Pewnego razu w Hollywood - szałowe stroje, dekoracje i inne akcesoria znajdziesz w naszym sklepie Partybox! 80, 90, 100 urodziny Foto ramka urodzinowa ART
W tym artykule przedstawimy Ci pomysły i inspiracje, które pomogą Ci zorganizować niezapomnianą imprezę w stylu disco. Przygotuj się na podróż w czasie i powrót do magii i blichtru lat 70! Dekoracje w stylu disco – jak stworzyć klimat lat 70 na swojej imprezie. Stworzenie odpowiednich dekoracji jest kluczowe, aby przenieść gości
Wybierz sobie dowolną dekadę - od lat 20. do 90. XX wieku. Wyobraź sobie, że chcesz urządzić imprezę w stylu tych właśnie lat - stroje, dodatki, fryzury, oczywiście muzyka. Co przychodzi ci do głowy? Dziewczyny z fryzurą "na pazia", palące papierosy w szklanych lufkach, tańczące swinga? Długowłose hipiski w brzęczących, kolorowych naszyjnikach? Buntownicy bez powodu, w białych podkoszulkach, z gładko zaczesanymi do tyłu włosami? No dobrze. A teraz wyobraź sobie, że za 20 lat weźmiesz udział w podobnej imprezie mającej upamiętnić pierwszą dekadę nowego tysiąclecia. Jaką muzykę wrzucisz na playlistę twojego odtwarzacza MIM ("Muzyczny Implant Mózgowy", wersja Co założą na siebie twoi goście? Jak ubiorą się kobiety, a jak mężczyźni? No i - co chyba najważniejsze - jakie będą mieli fryzury? Podejrzewam, że wyobrażenie sobie tego może nie być proste. I to nie tylko dlatego, że nawet w naszych modnych okularach trudno jest zobaczyć własne czasy z odpowiedniej perspektywy. Także dlatego, że jesteśmy właśnie w połowie specyficznego, obejmującego dwie dekady okresu, który jak dotąd nie dorobił się nawet konkretnej, rozpoznawalnej nazwy. Kiedyś to było prostsze: mówiło się "lata sześćdziesiąte", i wszyscy wiedzieli o co chodzi. A dziś? Trudno o prostą nazwę, więc rzadko określamy te lata w konkretny sposób. W XX w. można było usłyszeć, że ktoś "ubiera się modnie, jak przystało na lata siedemdziesiąte" albo - na przykład po roku 1990 - ironiczne komentarze, że "ubrał się jakby żył w latach osiemdziesiątych". Dziś trudno o tego typu określenia… Jak mówi Sara Marcus, autorka książki o feministycznym ruchu punkowym lat 90. ("Girls to the Front: The True Story of the Riot Grrrl Revolution"), jednym z powodów mogą być nowoczesne technologie. Technologie, które sprawiają, że nieco inaczej rozumiemy czas. - Dziś coraz częściej nie postrzegamy już wydarzeń jako dziejących się w określonym czasie - mówi Marcus. - Wystarczy zajrzeć do naszych skrzynek z pocztą elektroniczną: jeśli mamy konto pocztowe Gmail, to przychodzące wiadomości nie są posegregowane tylko ze względu na datę i godzinę ich otrzymania, ale także ze względu na osobę, z którą wymienialiśmy informacje. Na "pierwszym miejscu" skrzynki mailowej może się znajdować łańcuszek powiązanych wiadomości, z których najstarsza pochodzi na przykład sprzed pół roku. Czytaj dalej na 2. stronie - Impreza w stylu lat "zerowych" Simon Vozick-Levinson, redaktor "Rolling Stone", dodaje, że podobne problem dotyczą także definiowania naszych czasów przez muzykę, jakiej słuchamy. - Trudno jest opisać ostatnią dekadę za pomocą krótkiej listy najważniejszych artystów i gatunków muzycznych - mówi. - Chodzi o to, że w ostatnich latach kompletnie zmienił się sposób, w jaki ludzie konsumują muzykę. Internet sprawił, że dziś znacznie łatwiej jest odkrywać zarówno nowe zjawiska muzyczne, jak i gatunki z przeszłości, aby się nimi ponownie pozachwycać. Co zatem zagrałby nasz didżej na takiej wspominkowej imprezie w stylu lat "zerowych" w roku, powiedzmy, 2033? - Rap i pop zbliżyły się do siebie, dziś to już niemal synonimy - mówi Vozick-Levinson. - Artyści odnoszący największe sukcesy to ludzie