stopka do marszczeń Jeśli planujecie częstsze szycie falban, spódnic, czy np. firanek, to polecam Wam zaopatrzyć się w specjalną stopkę do marszczeń. Jest po prostu genialna 🙂 Ważne jest sprawdzenie, jak zachowuje się dany materiał w trakcie marszczenia, bo być może trzeba będzie nieco pokombinować przy ustawieniach maszyny – na pewno ją “wyczujecie”. Polecam najpierw poćwiczyć na tym samym materiale, które pozostały po wycięciu wykrojów. By uzyskać poniższe marszczenie, ustawienia w mojej maszynie (Janome Jubilee 6507) były następujące: naprężenie nici: 2docisk stopki: 0szerokość ściegu: 3długość ściegu: 4 Przed umocowaniem ich do ramion sprawdźmy, czy mają podobne wielkości. Następnie wyznaczmy na nich środek, który przykładamy prawymi stronami w miejscu szwu ramion. W zależności od tego, na jaką długość chcecie mieć falbanę, odmierzamy od końca miejsca pach równe wartości po obu stronach. U mnie było to 4 cm. Mocujemy całą falbanę. I szyjemy. Tutaj także robię to od strony korpusu, by równo się on układał po wszyciu falban. Przycinamy nadmiar przy brzegach na ok 2 mm i obrębiamy, zaczynając od boków sukienki. 12. Podwijamy do środka na 1 cm pozostałe części ramion. Można je zaszyć na dwa sposoby – albo od miejsca kończenia się szwu idącego po łuku z zewnątrz lub prowadząc równoległą linię od brzegu w miejscu, gdzie kończy się falbana z prawej strony. Ja szyłam po linii łuku, przechodząc w trakcie szycia do równoległej od brzegu. Teraz rozpruwamy widoczny szew, który powstał przy tworzeniu falbany. W podobny sposób postępujemy z drugiej strony ramienia. 13. Kiedy obie falbany są wszyte, mocujemy boki prawymi stronami do siebie i zaszywamy. Na koniec rozprasowujemy szew. Cały korpus sukienki mamy już gotowy 🙂 Przechodzimy do spódnicy. Jak uszyć spódnicę do sukienki. 14. Na początek stworzymy marszczenie w miejscu, gdzie będziemy łączyć spódnicę z górą sukienki. Tym razem zrobimy to w wersji klasycznej. Drugi sposób na marszczenie Najpierw upewnijmy się, że wzór (jeśli mamy jakiś w sukience) będzie się dobrze układał od góry do dołu. Szyjemy ściegiem prostym o niewielkim naciągu nici i jak najdłuższym ściegu. U mnie był ustawiony na 4, a naciąg nici na 1. Ważne, by po obu stronach przed i po szyciu odstawały nam nitki na ok. 5 cm. Nie ryglujemy, ale szyjemy cały szew luzem, “jak leci”. Prowadzimy równoległą linię nieco dalej od powstałego szwu w taki sam sposób. Ważne, by potem podczas przyszywania spódnicy w korpus, był on widoczny po prawej stronie (podobnie, jak przy tworzeniu falbanek). Teraz będziemy ręcznie marszczyć całość. W tym celu oddzielamy od siebie wszystkie odstające nitki. Chwytamy dwie górne i przeciągamy marszczenia. Starajmy się o to, by nie rozpruć nitek. Podobnie robię też z drugiej strony. Kiedy nasze marszczenie jest po części gotowe, będziemy sprawdzać, ile jeszcze trzeba pomarszczyć lub nieco poluzować, by spódnica wpasowała się w górę sukienki. W tym celu odwracamy korpus na lewą stronę. Spódnicę składamy prawą stroną do siebie, mocujemy na końcu szpilką górę boku i sprawdzamy czy całość do siebie pasuje. Marszczenia powinny się układać równo w każdym miejscu, a spódnica odstawać od całości na 2 cm w celu jej zaszycia. Kiedy formowanie spódnicy już się nam udało, czas zawiązać nitki przy marszczeniu, by nam ono potem nie “uciekło”. Można albo zrobić supły wiążąc wszystkie nitki, albo podobnie jak tutaj – zawiązać na supeł dwie górne i dwie dolne osobno. Przycinamy nadmiar nici. Zaszywamy teraz spódnicę w miejscu boku. Jeśli chcemy, możemy przed jej umocowaniem obrębić boki od góry jednego boku, przez dół, aż do drugiego, ew. zająć się tym później, po rozprasowaniu. Gdy spódnica jest już zaszyta, odmierzamy od dołu wyznaczoną przez siebie odległość na podwinięcie dookoła. U mnie ma ono docelowo ok 1,5 cm, więc odmierzam 3 cm na od dołu spódnicy. Przed zaprasowaniem podwinięcia, obrębiam dół na całej szerokości. By materiał lepiej z nami współpracował podczas szycia, warto go porządnie zaprasować dużą ilością pary, układając go po wyznaczonych liniach. Po prasowaniu można jeszcze umocować podwinięcie szpilkami, żeby równo się układało przy szyciu lub posłużyć się “ułatwiaczem” – u mnie jest to liniał magnetyczny do szycia równych podwinięć 🙂 Jak uszyć sukienkę – łączenie korpusu i spódnicy. Prace końcowe 15. Zaczynając od miejsca zszycia brzegów, mocujemy spódnicę do korpusu prawymi stronami do siebie. Następnie stopniowo przypinamy całość dookoła sprawdzając w trakcie, czy marszczenie wszędzie się równo układa. W razie czego poprawiamy lekko marszczenia w trakcie szpilkowania. Po umocowaniu obu części będę po raz kolejny (i już ostatni) szyć od strony korpusu 🙂 Jak widzicie poniżej, teraz szyłam nieco bliżej brzegu, by od strony zewnętrznej nie zaszywać całości razem ze szwem marszczenia, które podobnie jak przy falbanach – trzeba będzie rozpruć. W zależności od tego, jaka szerokość dalszej linii marszczenia wyszła u Was, na pewno wybierzecie odpowiednią szerokość szycia docelowego. Po przyszyciu obu części razem, odcinamy nadmiar nici na taką odległość, by od razu łatwiej pozbyć się pierwszego szwu z marszczenia, które nie będzie nam już potrzebne. Następnie obrębiamy boki… … i zaprasowujemy je do dołu. Dodatkowo w miejscu łączenia się ze sobą brzegu korpusu i dołu możemy od wewnątrz przyszyć je ręcznie do siebie, by powstałe nam łączenie przy talii zawsze “szło w dół” zamiast do góry. Odwracamy sukienkę na prawą stronę. Gotowa 🙂 Jak uszyć prostą sukienkę dla dziewczynki -podsumowanie Tak wygląda u mnie szycie prostej, codziennej sukienki dla córeczki. A szyję je ogólnie dosyć często i z ogromną przyjemnością 🙂 Mam nadzieję, że ta instrukcja będzie dla kogoś pomocna – zwłaszcza, jeśli ktoś ma jakiekolwiek opory lub obawy przed szyciem ubrań. Tego typu sukienkę robi się naprawdę sprawnie i przyjemnie – na pewno przekonacie się sami 🙂 Ponieważ jestem po części samoukiem, po części zaś uczę się szycia na razie przez kursy online oraz książki czy czasopisma krawieckie – wciąż uwzględniam w moich sposobach na szycie pewien margines błędu, który może wynikać z mojej niewiedzy w danym temacie, bo mi czegoś nie przekazał, a można coś zrobić nieco lepiej, szybciej itp. 🙂 W przypadku, gdy ktoś z Was posiada jednak większą wiedzę krawiecką z dziedziny szycia ubrań, chętnie poznam Wasze porady czy wskazówki i nauczę się czegoś nowego. Po więcej różnych tutoriali zapraszam do osobnej sekcji. Natomiast opaska widoczna na zdjęciach jest w osobnej instrukcji dostępna tutaj. Życzę Wam miłego szycia i do zobaczenia w kolejnym wpisie! 🙂 Ania Easy sewing . Łatwe szycie -https://www.youtube.com/playlist?list=PL4NNya7BdQwsa5JJqMjW_xeDNNlsorz65How to sew ZIPPER - https://www.youtube.com/playlist?list Dawno nie robiłam nic dla Piesła, więc zabrałam się za uszycie nowej smyczy dla psa. Wykorzystałam kolorowe taśmy nośne oraz pozostałości z kupionych dawno temu starych smyczy. A dla Ciebie przygotowałam instrukcje jak zrobić smycz dla swojego zwierzaka. 😄 Do dzieła!Poniżej widać stare, porozwalane smycze - te poszarpania to zasługa psich zębów. 😜 Taśmy ledwo się trzymały, a szkoda ryzykować, że przy silniejszym pociągnięciu pies zerwie smycz i - odpukać! - krzywdę sobie zrobi... Rozebrałam pogryzione smycze na części, czyli na poszarpane taśmy (wylądowały na kupce "do utylizacji") oraz - w dalszym ciągu sprawne - metalowe karabińczyki. Z ciemniejszej smyczy zostało jeszcze metalowe kółko, ale to sobie zostawię do jakiejś torebki może? Wyjdzie w praniu, ale przyda się na pewno! 😉 Karabińczyki już poszły w ruch i dostały drugie życie - użyłam ich do zrobienia nowych smyczy. Z czego zrobić smycz dla psa? Przygotuj do działania:⟶ taśmę nośną - kolory, motywy, szerokość wybierz wg swojego widzimisię. Albo dopasuj taśmę tak, by pasowała do obroży Twojego psa, Ty decydujesz! 😉Zwróć tylko uwagę, by szerokość taśmy nośnej dopasować do otworu montażowego przy karabińczyku - taśma nie może być za szeroka, bo z trudem ją w otworze umieścisz. Taśma za wąska będzie gorzej się prezentować w otworze (aczkolwiek gdy przypniesz psu smycz do obroży, to tego nikt nie zauważy i będziesz wiedzieć o tym tylko Ty 😉);⟶ karabińczyk - sięgnij po coś mocnego i sprawdzonego, by Twój pies nie rozerwał karabińczyka przy silniejszym szarpnięciu. Sama wykorzystałam karabińczyki ze starych smyczy - o ile całe smycze były w opłakanym stanie, to jednak metalowe zapięcia były na tyle wytrzymałe, że wykorzystałam je ponownie;⟶ maszyna do szycia też się przyda. Zwykła, domowa maszyna wystarczy w zupełności;⟶ ostre nożyczki;⟶ do spinania taśmy - klipsy krawieckie lub biurowe, od biedy klamerki lub choćby ze dwie spinki do włosów;⟶ zapalniczka lub uszyć smycz dla psa DIY z gotowej, kolorowej taśmy nośnej 1. Zmierz starą smycz, dodaj do wyniku zapas na zszycie (u mnie ok. 8 cm na każdym końcu na zszycie) i przytnij taśmę na odpowiednią Jeżeli Twoja taśma nośna jest wykonana z materiałów syntetycznych, np. z poliestru, możesz przypalić jej końce z pomocą zapalniczki lub płomienia świecy. Dzięki temu włókna w taśmie lekko się stopią, a przyszła smycz nie będzie się strzępić na Jeden z końców taśmy przełóż przez kółeczko/mocowanie od karabińczyka. Zepnij fragment do zszycia przy użyciu klipsów krawieckich albo biurowych (spójrz na poniższe zdjęcie). Nie masz nic takiego pod ręką? Użyj klamerek do prania albo spinek do włosów! Niestety standardowe szpilki krawieckie prędzej połamią lub powyginają się na takiej taśmie niźli przytrzymają jej końce w miejscach. Dlatego trzeba raczyć się lepszymi rozwiązaniami!4. Podobnie zrób z drugim końcem taśmy, ale nie musisz jej przekładać przez karabińczyk. 😉 Z tej strony zrobisz otwór na rękę, dzięki czemu wygodniej będzie Ci trzymać gotową smycz dla psa. Przymierz swoją dłoń do otworu i sprawdź czy jest wystarczająco duży, by bez problemu dało się wsadzić w niego ludzką łapę. Pospinaj taśmę klipsami, żeby nic Ci nie uciekło z miejsca do zszycia. 😉Teraz zasiądź przy maszynie do szycia. Pierwszą smycz dla psa uszyłam na starej, maminej maszynie do szycia - to Minerwa widoczna na powyższym zdjęciu. A ja cały czas myślałam, że to stary Singer! 😂 Jaka by to maszyna z nazwy nie była - bez problemu przeszyłam na niej 2 warstwy taśmy. Gdy Twoja taśma nośna jest dość gruba, ale miękka - do jej zszycia prawdopodobnie wystarczy uniwersalna igła do szycia tkanin. Lecz przy grubych i twardych taśmach lepiej sprawdzi się większy rozmiar igły. 5. Zszywaj ze sobą taśmę w zaznaczonych wcześniej miejscach w taki sposób, by z jednej strony przymocować karabińczyk, a na drugim końcu smyczy zrobić uchwyt/otwór na dłoń. Warto przeszyć w tych miejscach smycz kilka razy lub zszywać taśmę na dłuższym odcinku, np. po 5 - 8 cm w każdym miejscu. To sprawi, że smycz przetrwa dłużej i zminimalizujesz ryzyko zerwania taśmy w trakcie użytkowania. 6. Poodcinaj dyndające nitki. Możesz je też lekko przypalić - jeśli są z materiałów syntetycznych, to końce nitek się podtopią i nie będą nigdzie Smycz jest gotowa!Do kompletu ze smyczą możesz uszyć także:Smycz dla psa DIY z taśmy nośnej - jak sprawdza się w praktyce?Pierwszą smycz dla Zaksy uszyłam pod choinkę w grudniu 2020 roku. Wybrałam kolorową taśmę, która kojarzy mi się z azteckimi wzorami. Przez ten czas taśma nośna musiała mierzyć się z Piesłem ciągnącym na drugim końcu smyczy. Od czasu do czasu dochodziły zębiska, które w zabawie szarpały sobie za taśmę...Smycz jak dotąd się nie przerwała! Nawet miejsca zszycia ładnie trzymają wszystko w w dotyku taśmy są miękkie i nie są wybitnie sztywne, to trzeba im przyznać, że są w cholerę wytrzymałe! Bałam się, że przy Zaksie raz-dwa będzie po smyczy, ale skoro pierwszy gadżet się sprawdził, to postanowiłam ponownie wykorzystać te same taśmy, ino w innych wzorach. Aztecki wzór zamówiłam online w sklepie Metry i Centymetry, pozostałe wzory kupiłam miesiąc temu stacjonarnie w tej samej firmie, w punkcie na Wildzie w To NIE jest wpis sponsorowany, po prostu zakochałam się w tych kolorowych taśmach nośnych! 😄
Narysuj dwie poziome linie do linii: 0, 5 obwodu szyi i 0, 5 obwodu klatki piersiowej. Dopasuj części do szwów na ramionach i bokach. Zbuduj plecy również na podstawie linii pionowej. WAŻNE! Jeśli chcesz, aby bolerko było ciasne, musisz zawęzić linie frontu o kilka centymetrów. Od szyi musisz przesunąć długość ramienia.
Teraz jest pandemia i temat maseczek bardzo Was zainteresował. Ponieważ wymyśliłam bardzo prostą do uszycia maseczkę – chętnie się podzielę pomysłem z każdym, kto ma ochotę spróbować uszyć taką maseczkę własnoręcznie, na maszynie lub ręcznie. Do uszycia maseczki będziemy potrzebować stary T-shirt lub jakiś kawałek bawełnianej dzianiny (myślę, że z tkaniny też się uda i można spróbować pociąć męską niechcianą już koszulę na ten cel), ponadto 2 kawałki sznurka, najlepiej bawełnianego (może być też cieniutka gumka), nożyczki, maszynę do szycia albo igłę i nitkę. Szycie maseczki krok po kroku Najpierw trzeba wydrukować wykrój, lub rozrysować go na kartce A4 i wyciąć. Na jedną maseczkę potrzebujemy 2 kawałki materiału wycięte według wykroju. Mogą być identyczne, ale mogą się różnić kolorem, wtedy wnętrze i zewnętrzna strona maseczki będą inne. Wykrój ma na górnej krawędzi wycięcie w kształcie litery V – to jest zaszewka dopasowująca się do nosa 🙂 I to jest pierwsza rzecz, którą trzeba zszyć na obydwóch naszych częściach maseczki. Żeby to zrobić składamy wykrój na pół i zszywamy to miejsce, na wykroju zaznaczyłam je cyferkami 1. Postępujemy tak, jak widać na zdjęciach: Gdy wierzchnia strona maseczki ( u mnie czarno-biała) ma już zaszewkę na nos – pora na spodnią część (u mnie szara). Teraz, gdy rozłożymy nasz materiał na płasko – będzie wybrzuszony lekko u góry. Tak ma być. Kolejnym etapem jest złożenie przodu i tyłu maseczki razem – trzeba pamiętać, by zaszewki były z tej samej strony i żeby obie tkaniny prawą stroną skierowane były do siebie, a lewą miały na zewnątrz. Na wykroju dwie boczne krawędzie oznaczyłam cyframi 2 i 3 i to tu musimy teraz zszyć. Można materiały złączyć sobie szpilkami, by nic w trakcie się nie przesunęło. Kiedy te dwa boki mamy zszyte – bierzemy się za krawędzie górną i dolną maseczki – na wykroju oznaczone cyframi 4 i 5. Wszystko jest dziecinnie proste! Tylko tu JEST JEDNA BARDZO WAŻNA RZECZ! Trzeba zostawić przerwę w szwie – co widać na wykroju! Na każdym rogu musi być taka przerwa. Gdy już mamy zszyte krawędzie 4 i 5, trzeba wywrócić naszą maseczkę na prawą stronę – robimy to przez jedną z tych 4 dziurek. Trudne, ale da się 😉 Teraz pozostają nam dwie ostatnie rzeczy – przeciągnięcie sznureczków przez te szparki i przestebnowanie górnej krawędzi maseczki. Ja to zrobiłam ściegiem szerokiego zygzaka, ale można też prostym – ten ścieg jest po to, by materiał ładnie trzymał się na nosie i nie przesuwał i nie kręcił. Można też przez jedną z dziurek wsunąć do wewnątrz maseczki drucik kreatywny, albo inny, cienki drucik i przestebnować zygzakiem tak, by ten drucik umocować właśnie na górnej krawędzi – będzie można maskę lepiej dopasować do nosa. Maseczka gotowa! Długość sznurków można regulować, zawiązując supełek bliżej lub dalej. Po każdym użyciu trzeba maseczkę wyprać. Jest mega łatwa w wykonaniu. Uszyj dla siebie i dla rodziny, znajomych. Choć nie zabezpiecza w 100%, to chroni innych przed naszym kichaniem i kasłaniem. Jeśli choć trochę pomaga, to warto! I ważne jest to, że wykorzystujemy do szycia tkaniny, które już przeżyły swoje, a teraz stary T-shirt ma szansę jeszcze wiele zdziałać! Bierzcie i szyjcie! 🙂 Po kilku dniach szycia poczyniłam pewne udoskonalenia: po pierwsze, tam, gdzie przeciągamy sznurek, czyli po prawej i lewej stronie maseczki robię szew, by sznureczek przechodził przez wąski tunel. Skutek? Zmarszczenia po bokach są równiejsze i dzięki temu maseczka lepiej się układa. Druga innowacja dotyczy tkaniny, bo dotąd szyłam maseczki wyłącznie z dzianiny pozyskanej z T-shirtów. Spróbowałam użyć tkaniny z męskich koszul (warto, by była bawełniana) i efekt był świetny. Łączyłam również te koszulowe z dzianiną i wtedy wnętrze i zewnętrze maski było różne w dotyku. Maseczki można używać na prawej bądź lewej stronie, więc to też jest fajne rozwiązanie, bo można sprawdzić, która strona jest przyjemniejsza dla skóry. Jedynym minusem szycia z tkanin jest konieczność obrzucenia krawędzi wykrojonej części ściegiem zygzakowym lub innym, który zabezpieczy przed strzępieniem się tkaniny To wydłuża nieco proces. Aha, i jeszcze trzeba zostawiać ciut szersze szparki dla sznurków, gdyż tkanina nie jest elastyczna i potem możemy mieć kłopot z wywróceniem na drugą stronę i z przewlekaniem sznureczków. Uff rozpisałam się, ale tak zawsze jest kiedy się wchodzi w proces tworzenia czegoś – udoskonala się go, by był łatwiejszy i by efekty były lepsze. Na początku drogi pewnych rzeczy po prostu nie widać… jak to mówią: „Pewne rzeczy wychodzą dopiero w praniu!”;)
Jeden bok jest bardziej wcięty, drugi wysunięty. Masowo robione ciuchy są maszynowo wycinane i - jak widać na tym przykładzie - warstwy materiału musiały się obsunąć przy wycinaniu poszczególnych części ubrania. A skoro już były krzywo wycięte, to i t-shirt po zszyciu wyszedł krzywy.