tacy jak Kanye West czy OutKast, którzy na nowo zdefiniowali hip-hop, ale także "tradycjonaliści", jak Jay-Z czy 50 Cent, dzięki którym rap stał się prawdopodobnie najważniejszym muzycznym nurtem dekady. A na przykład grupa Black Eyed Peas sprzedała niezliczoną ilość płyt, tworząc najbardziej zbliżony do popu, najbardziej przyjazny, chwytliwy, łatwy w odbiorze, czasami wręcz głupawy rap, jaki można sobie wyobrazić. A co z rockiem? - Pojawiło się tyle nowych zespołów, że trudno byłoby określić, że ten czy tamten jest najważniejszy - odpowiada nasz rozmówca. I chyba ma rację. Dawniej spawy były prostsze. Wczesne lata dziewięćdziesiąte? Nirvana. Osiemdziesiąte? Bruce Springsteen, U2, Siedemdziesiąte? Rolling Stonesi i Led Zeppelin. Sześćdziesiąte? Beatlesi i Bob Dylan. Pięćdziesiąte? Elvis Presley. Lata "zerowe"? Trudno powiedzieć. Może The Strokes, z jednym niezwykle ważnym albumem? Może Radiohead, który przecież powstał w 1985 r.? Może Coldplay? A może któryś z licznych zespołów o nazwach pochodzących od dzikich zwierząt: Grizzly Bear, Fleet Foxes, nie wspominając o Animal Collective? No dobrze, zostawmy zatem muzykę. A co ze stylem i ciuchami? - Styl danej dekady często do końca krystalizuje się dopiero kilka dekad później - komentuje Valerie Steele, dyrektorka muzeum mody przy nowojorskim Fashion Institute of Technology. - A wtedy w centrum uwagi znajdują się tylko niektóre, konkretne elementy stroju. Weźmy lata 70.: spodnie "dzwony" były modne tak naprawdę przez krótką chwilę, a dziś są niemal ikoną ówczesnego stylu. Przeceniamy i przerysowujemy wagę takich szczegółów… Lauren Sherman, redaktor naczelna cyfrowego wydania tygodnika "Lucky", uważa że demokratyzacja mody utrudnia wskazanie konkretnych, łatwych do zdefiniowania trendów. - Dziś chodzi bardziej o indywidualny styl - komentuje. - Stąd wysyp programów takich jak "Project Runway" czy "Top Model", a także blogów o modzie i ubieraniu się. Każdy sądzi, że może oceniać to, co się dzieje w świecie mody: wystarczy przecież założyć blog. Ubrania traktowane są jak kuchenne składniki, które można mieszać i przyrządzać z nich nowe dania. Niesprecyzowany styl ostatniej dekady wynika również po części z tego, że coraz częściej słynni projektanci współpracują z sieciami sklepów obsługujących rynek masowy. - Ceny bardzo spadły, moda jest dziś dostępna niemal dla każdego - mówi Sherman. - Ludzie kupują więcej ubrań niż kiedyś, trudniej wyodrębnić konkretne trendy. Czytaj dalej na 3. stronie - Impreza w stylu lat "zerowych" Mimo wszystko można jednak mówić o kilku charakterystycznych cechach mody pierwszej dekady XXI w. Jedną z nich jest niewątpliwie waga, jaką przywiązuje się dziś do butów. Rzucające się w oczy buty, przeważnie na niebotycznie wysokich obcasach, grają dziś taką rolę, jaką niegdyś pełniły drogie torebki od znanych projektantów (i to niezależnie od tego, czy ktoś ubiera się u Prady czy w najtańszej sieciówce). - Trzeba też powiedzieć, że osobą, którą można by uznać za najbardziej rozpoznawalną "celebrytkę mody" ostatnich dziesięciu lat, jest Lady GaGa, mimo że głośno zrobiło się o niej dopiero cztery lata temu - dodaje Sherman. - Ona pełni dziś w świecie mody taką rolę, jaka Madonna pełniła w latach 90. W 1999 r. jedna z bohaterek krótkiego serialu "Asy z klasy" mówiła mając na myśli modę: "Żyjemy w epoce Gwyneth. To jest standard, według którego wszystko się ocenia!". Trzynaście lat później bohaterka tego stwierdzenia, aktorka Gwyneth Paltrow, dla wielu specjalistów nadal pozostaje ikoną mody. Ale jak mówi Sherman, przede wszystkim dlatego, że ma własny styl. - To nie jest osoba, która przeczytałaby magazyn o modzie i ubrała