Nie będę rzucać Ci cytatami z filmów "...a historii tego swetra i tak nie zrozumiesz!". Po prostu opowiem Ci skąd wziął się pomysł z t-shirtowym prezentem DIY dla chłopaka, dlaczego napis Kalves Kelson i co było śmieszkową inspiracją. A przy okazji skorzystaj z instrukcji na szycie i stwórz własny t-shirt! 😎Z czego uszyłam t-shirt dla chłopaka?Ze swoich wieloletnich zbiorów wybrałam jerseyową dzianinę na t-shirty właśnie, w granatowym odcieniu. Nieraz na promocjach w sklepach z tkaninami czy po prostu na zaś kupowałam dodatkowe materiały, które mogłyby mi się przydać w nagłych szyciowych sytuacjach. I granatowa dzianina uratowała mi tyłek przed świętami Bożego Narodzenia - gdybym miała na szybko zamówić w tamtej chwili materiał, to raczej przed gwiazdką przesyłka by do mnie nie dotarła... A tak chociaż w tej kwestii miałam spokój w głowie. 😉UWAGA: Przed szyciem z nowo zakupionych tkanin i dzianin (jeszcze przed skrojeniem części na ubrania czy dodatki) warto, a nawet trzeba ZDEKATYZOWAĆ MATERIAŁ!Można to zrobić np. przez pranie w temperaturze 40 stopni Celsjusza albo z pomocą rozgrzanego żelazka. Dekatyzacja sprawi, że materiał - jeżeli miałby się skurczyć pod wpływem działania temperatury - zrobi to właśnie w momencie prania/prasowania. Jeżeli zapomnisz o tym kroku, to Twój gotowy uszytek może skurczyć się po pierwszym praniu czy prasowaniu o rozmiar lub nawet dwa. 😐 Chociaż nie trzeba szyć ubrań samemu z niezdekatyzowanych materiałów, żeby się na tym przejechać - nieraz w sklepach można kupić gotowe ciuchy, które w magiczny sposób po pierwszym praniu przeobrażają się w stylizacje w rozmiarze o wiele mniejszym niż je kupiłaś/kupiłeś... Czyżby co niektórzy producenci oszczędzali czas i pieniądze i pomijali dekatyzację? 😫 Hmmm... Jak uszyłam męski t-shirt DIY z dzianiny - szycie krok po kroku1. Zdekatyzowany materiał rozłóż na płaskiej powierzchni. Stół, biurko czy umyta podłoga w zupełności wystarczą. 😉Materiał złóż po szerokości (czyli w kierunku, w którym dzianina bardziej się rozciąga) na pół, prawymi stronami do siebie. 2. Ułóż na złożonym materiale wykrój na t-shirt i wytnij:⟶ 1x przód t-shirtu, ⟶ 1x tył oraz⟶ 2x rękaw (prawy i lewy).UWAGA: Pamiętaj o pozostawieniu zapasów na brzegach na zszycie ze sobą poszczególnych kawałków t-shirtu!PODPOWIEDŹ: Wykroje tworzone są w taki sposób, że zwykle masz połowę przodu bluzki czy połowę tyłu spodni do wycięcia. Żeby wyciąć tył lub przód ubrania w jednym kawałku, zwracaj uwagę na podpowiedzi na wykrojach, a szablon np. na wycięcie t-shirtu układaj wzdłuż złożenia materiału (jak na powyższym zdjęciu - bok/środek wykroju leży na krawędzi złożenia dzianiny). W ten sposób wycinasz jedną, daną część z podwójnie złożonego Zepnij szpilkami przód i tył t-shirtu w linii ramion. Przód i tył ubrania należy złożyć prawymi stronami do siebie (czyli lewa-wewnętrzna strona dzianiny pozostaje teraz na wierzchu).Przeszyj krawędzie na maszynie do szycia - pomocny okaże się ścieg zygzak lub overlockowy (niektóre domowe maszyny mają ten ścieg do wyboru).Oczywiście możesz użyć overlocka, jeżeli masz taki sprzęt pod ręką. 😄4. Następnie przejdź do rękawów - poprzypinaj z pomocą szpilek krawieckich krawędzie rękawów do tułowia o przykładaniu ubraniowych puzzli prawymi stronami do brzegi i połącz ze sobą korpus ubrania oraz Teraz przeszyj boki t-shirtu oraz dolne krawędzie Pora na ostatnie przeszycia na maszynie! Wykończ krawędzie ubrania, czyli: dekolt, brzegi rękawów, dolną część t-shirtu. W dekolt możesz wszyć wąski ściągacz lub wykorzystać gotowe lamówki dzianinowe. Rękawy można podwójnie podwinąć i przeszyć prostym ściegiem, podobnie jak dolny brzeg bluzki. A może wolisz w tych miejscach pozostawić surowe, nieobszyte krawędzie? Twój wybór, to Ty rządzisz swoim t-shirtem! Chyba że, tak jak ja, szyjesz ubranie na prezent - wtedy warto uwzględnić upodobania przyszłego właściciela co do sposobu wykończenia bluzki. 😉7. Po uszyciu ubrania sprawdź, czy wszystko jest w porządku - czy dół jest równo przyszyty (przede wszystkim boki ubrania względem siebie, bo tył bluzki względem przodu może być nieco dłuższy - zwłaszcza gdy taki właśnie krój chcesz uzyskać), czy nic nigdzie nie odstaje itd. Zanim wręczysz komuś w prezencie uszyty t-shirt (albo sam/sama zaczniesz go nosić), zdążysz nanieść poprawki właśnie poprzycinaj dyndające nitki! 😄Zanim mój chłopak dostał ode mnie niniejszy t-shirt, chciałam ubranie jeszcze nieco podmalować. Nie mam więc zdjęć z przymiarek na męskim modelu, ale zrobiłam chociaż jedno szybkie ujęcie na sobie. I poniżej w wersji gotowej i na płask - bo jeszcze coś tu muszę zrobić...Postanowiłam machnąć krótki napis - ot, hasło zasłyszane w pewnej piosence (za chwilę, jak zjedziesz we wpisie niżej, to zobaczysz gotowy efekt 😄).Napis malowałam farbami akrylowymi na bazie wody, których można używać na różnych powierzchniach, na tkaninach, plastiku, szkle, metalu... Farby niemal uniwersalne!PODPOWIEDŹ: Przed zmalowaniem napisu włożyłam podkładkę między warstwy ubrania - dzięki temu farba nie przebiła na tył t-shirtu. Jeżeli Tobie też marzy się bluzka z własnoręcznie namalowanymi dekoracjami - pamiętaj o takim zabezpieczeniu! ⟶ Sprawdź też instrukcje z bloga na malowanie farbami DIY (w poszczególnych wpisach znajdziesz więcej porad i trików na ręczne malowanie ubrań czy butów)."Twój stary nosi sztruksy Kalvesa Kelsona" To cytat z piosenki Żaluzji pt. "Śpiwór" (można ją znaleźć na YouTube). Gość pisze śmiechowe rapsy, które przypominają mi wzajemne dogryzanie dzieciorów z gimbazy (gimnazjów już nie ma, skojarzenia zostały).Słuchanie głupkowatych piosenek w gronie znajomych skończyło się boleściami brzucha ze śmiechu i pomysłem na to, by Kalves Kelson (sparodiowana nazwa marki Calvin Klein?) stał się nieoficjalną marką odzieżową. 😂 Pierwsza sztuka odzienia - wprost z Adzikowej, domowej pracowni - przed Tobą!Mam nadzieję, że t-shirt Kalvesa Kelsona (albo chociaż tekst z piosenki) wywołał u Ciebie uśmiech. 😊 Jeżeli masz ochotę na więcej żartów w nieco nietypowym stylu, to zachęcam do wyłapywania z filmików na Adzikowym YouTube śmieszkowych powiedzonek oraz nie obiecuję, ale chciałam jeszcze dziś zabrać się za montaż kolejnego videotutorialu na YT - tym razem przewiduję pomysł na szycie. Jednak będzie to coś innego niż t-shirt! 😎
Bardzo ważna jest szerokość materiału, bo od niej zaczynamy projektować rozkład i szerokości naszych zasłon. Projektując swoje tak ustalałam szerokości, aby było, jak najmniej odpadów materiału, a jednocześnie by były w miarę symetryczne. Chciałam by chroniły od deszczu, dlatego muszą być szczelnie zamykane, w tym celu

Jak uszyć t-shirt czyli koszulkę dla dziecka Na początek coś prostego i wymyśliłam , że zacznę od t-shirtu Dlaczego ? ponieważ nie sprawi to dużych trudności dla osoby początkującej,a po drugie koszulka w domku zawsze się samodzielnie sprawi Ci dużo radości , satysfakcji jest mega fajne i ekscytujące. Ja do uszycia dziecięcej koszulki użyłam wykroju bluzy. Wrzucę Ci link do pobrania darmowego wykroju. Wszystkie części wydrukuj , połącz taśmą klejącą i wytnij rozmiar , który Cię interesuje. Przygotuj : materiał szpilkiflamaster , kreda krawiecka , mydełko nożyczkimaszyna do szycia ( bez niej nie ma zabawy hehe )cm krawieckiszpulki nici Zaczynamy zabawę. Jak już wcześniej wspomniałam papierowy wykrój przypinamy do tkaniny i wycinamy elementy. Pamiętając by wszystkie zaznaczenia jakie są na wykroju przenieść na materiał. Tył wycięty raz ze złożonego materiału,przód raz ze złożonego materiału, rękawy 2x. Pamiętaj jeśli materiał ma wzór zwracaj na to szczególną uwagę by się zgadzał. Szycie zaczniemy od obrzucenia na overlocku ramion . Czyli składamy przód z tyłem prawymi stronami do siebie. Następnie szpilkujemy ramiona i obrzucamy na owerloku. Zdjęcie poniżej . Mamy obrzucone oba ramiona następnie. Bierzemy rękaw i zaznaczenie środka rękawa przykładamy do środka ramienia czyli szwu ramiennego. Zaznaczenia na rękawie przykładamy na zaznaczenia w podkroju pach koszulki. Teraz składamy koszulkę prawą stroną do prawej i zszywamy bok koszulki razem z rękawem. To samo angiologicznie robimy z drugą stroną koszulki. Pilnuj by szwy na prawej stronie pod pachą się zgadzały. Środek na środek. Koszulka powoli nabiera kształtu teraz pod żelazko. Dół koszulki i dekolt wykończę białym jerseyem. W sumie rękawki mogę wykończyć tak samo. W trakcie szycia naniosłam parę zmian. Dekolt, dół koszulki i rękawy mamy wykończone. Następny krok to ostębnowanie. Ja nie będę stębnować zostawię tak jak jest tylko porządnie wyprasuje. W następnym wpisie w kategorii “moje szycie” pokaże Ci jak wygląda koszulka na modelu. Aha chętnie poznam Twoje zdanie napisz mi proszę co myślisz o tym tutorialu. Może znasz jakieś triki, z którymi możesz się ze mną podzielić będzie mi miło. Do zobaczenia koszulkaproste szycie koszulki dla chłopcasewingszycie jest fajnet-shert Jestem Anna i pragnę Cię zaprosić do mojego Świata, gdzie dzielę się z Tobą moim doświadczeniem, moją pasją i wiedzą o tworzeniu pięknych rzeczy. Kocham szycie, kreatywność i miło mi, że jesteś gościem w moim małym domu w internecie - Anna w Krainie Zmian.

następnie robimy tunele na górnych krawędziach naszego prostokąta aby mieś miejsce na przeciągnięcie sznurka: potem zszywamy boki naszego prostokąta ze sobą nie dojeżdżając maszyną do końca, aby nie zaszyć tuneli na sznurek, przypalamy końcówki sznurka (ja swój kupiłam w Castoramie, mają duży wybór), żeby się nie

Domodi kobieta mężczyzna dziecko Ulubione Moje ulubione Ostatnio przeglądane Strona główna / Trendy / Jak złożyć t-shirt w kilka sekund? Data publikacji: 24-10-2015 Ola ma dla was szybki i prosty sposób na składanie t-shirtów. Jesteście ciekawi? Nie możecie przegapić tego odcinka Wybierz swój t-shirt! zł zł Bluzka damska Mr. Gugu & Miss Go z okrągłym dekoltem z krótkim rękawem Darmowa dostawa XS | S | M | L | XL zł zł Bluzka damska adidas - Darmowa dostawa od 350 zł S | L zł Bluzka damska z okrągłym dekoltem z krótkimi rękawami czarna Sprawdź opcje dostawy XL | XXL zł zł Bluzka damska Emporio Armani z krótkim rękawem z okrągłym dekoltem młodzieżowa Darmowa dostawa M | L zł zł Bluzka damska 4F z okrągłym dekoltem z napisami Darmowa dostawa od 350 zł XS zł zł Bluzka damska Twin Set na wiosnę Darmowa dostawa XS | M zł Bluzka damska EMP Sprawdź opcje dostawy S | M | L | XL | XXL | 3XL | 4XL | 5XL zł zł Bluzka damska New Balance z jerseyu Darmowa dostawa od 150 zł XS | S | M | L zł zł Bluzka damska Pepe Jeans granatowa z krótkim rękawem z napisami Darmowa dostawa XS | S zł Bluzka damska w nadruki biała z krótkimi rękawami z okrągłym dekoltem Sprawdź opcje dostawy S | M | L | XL | XXL zł zł Bluzka damska 4F wiosenna z napisami Darmowa dostawa od 350 zł XS zł zł Bluzka damska Tom Tailor Denim z okrągłym dekoltem z krótkimi rękawami casual Darmowa dostawa XS | S zł zł Bluzka damska Puma Darmowa dostawa od 350 zł XS | S | M | L -60% Łowcy okazji zł zł Bluzka damska More & More - Limango Polska Darmowa dostawa od 299 zł 34 | 36 | 38 | 40 | 42 | 44 | 46 zł zł Bluzka damska Adidas sportowa Darmowa dostawa od 350 zł XS | S | M | L Może Cię zainteresuje
Więc postanowilam uszyć. Niestety nie robiłam zdjęć na bieżąco, nie przewidzialam, ze to w ogóle udostepnie. Ale szukając w necie mało co było. Także rozrysowalam to na kartce i mam nadzieję, ze będzie to przejrzyste, zrozumiałe i może komuś się przyda. Co mam prócz maski będzie potrzebne: - prześcieradło, - nożyce Książeczki sensoryczne, zwane także QUIET BOOK to naprawdę fajna alternatywa dla papierowych książek. Jeśli sadzicie, że ich wykonanie to czarna magia, to nic bardziej mylnego, z Eti Blog uszyjecie taką książeczkę bez najmniejszego problemu :) Zamiast wyrzucać można przerabiać! W tym filmiku, Beata pokaże Wam, jak przy wykorzystaniu wykroju iNEEDle w prosty i szybki sposób, możecie dostosować t-shi
1. Najwięcej możliwości przerabiania ubrań mają oczywiście osoby, które potrafią obsługiwać maszynę do szycia. Jednak np. falbany z powodzeniem możemy doszywać ręcznie. Są nadal modne, więc warto poświęcić i pociąć T-shirt, żeby wykonać z niego szeroką falbanę, która zmieni inny w minisukienkę. Węższymi falbankami możemy również wykończyć rękawy i dekolt. 2. Jeśli szyjecie na maszynie, łatwo poradzicie sobie z uszyciem ze starej dżinsowej spódniczki czy spodni torby na ramię. Wystarczy zszyć dół oraz doszyć uszy z mocnej bawełnianej taśmy.
Należy wziąć pod uwagę pewne niuanse. Jak uszyć spódnicę-trapez z pierwszej próbie, nie psując przy tym tkankę? Cięcia będziemy go na ukos, tak, że potrzebne są oba wzory w całości (połówki) - wzór na tkaninie będzie odbywać się bez jej zgięcia, w jednej warstwie.