się dokładnie według jego zaleceń - tłumaczy nasza rozmówczyni. Na drugim krańcu modosfery lat "zerowych" znalazły się takie postaci jak Victoria Beckham czy Kim Kardashian - ambasadorki typowego dla ostatniej dekady swobodnego, ale zmysłowego stylu ubierania. - Na początku XXI w. strojem wyjściowym stał się top bez rękawów i dżinsy - komentuje Sherman. A co z kobietami, które nie chcą chodzić ani w butach na dwudziestocentymetrowym obcasie i spódniczkach mini, ani w sukniach z surowej wołowiny? Wśród ważnych strojów ostatniej dekady Valerie Steele wymienia: legginsy, baletki i asymetryczne, subtelnie drapowane topy (nota bene: legginsy to nawiązanie do lat 80.). Warto pamiętać też o welurowych dresach i czapkach-cyklistówkach (patrz: Jennifer Lopez), stylu Burberry, ekstrawaganckim malowaniu paznokci oraz o ćwiekach. Dżinsy? Jak przypomina Sherman, w ciągu tych ostatnich lat modne były zarówno wąskie, jak rozszerzane, ozdabiane i poszarpane, z obniżoną talią, "rurki" z ciemnego dżinsu, a ostatnio także kolorowe. A może najważniejszym nurtem epoki jest "mundurek hipstera": legginsy dla pań, obcisłe dżinsy dla panów, trampki Converse dla obu płci - co zresztą wiąże się z obecną także w mainstreamie tendencją do zamazywania różnic międzypłciowych. Panie noszą się w stylu androginicznym, panowie coraz częściej sięgają po dodatki kojarzone do niedawna ze stylem "metroseksualnym": różnego rodzaju ozdoby, jedwabne szaliki, biżuterię, do tego dopasowane marynarki i przyciągające oko nakrycia głowy… Warto dodać, że jednym z obowiązkowych akcesoriów "prawdziwego hipstera" nie są już za duże okulary w plastikowych prawkach, ale rower - koniecznie bez przerzutek. No i jeszcze jedno. - Dziś niemal każdy ma tatuaż - podkreśla Steele. - Jeśli go nie masz, jesteś dziwolągiem. Z kolei piercing - tak popularny w latach 90. - dziś nie jest już na topie. Najwyraźniej, wbrew pozorom, współczesna moda jest stosunkowo konserwatywna. - Ludzie starają się ubierać "sympatycznie" - mówi Sara Marcus. - I nic dziwnego, żyjemy w czasach lęku o pracę. Przecież w każdej chwili w pobliżu jest pięć osób, które chętnie zajęłyby nasze miejsce… Tatuaż to co innego. Idąc na rozmowę o pracę można go ukryć pod garniturem, dzięki czemu nawet zatrudnieni w korporacjach profesjonaliści mogą dziś być odrobinę buntownikami. Podobnie zresztą ma się sprawa z jeszcze bardziej ukrytym zabiegiem upiększającym, czyli tak zwaną depilacją brazylijską. A co z włosami powyżej linii ramion? Frederic Fekkai, znany francuski fryzjer pracujący dla wielu celebrytów, uważa, że dominującym motywem był klasyczny "bob" - czy to krótki czy dłuższy, jedno- lub wielowarstwowy. Tak czesały się między innym Victoria Beckham, Hilary Swank czy Heidi Klum. - Modne były także grzywki - dodaje Fekkai. - Wystarczy spojrzeć na Katie Holmes czy Rihannę. Męskie fryzury stały się w ostatnich latach bardziej "wymyślne i niesforne". Tu także dał o sobie znać styl metroseksualny, wykorzystujący żele czy wosk. Przykłady? Brad Pitt ze swoimi półdługimi włosami, ale także Josh Hartnett. Znowu modne zrobiły się baczki, dłuższe, ale cieńsze niż kiedyś. No i "klasyki" ostatnich lat: trzydniowy zarost, ironiczny wąsik czy krzaczasta broda. Ale jakie to wszystko ma znaczenie? Nieważne jak się ubierzesz i uczeszesz: kiedy w 2033 r. będziesz życzył bliskim szczęśliwego Nowego Roku w rytm "I Gotta Feeling" grupy Black Eyed Peas, może się okazać, że najważniejszą częścią twojego stroju będzie dodatek domowej roboty. - Na imprezach wspominających pierwszą dekadę XXI w. ludzie będą nosić na szyi kartony z napisem - mówi Marcus. - Będzie tam widniało jedno słowo: "Wykluczeni".