To mi się zachciało szycia sukienki na lato! Przy okazji, jak już kombinowałam z wykrojem z głowy - przygotowałam także dla Ciebie instrukcje jak uszyć sukienkę w podobnym stylu - z rozkloszowanym dołem oraz dopasowaną górą na wąskich paskach/ramionach. Sukienkę zrobiłam w wersji typowo letniej, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, by inaczej zinterpretować tutorial i wykorzystać porady do stworzenia ubrania w jesiennych czy nawet zimowych klimatach. Ja na pewno spróbuję!☺ Gotowy projekt wyszedł tak fajnie i spodobał się na Adzikowym FB, że pora zaprezentować kreację bliżej. I, tak jak obiecałam - pomęczyłam się ze zdjęciami (na fotografiach zwracajcie uwagę na czerwone strzałki!), szczegółowymi opisami, i tak oto przygotowałam dla Ciebie tutorial oraz porady odnośnie szycia własnej sukienki. Szycie sukienki na maszynie do szycia - co jest potrzebne? Uprzedzam, że nie potrzebujesz specjalistycznego sprzętu - standardowa, domowa maszyna do szycia z możliwością prostego szwu oraz szycia zygzakiem w zupełności wystarczy! Do szycia dzianiny, materiałów elastycznych, rozciągliwych przyda się specjalna igła do szycia dzianin. Dzięki niej nici podczas szycia nie będą się nieustannie zrywać, Ty nie będziesz klnąć w niebogłosy, że to tworzenie jednak nie jest proste (ale jest!) i w szybki oraz całkiem przyjemny sposób stworzysz coś dla siebie. To co, wchodzisz w szycie sukienki razem ze mną?☺ Z czego uszyć sukienkę? W kwestii wykorzystania odpowiednich materiałów - to już zależy od Ciebie.☺ Jednak, by maksymalnie uprościć sobie szycie ubrań - polecam rozciągliwe materiały z dodatkiem elastanu, dzianiny itp. Do swojej sukienki nie musiałam wszywać żadnych zapięć, ukrytych suwaków czy guzików. Mogę kieckę bez problemu zakładać, zdejmować, a to właśnie za sprawą rozciągania się materiału. Skąd ja wytrzasnęłam materiał na sukienkę? Dawanie drugiego życia może czasem przedłużać się latami - tak też było z resztkami białej dzianiny. Moja mama z zawodu jest krawcową, a gdy jeszcze pracowała w zakładzie krawieckim - dawno, daaawno temu - szyła wiele i w pracy, i w domu. Pamiętam, że z tego białego materiału bluzkę miałam ja, moje dwie starsze siostry oraz młodszy brat (oczywiście każdy swoją☺). A i tak coś jeszcze zostało! Stresujące było to, że ilość dzianiny była mocno ograniczona, a niektóre jej fragmenty - np. z przebarwieniami - poszły na ścinki jako wypełnienie legowisk dla psów, więc nie mogłam pozwolić sobie na to, że podczas szycia coś pójdzie nie po mojej myśli. Sukienkę szyłam z głowy, bez gotowego wykroju, co jednak było ryzykowne przy ograniczonym materiale. Z jednej strony to fajne, bo czasem w trakcie szycia wyskoczy mi coś niespodziewanego, przez co finalny efekt mnie samą zaskakuje. Z drugiej - pomyłka podczas wycinania odpowiednich części lub w trakcie ich późniejszego zszywania może się skończyć irytacją i... nauką na przyszłość, by lepiej analizować projekt w głowie zanim się zabiorę za jego realizację.☺ A teraz już koniec dodatkowych historyjek, przechodzimy do rzeczy! Sukienka z rozkloszowanym dołem i dopasowaną górą - szycie krok po kroku: 1. Przygotuj materiał na sukienkę - sprawdź w którą stronę najbardziej się rozciąga. Wykorzystaj bardziej rozciągliwy kierunek do poprowadzenia tutaj części "na szerokość". Dzięki temu gotowy uszytek będzie rozciągał się w prawidłową stronę - czyli zamiast rozciągać się na wieszaku - rozciągnie się na Twoim ciele.☺ Odlicz odpowiednią długość na dolną część sukienki (w zależności od tego od którego miejsca - czy talii lub bioder - będzie sięgać Twoja sukienka - np. przed kolano, za kolano czy do połowy łydki). 2. Złóż materiał na dolną część sukienki najpierw na pół (2 warstwy materiału). Następnie złóż go ponownie (4 warstwy materiału, jedna na drugiej). Pamiętaj, by cały czas lewa strona materiału znajdowała się "na zewnątrz". 3. Na materiale zaznacz odpowiedni kształt dolnej części sukienki. Można to zrobić na oko, jednak - by niepotrzebnie nie ryzykować - warto pomóc sobie już posiadaną sukienką.☺ Złóż sukienkę na pół, możliwe jednak, że rozkloszowana część kiecki nie zmieści się na materiale (zwłaszcza, gdy tak jak ja masz ograniczone zasoby ;) - wtedy dół sukienki możesz także nieco złożyć. 4. Zaznacz odpowiedni kształt na materiale, np. za pomocą szpilek lub zmywalnego markera do tkanin. Pamiętaj o ok. 0,5 - 1 cm na brzegach, by zszyć dolne części sukienki! Zapas na zszycie przyda się także przy górnej, tej węższej krawędzi (na przyszycie do górnej części) oraz u dołu (na podwinięcie materiału). 5. Wytnij odpowiednie kształty/części na rozkloszowany dół sukienki. 6. Dolne części sukienki tak powinny teraz wyglądać (2 części - przód i tył leżące jeden na drugim, prawymi stronami do siebie). 7. Zszyj dolne części sukienki na bocznych krawędziach: → najpierw ściegiem prostym, → a następnie możesz zabezpieczyć krawędzie szwem zygzakiem. 8. Podwiń dolny brzeg sukienki, zaginając go jednorazowo do środka na ok. 0,5 cm. Możesz przeszyć zawinięty brzeg ściegiem prostym, zygzakiem lub ozdobnym szwem w kontrastującym kolorze nitki - może to być ciekawa dekoracja całej sukienki! Psst! Jeśli na tym etapie w górnej części sukienki wszyjesz rozciągliwą gumę - zamiast sukienki będziesz mieć rozkloszowaną spódniczkę! Taki pro-tip dla chcących szyć, ale trochę leniwych. ;) Pora na przygotowanie górnej części sukienki - teraz się będzie działo! By przygotować części na górną część sukienki - posłużyłam się starym, raglanowym t-shirtem. Uszyłam go z bluzek z lumpeksu, ale przed tegorocznym latem przemieniłam t-shirt w top z zabudowanym dekoltem, na cienkich ramiączkach. I właśnie top wykonany "na próbę" pomógł mi w uszyciu wymarzonej sukienki! Poniżej widać kształt górnej części na sukienkę. Po odcięciu raglanowych rękawów w linii prostej uzyskałam idealny i w sumie ostatnio bardzo modny kształt "dekoltu". Podobnie jak w przypadku dolnej części sukienki pamiętaj, by poszczególne fragmenty wycinać zgodnie z kierunkiem rozciągania się materiału. Tzn. gotowe ubranie powinno rozciągać się wszerz, więc szerokość planowanego uszytku powinna wypaść właśnie w tym samym kierunku, co rozciągający się materiał. O, jeżuniu przekolczasty, czy ja tego nie zagmatwałam jeszcze bardziej niż powinnam?! 9. Z materiału wytnij przód i tył sukienki w poniższym kształcie - czyli 2 części. Warto pomóc sobie np. bardziej przylegającą bluzką/topem noszoną na co dzień - wskaże on przede wszystkim odpowiednią szerokość części. Jednak zawsze pamiętaj o ZAPASACH NA SZWY! Lepiej i bezpieczniej dodać o 1 cm za dużo niż za mało. Psss! W swojej sukience zrobiłam przód z podwójną warstwą dzianiny - gdyby np. w upały zachciało mi się połazić bez stanika, to jednak cyckami w kiecce świecić nie będę.☺ Przednią część stanowi u mnie jeden większy fragment materiału - nie przecięłam go w górnej krawędzi, stąd w gotowej sukience brak zszycia właśnie w tym miejscu. 10. Za paski na ramiona posłuży odpowiedniej długości i w prawidłowy sposób lamówka (wyjaśnię zaraz o co mi chodzi!). 11. Jeśli przód dekoltu planujesz uszyć z podwójnej warstwy materiału - złóż fragmenty prawymi stronami do siebie. Zepnij brzegi szpilkami. 12. Przygotuj odpowiedniej długości paski na ramiona/lamówkę, o szerokości ok. 4 - 5 cm. U mnie sukienka ma pasko-lamówkę na plecach i ramionach, nie przyszywałam jej na przednich krawędziach. Jak wyliczyłam długość pasko-lamówki? Długość z pasków na ramiona, które staną się także lamówką w tylno-górnej części sukienki wyznacz poprzez: → zmierzenie długości jednego z brzegów w tylnej, górnej części sukienki → oraz odległość między górnym-przednim fragmentem kiecki a górną krawędzią tylnej części. Wszystkie te odcinki należy do siebie dodać + dla bezpieczeństwa doliczyć kilka centymetrów zapasu. 13. Gdy paski są przygotowane i wycięte z materiału - zaprasuj ich brzegi do wnętrza, zaginając je na ok. 1 cm. Następnie złóż paski raz jeszcze, na pół (będą 4 warstwy materiału na sobie) i ponownie zaprasuj. W ten sposób zrobisz lamówkę oraz wąskie ramiona przyszłej sukienki! Żeby cała paskowata konstrukcja się nie posypała - pospinaj brzegi szpilkami. Wal ich w materiał ile wlezie!☺ 14. Następnie, gdy planujesz przód sukienki z dwóch warstw materiału - do spiętej wcześniej konstrukcji wsuń jeden z lamówkowych pasków (jak na powyższym zdjęciu). Jeden z końców umieść w narożniku, który stanie się później górnym krańcem sukienki i miejscem wszycia paska/ramiączka. *Warto przemyśleć wszycie paska odpowiednim, "otwartym" bokiem "do wnętrza" przyszłej sukienki, by można nim było obszyć później boki na plecach sukienki. Teraz żałuję, że filmików z szyciem nie nagrywam, mi samej trudno to dokładnie rozpisać, a co dopiero Tobie zrozumieć... Chyba że na tym etapie wszystko jest ok? Pamiętaj, że przód sukienki cały czas znajduje się lewą stroną na zewnątrz, prawą stroną do środka. Dzięki temu, gdy zszyjesz wszystko od lewej strony - po wywinięciu końcówka paska schowa się "do środka" uszytku. W ten sam sposób postąp z drugim paskiem na ramię/lamówką. 15. Gdy paski są odpowiednio umieszczone - zszyj brzegi złożonego na pół przodu od lewej strony. Widoczne poniżej strzałki wskazują miejsca zszywania. Jeśli jednak przód sukienki tworzysz z dwóch niezależnych od siebie części - konieczne będzie także przeszycie górnej krawędzi kiecki od lewej strony. 16. Wywiń przód sukienki na prawą stronę. Całość będzie wyglądać mniej więcej jak na poniższym zdjęciu. Strzałki wskazują miejsce wszycia pasków. Zauważ, że oba końce schowane są we wnętrzu kiecki, podobnie jak wszystkie szwy. Jeśli chcesz - możesz przeszyć boczne krawędzie od prawej strony szwem prostym lub innym, dekoracyjnym ściegiem, który będzie widoczny od prawej strony. 17. Na moment zostawiamy przód sukienki, teraz zajmijmy się tyłem! W wyciętym wcześniej fragmencie, który znajdzie się na plecach sukienki, podwijamy podwójnie krawędź górną - raz na ok. 0,5 - 1 cm i ponownie na ok. 0,5 1 cm. Spinamy podwinięty brzeg szpilkami i przeszywamy na maszynie. 18. Następnie przygotowany wsześniej przód sukienki + paskolamówki łączymy z tyłem kiecki. Fragmenty "swobodnych" pasków między przodem a tyłem staną się ramionami sukienki. Ten odcinek pozostawiamy pospinany szpilkami, żeby się nic nie posypało. Pozostałe odcinki należy połączyć z tyłem sukienki - paski przyjmą teraz formę lamówki, w którą wystarczy "złapać" nieobszyte boczne krawędzie pleców sukienki. 19. Przeszywamy paskolamówkę - od momentu "wyjścia" pasków z przedniej części sukienki w kierunku tylnego fragmentu. Zwróć uwagę, by podczas szycia z wnętrza lamówkowego paska nie uciekły Ci krawędzie materiału, który chcesz obszyć! 20. W tym momencie koniecznie przymierz konstrukcję przód-ramiona-tył sukienki. Dzięki temu zaplanujesz jak połączyć boki kiecki i czy np. nie trzeba pozbyć się kilku zapasowych centymetrów z bocznych krawędzi kiecki. U mnie wyglądało to jak na poniższym zdjęciu: strzałki po bokach wskazują miejsca zszycia po bokach, a linie przerywane wyznaczają krawędzie, które później odcięłam jako materiał nadmiarowy (bo tak mi wyszło podczas przymiarki). Pssst! Może się okazać, że podczas przymiarki przyda Ci się pomoc drugiej osoby - niech zerknie czy tył oraz przód równo się układają względem siebie, czy nie przekrzywiasz/nie naciągasz za bardzo materiału w jedną stronę itp. Poproś także o to, by pomocnik wstępnie złapał boczne krawędzie materiału szpilkami/klipsami biurowymi. Dzięki temu, po zdjęciu z siebie konstrukcji, będziesz widzieć miejsca, gdzie należy połączyć i pozszywać boki górnej części sukienki. 21. Zszywaj, zszywaj boczki! 22. Dół gotowy, górna część też - przyszedł czas, by połączyć oba fragmenty w całość! Jak połączyć górną oraz dolną część sukienki? Rozkloszowany dół rozłóż płasko na blacie/stole, lewą stroną na zewnątrz. Wsuń przez węższy otwór górną część sukienki, wywróconą wcześniej prawą stroną na wierzch! Nie wsuwaj jej bardzo daleko - wystarczy, że wszystkie brzegi wypadną w jednej linii/na jednej wysokości. 23. Krawędź dolną z górnej części kiecki oraz górny brzeg rozkloszowanej spódnicy połącz szpilkami. Może się zdarzyć, że spódnica będzie szersza niż część na górę sukienki. W takiej sytuacji: → wyznacz centralny punkt na przodzie oraz tyle w górnej części, → a także centralny punkt na przodzie oraz tyle w dolnej części sukienki. Połącz centralne miejsce przodu górnego fragmentu z centralnym punktem dolnej części kiecki. W ten sam sposób postąp z tyłem sukienki. Połącz także boczne szwy górnej części sukienki ze szwami na bokach spódnicy. Podczas zszywania góry i tyłu nie naciągaj już krawędzi spódnicy, która na szerokość jest już i tak nieco luźniejsza. Delikatnie rozciągaj brzeg górnej części kiecki podczas zszywania fragmentów, od jednego do kolejnego centralnego/bocznego punktu itd. W ten sposób unikniesz sytuacji, gdy cały nadmiar luzu ze spódnicy zbierze się w jednym miejscu i nie będzie tego można w żaden możliwy sposób ładnie połączyć z górną częścią. Lecz nie płacz nad rozlanym mlekiem! Gdy właśnie taka wpadka Cię dopadła - złap za prójkę i delikatnie porozpruwaj szew. Zszyj części ponownie, już na spokojnie. 24. Poniżej pokazuję (strzałki!) miejsce zszycia górnej i dolnej części sukienki. Krawędzie zszyłam ściegiem prostym, a następnie ściegiem zygzakiem. 25. Wywróć sukienkę na prawą stronę. I co to się teraz stanęło?! Aaa, uszyłaś swoją sukienkę! Brawo!❤ Będzie kilka zbliżeń na szczegóły! Podwinięcie dolnej krawędzi sukienki. Tył sukienki - lamówka na plecach kiecki i pasek na ramię w dalszej części. Cała sukienka, widziana od przodu. Zbliżenie na bok z przodu sukienki (wszyty wewnątrz przednich warstw dekoltu pasek na ramię oraz przeszycie bocznej krawędzi). A poniżej takie, ot zbliżenie - też od przodu. Czy wspominałam już, że białych sukienek nie lubię? Niech będzie, że w tym przypadku tak źle mi nie jest i całkiem dobrze nosi mi się własnoręcznie uszytą kieckę.☺ Może to właśnie powód, że się polubiłam na chwilę z bielą? Sukienka na lato wyszła mi idealna, taka jak chciałam! Co prawda ograniczona ilość materiału sprawiła, że poszalałam z nienadmierną długością, ale raz się żyje.☺ W zeszłym roku uszyłam sobie sukienkę na wesele - także miała rozkloszowany dół (uwielbiam!), jednak niepotrzebnie wszyłam wtedy zamek na plecach... Dzianina była tak śliska, że ani flizelina, ani wcześniej sfastrygowany kryty zamek wcale nie wszyłam jak zamek kryty. Uczę się na błędach i... dlatego w tej kiecce zamka nie uświadczycie! ;) Do czego planuję wykorzystywać w przyszłości uszytek - biel sukienki jest świetnym tłem dla... robienia zdjęć we własnoręcznie wykonanej biżuterii! Czy to bransoletki w jasnych, delikatnych barwach, czy intensywnie kolorowe naszyjniki lub kolczyki - biżuteria ładnie wypada w połączeniu z bielą. Najbardziej i tak podoba mi się krój górnej części sukienki. Jeden top na lato już uszyłam i, mimo że jesień nadciąga, to planuję wykorzystać projekt do zrobienia kolejnej bluzki. Kolejna sukienka także już mi się marzy...! Myślę też nad nieco innym wykończeniem sukienki w górnej części. Może by tak zrobić wersję z paskiem/mocowaniem na szyi, jak w topie DIY z wiązaniem na szyi. Cóż, "dawcy materiałów" są pod ręką, będę testować różne opcje! 😉 Podejmiesz się wyzwania i spróbujesz uszyć dla siebie sukienkę? Daj znać w komentarzu jak Ci idzie! Możesz także zapisać się na Adzikowy newsletter, by 1 - 2 razy w miesiącu otrzymywać wiadomość o nowych projektach, instrukcjach DIY oraz na bieżąco inspirować się i rozbudzać w sobie kreatywnego dzika!☺ PS Jeśli któryś z etapów szycia okaże się niezrozumiały, opis zagmatwany lub nie do końca będziesz wiedzieć jak sukienkę uszyć - odezwij się, a postaram się pomóc lub doradzić.☺
\n \n jak uszyc t shirt na maszynie