Powrót do przyszłości Impreza w stylu lat 80 – Porady dotyczące stroju. Okres lat 80. był pełen niezapomnianych trendów modowych, ekspresyjnej muzyki i charakterystycznego stylu, który do dziś zachwyca i inspiruje. Organizacja „Powrotu do przyszłości Imprezy” w stylu lat 80. to fascynująca podróż w czasie, pozwalająca
zapytał(a) o 20:58 Co można robić na imprezie w stylu lat 80-tych? Organizuję imprezę urodzinową (16 lat) w stylu lat 80-tych. Jednak chodzi mi bardziej o taki klimat rockowy, życie w Stanach itp.. ;) Tematyka ma też dotyczyć takich zespołów jak Guns N' Roses i i teraz zastanawiam się co można robić? Nie będzie dużo osób, właściwie tylko najbliżsi przyjaciele. Chcę nas przenieść do tamtych czasów, więc może jakieś pomysły? edit: ale oprócz dance dance dance :D coś mniej oczywistego xDa coś co by dało klimat imprezy w barze, jak to robili muzycy rockowi po koncertach? :D no oczywiście bez zbytnich szaleństw ;) Ostatnia data uzupełnienia pytania: 2011-04-29 21:26:40 Odpowiedzi msshadow odpowiedział(a) o 09:34 Wiesz ile ja to pisałam ! Weź człowiek się wysila a tacy debile jak ty dają -5 :/. Zapytaj już całkiem upadło :( Natapirujcie sobie włosy, ozdóbcie pokój plakatami, puszczajcie muzykę i oglądajcie filmy w stylu "Odlotowcy". :) Uważasz, że ktoś się myli? lub
W tym momencie tworzy się nowa kategoria - impreza. W tej zakładce postaram się pomóc Wam stworzyć imprezę w tym stylu lub przygotować się do niej jako gość. Teraz każdy stawia na oryginalność jeżeli tylko ma do tego wystarczająco dużo ambicji i nie szkoda mu poświęcić na to trochę czasu zamiast zrobić imprezę "na lenia". Bez względu na to czy będzie to przyjęcie urodzinowe wesele czy sylwester potrzebne będą kostiumy, dodatki, dekoracje. Można się pokusić także o odpowiednią muzykę i zabawy dla gości. Zacznijmy więc od przebrania, bo to będzie obowiązywało każdego na takiej imprezie. Lata 90. bardzo dobrze pamiętają nawet osoby urodzone w 1990 i później, no tak mniej więcej to 10 lat, więc warto poszperać na początek w pamięci... Moda grunge oraz wzorowana na Britney Spears, Spice Girls, Backstreet Boys czyli: - dzwony, legginsy i rajstopy - buty na koturnie - takim mega - białe kozaki i addidasy - dresowa i jeansowa kurtka - koszule z flaneli - prawie jak od pidżamy - zakolanówki - koniecznie we wzory - kabaretki zaczerpnięte z mody lat 20. - golf - print panterki - prawdziwa skórzana kurtka, dla dziewczyn krótka a dla chłopaków z ćwiekami - ogromne koła w uszach - krótkie bluzeczki odsłaniające brzuch dziewczyn, koniecznie bez stanika ! - w koszulach i kurtkach koniecznie poduszki - ogrodniczki - spódnico-spodnie - dres z ortalionu i ogromne sportowe bluzy Jak widać nie może zabraknąć neonu, skóry, jeansu, lycry, a przede wszystkim KICZU! To jest właśnie cecha charakterystyczna tej dekady i mogą wystąpić trudności by zdobyć się teraz na odwagę i tak wyjść do ludzi, ale jeśli przebranie obowiązuje wszystkich to nie ma co się wstydzić. Zapytacie gdzie dostać takie ciuchy? Moim zdaniem największym skarbcem są... a jakże lumpy! O tak i myślę, że