Pokażę Wam, jak szyć dzianinę na maszynie domowej. Podpowiem, jakie dzianiny wybierać na początek i jakie są najprostsze sposoby wykończeń. Postaram się ułatwić Wam przejście z szycia tkanin na dzianiny, bo hej – one naprawdę nie gryzą! Szycie dla mojego męża rozpoczęłam z początku tego roku. Zaczynałam od tworzenia dla niego klasycznych T-shirtów z prostym dekoltem typu V-neck, bo takie lubi najbardziej. Choć przy pierwszych uszytkach dla niego efekt nie był zadowalający i trzeba było sporo poprawiać – w miarę praktyki i dalszego szycia, udało mi się opracować własną metodę na tego typu dekolt. W tym wpisie chcę poprzez prosty tutorial pokazać mój sposób na to, jak uszyć dekolt typu V-neck. Dodatkowo pod koniec wpisu pokażę na zdjęciach realizację kilku T-shirtów z tym dekoltem, które zrobiłam na potrzeby męskiej garderoby u mojego męża 🙂 Jak uszyć dekolt typu V-neck – potrzebne rzeczy: ściągacz do T-shirtu/bluzykorpus T-shirtu/bluzy – zszyty przód i tył ramionnić – ja używam klasycznej bawełnianej (w takim przypadku ważne jest używanie w maszynie funkcji szycia na elastycznych materiałach!)nożyczkimaszyna do szycia z możliwością szycia elastycznych materiałów*owerlok – nie jest konieczny, ale na pewno ułatwi szycie na dzianinie 🙂 Etapy szycia początku odmierzamy, jak długi i szeroki powinien być nasz ściągacz. By uzyskać z zewnątrz jedynie 1 cm ściągacza, do tego celu należy odmierzyć długość 3 cm (po 2 cm zapasu z obu stron przy złożeniu). 2. Szerokość ściągacza to odmierzony obwód już zaszytego przy bokach dekoltu, pomniejszony o około 2 cm. Trzeba uwzględnić, że 2 cm od odmierzonej wartości już pójdą na zaszycie ściagacza z tyłu, a dodatkowe 2 cm wynikają ze ściągnięcia materiału przy dekolcie, wdając w niego materiał z dekoltu korpusu. Gdyby coś w tym zawiłym opisie było niezrozumiałe – w trakcie szycia wszystko się powinno rozjaśnić 🙂 Ostatecznie – ściągacz powinien mieć średnio wartość: miara dekoltu z zaszytymi ramionami – 2 cm. Łącznie dekolt będzie mniejszy o 4 cm z powodu zaszycia go z tyłu. Otrzymaną długość i szerokość przenosimy na ściągacz. 3. Jeśli podobnie, jak ja chcecie nanieść wartość bez potrzeby zszywania końców przy karku – składamy materiał na pół prawymi stronami do siebie i odmierzamy: (obliczona powyżej wartość całego dekoltu / 2 ) – 3 lub max. 4* cm = ostateczny wynik *Pomniejszamy o maksymalnie 4 cm, ponieważ nie będziemy zaszywać ściągacza przy karku, a potrzebujemy, by ściągacz był właśnie o tyle węższy, niż cały odmierzony dekolt – by go wdać w ściągacz. Dzięki temu nic nie będzie odstawać i ładnie się nam ułoży. 4. Nanosimy wartości na złożony w połowie ściągacz i wycinamy. Ściągacz powinien być cały czas złożony w taki sposób, w jaki go wycięliśmy – prawymi stronami do siebie. 5. W niezaszytym miejscu ściągacza tworzymy trójkąt. Środkowy punkt znajduje się w odległości 2 cm z każdej strony boków. Łączymy punkty do rogów przy długości. 6. Szyjemy po oznaczeniu ściegiem prostym elastycznym. 7. Przecinamy zewnętrzną część jak najbliżej do zaszytego punktu w środku. Staramy się o to, by nie przeciąć szwów. Teraz pokażę moje dwie różne metody na wszycie ściągacza. Na ten moment wciąż się zastanawiam, która z nich jest efektywniejsza, więc tą kwestię pozostawię także Wam do wyboru. Sposób, który przedstawię jako drugi jest na pewno trochę prostszy w wykonaniu, choć bardziej czasochłonny. Daje on jednak większą gwarancję, że wszystko wszyjemy idealnie prosto i dobrze 🙂 Sposób 1: dla odważnych 8a. Zaszyty ściągacz rozkładamy w miejscu zaszycia i składamy do środka lewymi stronami do siebie. Mocujemy szpilkami. 8b. Na przygotowanym do wykończenia dekolcie T-shirtu/bluzy zaznaczamy dokładnie miejsce, gdzie znajduje się środek – szpic. 8c. Bardzo dokładnie przykładamy szpic do szpica, a następnie z każdej strony mocujemy ściągacz szpilkami w taki sposób, by w każdym miejscu materiał był tak samo wdany. Tuż przy szpicu wdanie po obu stronach nie jest koniecznie, zaczynamy z wdawaniem dopiero w odległości około 3 cm od środka dekoltu. 8d. Wdawanie materiału: W tym celu przesuwamy podczas mocowania ściągacza w dekolt materiał główny (czyli od T-shirta/bluzy) w taki sposób, by nam lekko “odstawał” między szpilkami. Drugi sposób jest taki, by podczas mocowania ściągacza lekko go za każdym razem naciągnąć między szpilkami. Osobiście stosuję pierwszy sposób, bo jest dla mnie dokładniejszy. Na pewno każdy znajdzie swój własny, który uzna za lepszy 🙂 Sposób 2: precyzja przede wszystkim 9a. Na przygotowanym do wykończenia dekolcie T-shirtu/bluzy zaznaczamy dokładnie miejsce, gdzie znajduje się środek – szpic. 9b. Otwarty ściągacz nakładamy w miejscu środka – szpic do szpica. Można, ale nie trzeba pozostawić cały ściągacz otwarty lub – poza miejscem szpica- umocować go już szpilkami tak, jak w pkt. 8a. 9c. Otwarty ściągacz mocujemy w odległości około 5-6 cm z każdej strony od środka. Cała reszta ściągacza powinna być jeszcze nie przypięta. 9d. Zaszywamy otwarty ściągacz (najlepiej fastrygą) w odległości ok. 7 mm od brzegu. Odległość powinna być mniejsza, niż docelowe wszywanie całego ściągacza. Jeśli czujemy się jednak pewniej, można zaszyć od razu ściegiem prostym elastycznym, choć z doświadczenia wiem, że czasem grozi to dłuższym procesem prucia, gdy jednak szpic dekoltu nie wyjdzie prosto 😉 Jeśli mamy problem z odpowiednim wdaniem materiału głównego, można wszyć ściągacz od strony głównej, by dobrze uformować dekolt przy szpicu podczas szycia. Ten sposób wszywania stosuję najczęściej, bo dokładniej widzę, co się dzieje z materiałem głównym 🙂 9e. Kiedy wszystko zostało już dobrze wszyte przy szpicu, możemy teraz umocować cały ściągacz szpilkami do dekoltu. 10. Zaszywamy ściągacz razem z dekoltem w odległości 1 cm od brzegu. 11. Teraz troszeczkę pozbędziemy się odstającego niezaszytego szpica, by dekolt ładnie się z zewnątrz układał. W tym celu przycinamy nadmiar szpica… … a następnie nacinamy delikatnie do środka, nie za blisko głównego szwu. Zanim zaczniemy obszywać boki, można przyciąć środkową wewnętrzną część materiału, która normalnie poszłaby do obrębienia. Wtedy zaszyte warstwy przy dekolcie będą tylko 2 zamiast 3. Można, ale nie trzeba. Osobiście pozostawiam na razie wszystkie 3 warstwy. 12. Czas na obrębienie boków dekoltu. W tym celu można użyć owerloka lub posłużyć się ściegiem owerlokowym bądź zygzakiem w klasycznej maszynie. 13. Na zewnątrz stębnujemy dekolt w miejscu łączenia go ze ściągaczem. Zapasy na szwy powinny być schowane do środka T-shirtu/bluzy. Do stębnowania polecam zastosować ścieg prosty owerlokowy lub zygzak w przypadku, gdy szyjemy nicią bawełnianą – zapobiega to rozpruwaniu się szwów podczas rozciągania dekoltu. I gotowe! 🙂 Jeśli chcemy – można ładnie “zakryć” odstający zapas materiału przy karku. Tutaj akurat fenomen mojego męża – nie chciał w swoich T-shirtach takich “bajerów” 😀 Choć próbowałam go przekonać – nie przeszło! Jeśli w jakimś projekcie choćby dla siebie czy Kruszyny będę tworzyć dekolt z plisą i zakryję ją przy karku – podzielę się efektami rozłożonymi na etapy. Na ten moment wrzucam jedynie zdjęcie poglądowe z mojego T-shirtu, co mam na myśli 🙂 Jak uszyć dekolt typu V-neck. Podsumowanie Jak widać – tworzenie tego typu dekoltu nie tak straszne, jak się wydawało 🙂 Przedstawione wyżej metody opracowałam sobie podczas tworzenia niejednego takiego dekoltu dla mojego męża. W naszej małej rodzince tylko on gustuje w tego typu wykończeniach, kiedy jeszcze niedawno kupował bazowe T-shirty. Ponieważ stopniowo dąże do bycia samowystarczalną w uzupełnianiu garderoby zarówno dla siebie, jak i moim domownikom – postanowiłam od tego roku zająć się powoli także szafą męża. Tego typu proste T-shirty okazały się świetne do początkowych uszytków pod jego wymiar 🙂 Mąż jest bardzo zadowolony zarówno z T-shirtów, jak i dekoltu – “nic go nie uwiera” i “w życiu nie chodził w wygodniejszym”, jak to czasem miało miejsce z tymi z sieciówek. Takie szczere słowa i udana realizacja bazówek mi w zupełności wystarcza, by próbować dla niego sił w nowych uszytkach 🙂 Mam nadzieję, że cała powyższa instrukcja jest czytelna i zrozumiała. W razie wątpliwości, różnych sugestii czy pytań – piszcie śmiało! Dodatkowo będzie mi ogromnie miło, jeśli ten tutorial pomógł Ci stworzyć tego typu dekolt i podzielisz się tą informacją tutaj wkomentarzu lub ewrntualnie w “socialach” 😉 Wystarczy, że dodasz na mój temat wzmiankę na Instagramie lub Facebooku (@bialanic), dodając hasztag #bialanic. Dzięki temu łatwiej będę mogła odnaleźć i zobaczyć gotowy uszytek 🙂 Po więcej różnych szyciowych wpisów zapraszam do kategorii SZYCIE <3 Życzę