już dziś to nie tylko moje zdanie. Oryginalnie i tanio, tylko trzeba trochę cierpliwości by szukać. Sprawdźcie może na strychach i piwnicach są jakieś okazy starszych członków rodziny, styl lat 90. nie jest aż tak odległy, więc coś się na pewno znajdzie. Dodatkowo na stronach aukcyjnych (chociaż, nie zawsze sprzedają). A jeśli nie, to zawsze można pokombinować samemu chociażby ucinając o połowę T-Shirt, niedbale skrócić stare jeansy lub kupić sobie za grosze w pasmanterii poduszki i wszyć do koszuli. Zadbajcie również o fryzurę a dziewczyny dodatkowo o makijaż. W porównaniu z ubraniami mamy tu kompletny kontrast - fryzury naturalne, proste, charakterystyczne długie grzywki (u panów rozdzielone na pół w stylu Leonarda di Caprio) Pamiętacie zapewne "Przyjaciół", "Zbuntowanego Anioła", "90210". Podobnie jak fryzury, makijaże również stawiały na naturalność, czyli wybierano kolory "nude" - polecam Catrice Absolute Nude. Jeżeli chodzi o muzykę to jest tego naprawdę mnóstwo w internecie, a najprostszą metodą na pozyskanie piosenek jest podłączenie stacji 90s Hits na stronie lub pościąganie sobie wybranych utworów z youtuba za pomocą strony albo bezpośrednio wpisują nazwę piosenki na stronie moim zdaniem najwięcej plików za darmo i pamiętajcie, że jakość dźwięku zależy od wartości kb/s - im wyższa tym lepiej. Jeżeli chodzi o dekoracje to na pewno kula dyskotekowa z resztą to jest obowiązkowy element każdej dyskoteki i imprezy aktualnie, to ona ubogaca całe wydarzenie. Cała reszta zależy od miejsca w lokalu zawsze można zapytać o to czy przygotują wam jakieś dekoracje lub czy możecie coś przynieść sami. Wystrój nie musi być konkretnie dostosowany, bo pamiętajmy, że te czasy nie są aż tak odległe, oczywiście meble z IKEI tak będą średnio pasowały, ale miękkie kanapy i fotele wystarczą. Możecie dodatkowo zainspirować się filmami: "Taxi", "Leon Zawodowiec", "Zielona mila", "Zapach Kobiety", "The Truman Show", "Przebudzenie". Za darmo można je obejrzeć np. na Co do zaproszeń to jest bardzo prosty sposób na zrobienie takich własnoręcznie. Wyszukaj sobie jakiś obrazek w grafice. Możesz dać obrazki wydrukować u fotografa lub w Rossmannie albo wydrukować samemu na papierze fotograficznym. Gotowe zdjęcia naklej na sztywny fakturowany papier, na którym wydrukujesz treść masz przykładowy obrazek. A co jeśli wesele? hmm... to był bardzo odważny czas jeśli chodzi o garderobę, więc lepiej uprzedźcie księdza, żeby się nie przestraszył ! Mianowicie suknie ślubne były barokowo bogate, błyszczące, z długim, ciągnącym się po podłodze trenem, koronkowymi elementami i bufiastymi rękawami. Pamiętacie księżną Dianę? No to podobne sukienki wtedy się wybierało. Pamiętajcie by zabrać ze sobą dobry humor i przekonanie, że przecież wszyscy będą dziwnie wyglądali, a jeśli macie jeszcze w domu stare modele telefonów komórkowych, również fajnie się sprawdzą. Pozdrawiam was serdecznie i już dziś zapraszam na kolejnego posta w tej kategorii, w którym postaram się jak najdokładniej przedstawić szczegóły imprezy z bajkowego świata. Baju, Baju....
.