przyjemnego tworzenia i idealnie wykończonego dekoltu V-neck! Ania 🙂 Materiały i ściągacze do powyższych T-shirtów zakupiłam w Wykrój granatowego i beżowego – własny, na podstawie bazowego, niegdyś używanego i ulubionego od męża. Biały wykonałam już na podstawie wykroju z książki od Agnieszki Tylak “Super T-shirt” 🙂 A tutaj ogólna realizacja tego typu dekoltu na T-shirtach 🙂 https://www.facebook.com/1572402926366542/photos/?tab=album&album_id=1572699746336860Tunika /koszulka z rozpierdakami po bokach - owerlokw nastepnej części pokażę Napisał w Dookoła nas Porady Społeczność 19 maja, 2021 Panie wracają powoli do tradycji swoich babć i mam i chętnie eksperymentują z maszyną do szycia. Niektóre z nich już po krótkim czasie są w stanie uszyć sobie modne, oryginalne i ciekawe ubrania oraz wyjątkowe rzeczy do swojego domu. Wiele z nich zakochuje się w maszynie do szycia i przeradza swoje hobby w biznes. Jak rozpocząć swoją przygodę z szyciem? Podpowiadamy poniżej. Pierwsze kroki z maszyną do szyciaMaszyna do szycia to bardzo wdzięczny element, który już po kilku próbach sprawi, że zrozumiemy jej działanie. Niektóre samodzielnie stawiają przy niej pierwsze kroki i za pomocą prób i błędów uczą się szyć pierwsze rzeczy. Inne z kolei, uczestniczą w profesjonalnych kursach, na których już po 5-6 spotkaniach można uszyć plecak na buty dzieciom czy t-shirt dla męża. Bez względu w jaki sposób zaczynami, warto zaopatrzyć się na początek w kilka rzeczy. Obowiązkowo musimy mieć dobrą (lecz nie skomplikowaną) w obsłudze maszynę do szycia. Dodatkowo, dobrze jest także zainwestować w przydatne do szycia akcesoria takie jak nici czy, guziki, koronki itp. Tkaniny do szyciaTkaniny to również niezwykle ważny element w tworzeniu swoich pierwszych kreacji. To od nich bowiem zależy, czy dana rzecz będzie dobrze się układać oraz czy danym materiałem podczas szycia można swobodnie operować np. przeszywać, zginać, przekładać, łączyć z innymi tkaninami, koronkami czy dodawać do niego różne gadżety jak np. cekiny, guziki, frędzle, dżety itp. Dobre tkaniny do szycia warto kupować w sprawdzonych sklepach z takim asortymentem. Zarówno osoby początkujące, jak i fachowe firmy chętnie dokonują takich zakupów w sklepach internetowych, w których można na spokojnie w zaciszu własnego domu lub firmy przyjrzeć się danej tkaninie (każdy model opatrzony jest bowiem bardzo dobrym zdjęciem) oraz zapoznać się ze szczegółowym jej opisem. Ponadto, różne tkaniny występują w wielu wersjach kolorystycznych oraz w bardzo bogatych wzorach. W sezonie letnim panie najchętniej kupują tkaniny pastelowe, jasne, oraz delikatne i lekkie. Zimą, z kolei dominują kolory ciemne oraz tkaniny cięższe i cieplejsze. Klientki od kilku lat bardzo chętnie kupują takie tkaniny jak: bawełna, dzianina, szyfon, satyna, len, jedwab, tkaniny dresowe, tkaniny jeansowe, tkaniny pościelowe, muślin bawełniany oraz wiele innych. Koniecznie do tkanin warto kupić różnorodne dodatki w postaci: frędzli, dżetów, różnokolorowych nici, naszywki, odblaski bezpieczeństwa itp. Bezpieczne zakupy i fachowa pomocTakie zakupy internetowe są bardzo bezpieczne i wygodne. Zamówienie trafia do klienta czasami już na drugi dzień od zakupu. Dodatkowo, fachowa obsługa bardzo chętnie służy pomocą oraz cennymi radami w wyborze określonych tkanin do szycia. Klienci mogą liczyć także na bardzo atrakcyjne ceny, a przy naprawdę dużych zakupach dla stałych klientów firmy przewidują rabaty i zniżki. Dzięki takiemu rozwiązaniu, dobry sklep internetowy z tkaninami posiada już wielu zadowolonych klientów w całej Polsce. Warto więc wybrać po tkaniny do szycia do takiego miejsca. Tanie tkaniny online kupisz w sklepie z dzianinami Fashion Colors. Zobacz: , , , Nawigacja wpisu
Męskie szycie: T-shirt w paski. Witajcie w pierwszym poście z mojego nowego cyklu MĘSKIE SZYCIE! Stworzyłem go przygotowując grunt pod książkę o szyciu męskich ubrań. Trwało to kilka lat, ale udało się! Z moim najnowszym…
Po świętach ruszamy z kopyta z szyciem – ja realizuję swoje dawno planowane projekty, a Was zachęcam do sprawienia sobie nowego, łatwego w szyciu ciuszka. Dziś na tapecie spódnica z koła – szyjecie ze mną?:) Spódnica z koła jest fasonem, który pasuje w zasadzie do każdego typu sylwetki, więc warto mieć ją w swojej szafie. Ja sprawiłam sobie na początku grudnia jeden egzemplarz – niedługo post z efektami. 🙂 Wykorzystałam też ten fason przy szyciu dolnej części sukienki świątecznej dla Hani (możecie podejrzeć >>> TUTAJ <<<). Zaproponowałam Wam ją również w jednej ze stylizacji w poście „3 sposoby na… – t-shirt w potworki”. Jak widać – jest to również krój bardzo uniwersalny. Mam nadzieję, że czujecie się wystarczająco przekonane do jej posiadania, więc przechodzimy do szycia! 🙂 Zabierając się za szycie spódnicy z koła potrzebujemy dwóch wartości – obwodu naszej talii oraz pożądanej przez nas długości spódnicy. Na ich podstawie, wspomagając się wzorem na obwód koła, stworzymy formę i wykroimy potrzebny element. 🙂 Do stworzenia formy potrzebujemy wyznaczenia dwóch odcinków, będących promieniami dwóch kół – r oraz R. Na początek krótka powtórka z geometrii – wzór na obwód koła: Czym jest ten obwód w naszej spódnicy? Ano obwodem naszej talii. 🙂 Przyjmijmy zatem, że nasz obwód talii wynosi 70 cm. Posiadając tę wiedzę i odpowiednio przekształcając wzór otrzymamy interesującą nas niewiadomą, czyli promień naszego pierwszego koła – r. r = O : (2pi𝜋) gdzie: O = 70 cm , a pi𝜋 ≈ 3,14 r = 70cm: (2×3,14) = 70cm : 6,28 ≈ 11 cm Znając wartość małego „r” bardzo łatwo wyznaczyć nam „R”: R = r + długość spódnicy Powiedzmy, że chcemy, aby nasza spódnica miała długość 50 cm. Nasze R wynosi zatem: R = 11 cm + 50 cm = 61 cm Po tej krótkiej powtórce z matematyki przechodzimy do samych przyjemności – wyciągamy materiał i zabieramy się za krojenie i szycie! 🙂 Spódnica z koła – szyjemy! 🙂 Kluczem do sukcesu jest prawidłowe złożenie materiału – gwarantuje nam ono wykrojenie odpowiedniego kształtu naszej spódnicy. Składamy więc go dwa razy na pół, co daje nam cztery warstwy z jednym wspólnym rogiem. Wygląda to w ten sposób: Po odpowiednim złożeniu materiału przechodzimy do odrysowania na nim interesującej nas formy na spódnicę z koła. Sięgamy po nasze „r” oraz „R” i za ich pomocą nanosimy na materiał dwa łuki w następujący sposób:Ostatnim krokiem jest wykrojenie spódnicy po wyznaczonych liniach. Powstaje nam wówczas taki kształt: Jest to nasza spódnica rozłożona na płasko. Ostatnim elementem jest wykończenie góry – najłatwiej jest to zrobić doszywając do otworu na talię gumkę o odpowiedniej długości (o kilka centymetrów krótszą niż obwód naszej talii, żeby utrzymała nam spódnicę w ryzach). I spódnica gotowa! 🙂 Czekam niecierpliwie na Wasze realizacje i komentarze – piszcie, jeżeli cokolwiek wydaje się niejasne. Do następnego! Dominika Ps. Jeżeli chcemy uszyć spódnicę bez gumki, z zamkiem, musimy rozciąć nasze koło i w to miejsce wszyć zamek, a górę wykończyć paskiem. Tak zrobiłam na przykład w swojej spódnicy. Jest to jednak już nieco wyższa szkoła jazdy (aczkolwiek nie aż tak trudna) 🙂 Pps. Moje biodra w stosunku do talii są dużo szersze, więc proponowany tutaj sposób umożliwiłby mi wsunięcie spódnicy tylko przez górną część ciała. Jeżeli decydowałabym się na szycie spódnicy z koła na gumce, jako obwód talii wzięłabym po prostu obwód bioder, a gumkę doszyłabym dopasowaną do talii (na tyle jednak, żeby przeszła też przez biodra). Gotowa spódnica byłaby w takim przypadku mocniej rozkloszowana. 🙂 Jak zrobić wykrój na podstawie pieluszki wielorazo Jak uszyć kieszonkę zapinana na snappy; Jak uszyć prefold ze ściereczki i kawałka ręcznika Maskotka- kotek wykrój:) Zabawkowa kuchnia;) Czyli jak samodzielnie zrobić Kotek maskotka- wykrój i zdjecia jak uszyć zabawkę; Dziobak- wykrój wyszperany w sieci; Owieczka- wykrój
Krok 3. Składamy taki brzeg jeszcze raz, tym razem na zewnątrz, również na szerokość ok. 4 cm, może nieco mniej, tak, aby niewykończony brzeg tkaniny wystawał kilka mm w dół. Tworzy się taka mała harmonijka. Tego złożenia już NIE zaprasowujemy. Mam nadzieję, że na zdjęciu poniżej widać o co mi chodzi.
.